Kościół na straży polskiej niepodległości

  • nowość

Kiedykolwiek niepodległość Ojczyzny była zagrożona, Kościół stawał po stronie Polski. Czas próby nigdy nie był jednak większy niż w XIX i XX w., kiedy Polska na 123 lata zniknęła z map świata, a następnie musiała się zmierzyć z zabójczą nawałnicą niemieckiego i sowieckiego...

Autorzy: Andrzej Nowak, Martyna Deszczyńska

liczba stron: 304
obwoluta: Nie
format: 17 x 24 cm
papier: 120g
oprawa: Twarda
data wydania: 12.09.2018
ISBN: 978-83-7553-250-0
Zarejestruj się aby otrzymać rabat 25% na pierwsze zamówienie oraz 20% na kolejne zamówienia! Darmowa dostawa zamówień powyżej 120zł.
Dostępność: duża ilość

Kiedykolwiek niepodległość Ojczyzny była zagrożona, Kościół stawał po stronie Polski. Czas próby nigdy nie był jednak większy niż w XIX i XX w., kiedy Polska na 123 lata zniknęła z map świata, a następnie musiała się zmierzyć z zabójczą nawałnicą niemieckiego i sowieckiego totalitaryzmu. Przez te trudne czasy Polska nigdy się nie poddała.

Zawdzięczamy to roztropnym mężom stanu, wybitnym artystom, patriotycznym działaczom i wielu Polakom, którzy z orężem w ręku bronili niepodległości. Wielki dług wdzięczności zaciągnęliśmy także u ludzi Kościoła, którym brzmiało w sercach najważniejsze hasło: Bóg, Honor, Ojczyzna. Właśnie o tym jest ta książka napisana barwnym, literackim językiem przez Martynę Deszczyńską i Andrzeja Nowaka, dwoje wspaniałych historyków. Snują oni opowieść o przemożnym pragnieniu wolności polskiego narodu. Przewodnikami po kartach tej książki stają się wielcy duchowni, jak chociażby abp Zygmunt Szczęsny Feliński, który pisał groźne listy do cara domagając się polskiej niepodległości, prymas August Hlond prowadzący Polskę i Kościół przez tragedię II wojny światowej, Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, niezłomny kapłan ks. Jerzy Popiełuszko czy św. Jan Paweł II, który bezkompromisowo zwalczał komunizm i wprowadził Kościół w nowe tysiąclecie.

Ale Kościół na straży polskiej niepodległości jest także opowieścią o mniej eksponowanych na kartach historii, a wspaniałych Polakach. Wybitni badacze, autorzy tej książki, przywołują poza tym wiele mało znanych wydarzeń z XX, XXI, ale i z XIX w., książka obejmuje bowiem nie tylko okres ostatniego stulecia, ale pokazuje również drogi, jakie wiodły Polaków do pamiętnego 11 listopada 1918 r. i jak wielka była rola polskiego duchowieństwa na tych drogach do odzyskania niepodległości. Autorzy podejmowali już wcześniej ten temat w książkach Białego Kruka; prof. Andrzej Nowak w Czasie walki z Bogiem, a dr hab. Martyna Deszczyńska w Narodzie bez państwa.

Tekst uzupełnia blisko 90 bardzo ciekawych, unikatowych ilustracji, zdjęć archiwalnych, map i wiele mówiących tabel (zestawień), dzięki którym rysuje się jeszcze pełniejszy obraz czasów, w których Polska zmagała się z trzema mocarstwami o niepodległość, odzyskiwała ją, znów traciła, lecz w walce nie ustawała – aż po ostatnie lata.

Od wydawcy   6

Martyna Deszczyńska

Naród bez państwa   10

I.         Wprowadzenie   11
II.        Katolicyzm a narodowość u progu XIX stulecia   20
III.       Kościół katolicki na ziemiach polskich od upadku państwa do końca XIX stulecia   25
IV.       Wkład duchowieństwa w kulturę i naukę polską doby zaborów   66
V.        Zakony w XIX wieku i problem ich kasat    73
VI.       Kościół katolicki a życie społeczeństwa polskiego w XIX w. na ziemiach polskich   82
VII.      U progu niepodległości   125
VIII.     Zakończenie   140

Andrzej Nowak

Czas walki z Bogiem 144

I.         Niepodległość
– w cieniu czerwonej gwiazdy (1918–1939)   145
II.        Czas wojny: świadectwo Kościoła ­męczeńskiego
w umęczonej Polsce (1939–1945)   171
III.      „Non possumus”
– Kościół wobec naporu stalinizmu (1945–1956)   202
IV.       Prymas Tysiąclecia
– na drodze do wolności ­narodu (1956–1978)   226
V.        Pod opieką Jana Pawła II
– droga przez ­uniesienia i krzyże (1978–1991)   259

 

 

 

 

 

 

Dla podtrzymania Polaków na drodze do wolności najważniejsze znaczenie w tragicznym czasie stanu wojennego miała jednak przede wszystkim osoba Jana Pawła II. Jego uwaga, modlitwa, jego słowa, zachęta, nauka, pomoc. Papież zareagował na wiadomość o stanie wojennym zaraz na modlitwie na Anioł Pański 13 grudnia 1981 roku. Trzy dni później na audiencji generalnej Jan Paweł II kierował te słowa do swoich rodaków – i do depczącej ich wolność władzy:
„[…] Moja troska zwraca się ponownie w stronę Ojczyzny, w stronę tego Narodu, którego jestem synem – i który tak jak każdy naród i kraj ma prawo do szczególnej troski Kościoła. Troska ta ogarnia w tej chwili całą Polskę i wszystkich Polaków. Mają oni, jako Naród, prawo do życia swoim własnym życiem – i do rozwiązywania swoich problemów wewnętrznych w duchu własnych przekonań, zgodnie ze swoją kulturą i tradycją narodową. Spraw tych, niewątpliwie trudnych, nie można rozwiązywać przy użyciu przemocy. Stąd moje wezwanie i prośba, którą skierowuję do wszystkich synów Ojczyzny: trzeba wrócić na drogę odnowy, kształtowanej metodą dialogu, przy poszanowaniu praw każdego człowieka i obywatela, przy szczególnym poszanowaniu praw człowieka pracy. Ta droga nie była łatwa – ze zrozumiałych przyczyn – ale nie jest niemożliwa. Siła i powaga władzy wyraża się w takim dialogu, a nie w użyciu przemocy”.

Do sprawy polskiej wolności i aktualnej niewoli Jan Paweł II powracał wciąż. Wyrażał na rozmaite sposoby solidarność z tymi, którzy cierpieli, którzy byli uwięzieni, a z którymi utrzymywał cały czas duchowy, niekiedy także korespondencyjny kontakt (do Jana Pawła II przemycane były do Watykanu listy od internowanych działaczy „Solidarności”). Starał się natchnąć polskich biskupów mocą ducha, potrzebną do podtrzymania narodu w trudnym czasie. O obowiązkach Kościoła wobec narodowej także wspólnoty, wobec sprawy jej wolności, mówił szczególnie dobitnie w czasie wizyty biskupów polskich ad limina apostolorum w Watykanie, 11 października 1982 roku:

„[…] Kapłan ‘z ludzi wzięty i dla ludzi postanowiony’. Biskup również. Stąd płynie jego odpowiedzialność nie tylko za losy Kościoła, ale także Narodu; z którym Kościół zawsze był złączony w doli i niedoli. Społeczeństwo polskie zawsze też upatrywało w Kościele powiernika swoich nadziei. Kościół bowiem bronił słusznych praw narodowych i obywatelskich. W imię miłości Matki-Ojczyzny Kościół występował w obronie wolności i godności Polski, jej suwerenności i niepodległości, praworządności i ładu. Kościół wysoko cenił ofiarę składaną w służbie Ojczyzny i Narodu. Kościół stawiał czoło przemocy, świadomie ochraniał narodowe tradycje i strzegł pieczołowicie dziedzictwa kultury chrześcijańskiej. Bronił przed zniewoleniem dusz i umysłów, bronił przed łamaniem sumień, zabezpieczał poczucie wolności duchowej. Tej wolności wewnętrznej, która w każdym czasie jest dla człowieka i dla chrześcijanina rzeczą najważniejszą. Życzę wam, drodzy Bracia, abyście wraz z powierzoną sobie owczarnią nie utracili nigdy tej wolności ducha, jaką Chrystus obdarzył wszystkie dzieci Boże. […] W imieniu tych braci Chrystusa, w imieniu wszystkich Polaków internowanych i uwięzionych oraz ich udręczonych rodzin, w imieniu rodzin wielodzietnych i borykających się z wielorakimi trudnościami składam wam serdeczne ‘Bóg zapłać’ za duszpasterską troskę w zakresie moralnym i materialnym, której nie szczędzicie potrzebującym w waszych wspólnotach, dzięki wzajemnej ofiarności i rozległej pomocy humanitarnej z innych krajów i narodów. Wyrazy szczególnego podziękowania i uznania kieruję z tego miejsca do przewodniczącego i członków Komisji Charytatywnej Episkopatu oraz do wszystkich Komitetów Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom za wieloraką działalność charytatywną, prowadzoną na szczeblu centralnym, diecezjalnym i parafialnym. W imię Chrystusa proszę was i cały Lud Boży, byście nie przestawali spieszyć z pomocą tym wszystkim moim Braciom i Siostrom, którzy wskutek stanu wojennego muszą żyć oderwani od własnych rodzin czy bliskich, oderwani od swoich zajęć i obowiązków. Należą oni do wielkiej wspólnoty Narodu, a Kościół ma obowiązek troszczyć się o nich wszystkich w jakiejkolwiek są potrzebie”.

Ten obowiązek troski wypełniał najlepiej Jan Paweł II podczas kolejnych dwóch pielgrzymek: w 1983 i 1987 roku. O ponownym przyjeździe do Polski Jan Paweł II zaczął mówić publicznie od 3 maja 1982 roku. Chciał przybyć na obchody 600-lecia obecności obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, przypadające na sierpień tego roku. Władze stanu wojennego nie chciały się jednak zgodzić na tę wizytę. Papież upominał się zatem stale o zniesienie stanu wojennego, wyrażał swoją solidarność z internowanymi działaczami związku i apelował o ich uwolnienie.

Opinie o produkcie (0)

Imię i nazwisko:
do góry

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl