Pisząc o stanie wojennym, można, wbrew pozorom, podkreślać także zachowania pełne honoru i godności. I nie chodzi tu bynajmniej o zachowania gen. Jaruzelskiego, określanego przez niektórych mianem „człowieka honoru”, co należy uznać za rzecz wielce haniebną. Chodzi tu o pełną godności postawę osób gnębionych i prześladowanych, którzy potrafili zachować ją nawet w warunkach ekstremalnych.

Zmaganie się nikczemności z godnością, nikczemności z honorem – tak oto najkrócej można scharakteryzować ów ponury czas nazywany stanem wojennym. O owym zmaganiu jest właśnie ta niezwykle ciekawa książka napisana wedle koncepcji prof. Wojciecha Polaka przez troje świetnych historyków; oprócz profesora są to Sylwia Galij-Skarbińska oraz ks. Michał Damazyn.

Po jednej stronie pokazują oni bestialstwo pacyfikatorów kopalni „Wujek”, a po drugiej bohaterstwo górników; po jednej stronie totalną cenzurę i propagandę, a po drugiej – rozkwit publicystki i literatury podziemnej. Ukazują codzienną przemoc, a także codzienny opór wobec zła. Nieustająca demonstracja brutalnej siły napotyka na stałą demonstrację dobra. Książka obfituje w przykłady brutalności ZOMO i LWP, objaśnia mechanizmy działania stanu wojennego, ale też przynosi bardzo dużo opisów postaw niezłomnych, patriotycznych, świadczących o głębokiej wierze polskiego narodu.

Autorzy nie mają dylematu ze wskazaniem, kto był winien. Nie przychodzi im do głowy pokrętne tłumaczenie terroryzmu komunistycznej władzy jakąś wyższą koniecznością. Dla nich tak oznacza tak, a nie – nie. Komunizm zaczynał na początku XX wieku jako system zbrodniczy i tak też ten wiek kończył. Na biednych, bezbronnych ludzi, umęczonych twardą codziennością ruszono czołgami i wozami pancernymi. Okazało się jednak, że czołgami nie da się pokonać ludzkiej godności i wiary. Człowieka można zabić, ale honoru może on się pozbawić tylko sam. Siłą osłabić można jednak w wolnych ludziach nadzieję oraz ducha.

W stanie wojennym dokonano zbrodni nie tylko na poszczególnych osobach, ale także na duchu narodu – to wielkie przestępstwo o wymiarze historycznym. Aby ten duch narodu mógł się w pełni odrodzić, potrzeba nam jak najwięcej prawdy o naszych dziejach, w tym o stanie wojennym. Prawdę taką niesie właśnie ta książka, której dramatyczną treść wzbogaca ponad dwieście dokumentalnych ilustracji podnoszących jej autentyzm i wiarygodność.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury - państwowego funduszu celowego.

 

Memento

9

1. Wprowadzenie stanu wojennego

11

2. Akcje protestacyjne w grudniu 1981 r.

17

3. Czy stan wojenny uchronił Polskę przed interwencją sowiecką?

34

4. Czy stan wojenny był legalny?

40

5. Ustawodawstwo stanu wojennego

42

6. Reakcje za granicą

46

7. Strajki w kopalniach „Piast” i „Ziemowit”

59

8. Kopalnia „Wujek”

61

9. Stocznia Gdańska w grudniu 1981 r.

69

10. Zbrodnie dokonane przez pijanych żołnierzy

77

11. Internowania

81

12. Ukrywający się działacze „Solidarności”

93

13. Więźniowie polityczni

103

14. Sprawa Ewy Kubasiewicz

109

15. Zwolnienia z pracy i weryfikacje

112

16. Sytuacja Lecha Wałęsy

121

17. Zbuntowany trawler

126

18. Antoni Browarczyk – zastrzelony w Gdańsku

128

19. Kościół katolicki wobec stanu wojennego

130

20. Msze św. za Ojczyznę

146

21. Kościelne Komitety Pomocy

152

22. Uratowane 80 milionów

158

23. WRONy, PRONy i OKONy

160

24. Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej – zbrodnia i przemoc

165

25. Różne formy protestu przeciwko stanowi wojennemu

168

26. Narodziny podziemia

171

27. Międzyzakładowy Robotniczy Komitet „Solidarności”

177

28. Międzyzakładowy Komitet Koordynacyjny „Solidarności”

181

29. Związek Walki o Niepodległość w Brodnicy

186

30. Tymczasowa Komisja Koordynacyjna NSZZ „Solidarność”

190

31. Codzienna praca w podziemiu

197

32. Twierdza podziemnych drukarzy

202

33. Humor i satyra

207

34. „WRONA skona”

215

35. Znaczki, kalendarze, pocztówki

219

36. Zielone internowania

225

37. Krzyże kwietne

233

38. Opór w Ludowym Wojsku Polskim

238

39. „Reduta”

245

40. Stanisław Dronicz – „kryzys przysięgowy”

248

41. Ucieczka żołnierzy samolotem AN-2 do Wiednia –
primaaprilisowa wyprawa „Wiedeńczykiem”

252

42. Protesty uliczne

257

43. 1 i 3 maja 1982 r.

266

44. Inicjatywa Społecznej Rady Prymasowskiej

270

45. Solidarność Walcząca

274

46. Kornel Morawiecki: „Rób to, od czego upadnie komunizm”

281

47. Wojciech Cieślewicz – zamordowany w Poznaniu

289

48. Jacek Jerz – ojciec radomskiej „Solidarności”

294

49. Ryszard Smagur – zabity w Krakowie

301

50. Bogdan Włosik – ta śmierć nie poszła w niepamięć

303

51. Piotr Sadowski – zabity w Gdańsku

307

52. Stanisław Rak – zabity w Kielcach

309

53. Adam Borowski – wszystko dla Polski

311

54. Eugeniusz Szumiejko – astronom w służbie „Solidarności”

316

55. Kardynał Henryk Gulbinowicz – z Kresów nad Odrę

320

56. Ksiądz prałat Hilary Jastak – król Kaszubów

325

57. Ojciec Stefan Dzierżek – gdy odwaga kosztowała

330

58. Ksiądz Edward Frankowski – „biskup Solidarności”

336

59. Ksiądz Kazimierz Jancarz – „O godność każdego człowieka”

342

60. Ksiądz Stanisław Małkowski – gorliwy kapłan i duszpasterz

347

61. Ksiądz prałat Henryk Jankowski – kapelan „Solidarności”

351

62. Odbicie Jana Narożniaka, czyli jak „Jasio Narożniak zrobił glinę w wała”     

354

63. Starcie 31 sierpnia 1982 r.

362

64. Masakra w Lubinie

369

65. Sprawa Władysława Hardka

375

66. WSW – bezpieka w wojsku

377

67. Gamonie z SB

380

68. Bezpieka (czasami) zdesperowana i bezsilna. Akcja Brzoza III

381

69. Toruń w obronie więźniów politycznych

385

70. Proces Anny Walentynowicz

388

71. „Solidarność” na stadionach. „Biało-zielona Solidarność”

391

72. Drukowanie bibuły – aspekty techniczne

395

73. Podziemne oficyny książkowe

397

74. Pisma podziemne

401

75. „Tygodnik Wojenny”

404

76. „Tygodnik Mazowsze”

408

77. „Hutnik”

411

78. „KOS”

413

79. „Obserwator Wielkopolski”

415

80. „Z Dnia na Dzień”

417

81. „Solidarność z lwami”

419

82. „Toruński Informator Solidarności”

421

83. Podziemie na wyższych uczelniach

427

84. Podziemie w zakładach pracy

435

85. „Tu Radio Solidarność”

441

86. Podziemna kultura

448

87. Operacja „Renesans”

460

88. OKOR – Ogólnopolski Komitet Oporu Rolników

464

89. Delegalizacja NSZZ „Solidarność”

468

90. Mieczysław Gil – patriota i związkowiec

472

91. Teodor Klincewicz – Kmicic opozycji

476

92. Zbigniew Romaszewski

481

93. Zawieszenie stanu wojennego

488

94. Sprawa Grzegorza Przemyka

490

95. Ksiądz Jerzy Popiełuszko: „Muszę być przy ludziach.
Oni mnie potrzebują”

497

96. „Wyszedłem po słońce” – Emil Barchański

509

97. Ojciec Honoriusz Kowalczyk – poznański Popiełuszko

516

98. Antysocjalistyczny opornik

522

99. Uciążliwości dnia codziennego

525

100. Wielka podwyżka cen

529

101. Bardowie

533

102. Powiew nadziei – pielgrzymka Jana Pawła II do Polski w 1983 r.

537

103. „Zniesienie” stanu wojennego i amnestia

546

104. Joanna Lenartowicz

548

Posłowie

549

Przypisy

551

Bibliografia

561

 

1. Wprowadzenie stanu wojennego

Około północy z 12 na 13 grudnia 1981 r. gen. Wojciech Jaruzelski rozpoczął wprowadzanie stanu wojennego. Specjalnie przygotowane oddziały milicji zajęły siedziby struktur „Solidarności”, dokonując przy tym dewastacji pomieszczeń i sprzętów. Zamilkły telefony, przestały nadawać radio i telewizja. Na ulicę wyjechały czołgi, oddziały wojska i milicji zajęły strategiczne punkty i instytucje w miastach. Funkcjonariusze milicji i SB rozpoczęli akcję zatrzymywania działaczy „Solidarności”.

Przemówienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego po raz pierwszy odtworzono o godzinie 6.00 w programie I Polskiego Radia. Utrzymane było ono w tonie niezwykle patetycznym. Na samym początku generał stwierdził: „Ojczyzna nasza znalazła się nad przepaścią”. Następnie w ciemnych barwach scharakteryzował sytuację w kraju, za tragiczny stan rzeczy obwiniając przywódców „Solidarności”. Po czym przeszedł do spraw zasadniczych:

Obywatelki i Obywatele

Wielki jest ciężar odpowiedzialności, jaka spada na mnie w tym dramatycznym momencie polskiej historii. Obowiązkiem moim jest wziąć tę odpowiedzialność – chodzi o przyszłość Polski, o którą moje pokolenie walczyło na wszystkich frontach wojny i której oddało najlepsze lata swego życia.

Ogłaszam, że w dniu dzisiejszym ukonstytuowała się Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego.

Rada Państwa, w zgodzie z postanowieniami Konstytucji, wprowadziła dziś o północy stan wojenny na obszarze całego kraju.

Chcę, aby wszyscy zrozumieli motywy i cele naszego działania. Nie zmierzamy do wojskowego zamachu, do wojskowej dyktatury. Naród ma w sobie dość siły, dość mądrości, aby rozwinąć sprawny, demokratyczny system socjalistycznych rządów. W takim systemie siły zbrojne będą pozostawać tam, gdzie jest ich miejsce – w koszarach. Żadnego z polskich problemów nie można na dłuższą metę rozwiązać przemocą.

Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego nie zastępuje konstytucyjnych organów władzy. Jej jedynym zadaniem jest ochrona porządku prawnego w państwie, stworzenie gwarancji wykonawczych, które umożliwią przywrócenie ładu i dyscypliny. To ostatnia droga, aby zapoczątkować wychodzenie kraju z kryzysu, uratować państwo przed rozpadem.

Dalej generał oznajmiał o internowaniach, przy czym podkreślił, że internowano także Edwarda Gierka i jego najbliższych współpracowników. Kilkakrotnie akcentował tymczasowy charakter wprowadzonych uregulowań. Zapowiadał bezwzględną walkę z przestępczością, spekulacją, biurokracją, marnotrawstwem itp. Uderzał w tony patriotyczne, doceniał rolę Kościoła katolickiego, podkreślał przywiązanie do idei porozumienia narodowego, ale zapowiadał też ochronę „uniwersalnych wartości socjalizmu”. Wyrażał nadzieję, że te wartości stawać się będą bliższe „robotniczemu nurtowi «Solidarności», który własnymi siłami i we własnym interesie odsunie od siebie proroków konfrontacji i kontrrewolucji”. Podkreślał też, że „sojusz polsko-radziecki jest i pozostanie kamieniem węgielnym polskiej racji stanu, gwarancją nienaruszalności naszych granic”.

Przemówienie pod względem propagandowym napisane było w sposób bardzo przemyślany. Odwołując się do wartości patriotycznych, narodowych, ogólnoludzkich, rodzinnych generał chciał pozyskać jak najszersze warstwy społeczeństwa. W przemówieniu Jaruzelski zrezygnował z tradycyjnego dla komunistów sformułowania „towarzysze i obywatele”, a zastąpił je określeniami: „obywatelki i obywatele”, „Polki i Polacy”, a nawet „siostry i bracia”. Warto przypomnieć, że podobną taktykę zastosował Stalin podczas swojego przemówienia po agresji niemieckiej na Związek Sowiecki.

Także 13 grudnia 1981 r. o godzinie 10.00 rano spiker odczytał „Proklamację Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego”. Była ona utrzymana w podobnym tonie jak przemówienie generała, zawierała jednakże wyraźniejsze groźby pod adresem osób, które chciałyby kontestować wprowadzenie stanu wojennego:

Osoby winne działania przeciw interesom socjalistycznego państwa oraz ludzi pracy będą odtąd karane z całą surowością, z wykorzystaniem wszystkich środków i uprawnień wynikających ze stanu wojennego.

W południe Jaruzelski powtórzył swoje przemówienie w telewizji. Równocześnie wojskowi spikerzy w radiu i telewizji odczytywali rozmaite komunikaty i rozporządzenia związane ze stanem wojennym.

„Dekret o stanie wojennym” z 12 grudnia 1981 r. (antydatowany) wprowadzony formalnie przez Radę Państwa tworzył prawo stanu wojennego w Polsce. Poranek 13 grudnia 1981 r. przyniósł Polakom nową, dramatyczną rzeczywistość. Najwyższą władzą stanu wojennego była Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego (WRON). W poszczególnych województwach powołano komisarzy wojskowych, będących formalnie pełnomocnikami Komitetu Obrony Kraju (KOK). Zawieszono działalność wszelkich stowarzyszeń, organizacji, związków zawodowych. Zakazywano organizowania strajków, akcji protestacyjnych i zgromadzeń (z wyjątkiem religijnych). Część zakładów pracy zmilitaryzowano i oddano pod zarząd wojskowych komisarzy. Osobom uchylającym się od pracy w tych zakładach groziło od dwóch lat więzienia do kary śmierci włącznie. Militaryzacja objęła m.in. kolej, PKS, transport samochodowy, porty, straż pożarną, pocztę, radio, telewizję, przedsiębiorstwa obrotu paliwami naftowymi, komunikację miejską, zakłady zbrojeniowe, kopalnie, elektrownie. W wymienionych przedsiębiorstwach i instytucjach nie obowiązywał ośmiogodzinny dzień pracy. Zmilitaryzowano także część administracji państwowej. Na ulicach miast pojawiły się czołgi i bojowe wozy piechoty. Zawieszono zajęcia w szkołach i na wyższych uczelniach. Zawieszono też funkcjonowanie teatrów, kin, filharmonii itp. Na polecenie władz Główny Komitet Kultury Fizycznej i Sportu wstrzymał nawet wszystkie rozgrywki pierwszej i drugiej ligi piłkarskiej, lig międzywojewódzkich i eliminacji strefowych we wszystkich dyscyplinach sportu. Emitowano tylko pierwszy program telewizji i pierwszy program radia, z bardzo ograniczoną ilością audycji. Zamknięto przejścia graniczne. Wydano zakaz wydawania gazet, z wyjątkiem „Trybuny Ludu”, „Żołnierza Wolności” oraz przemodelowanych dzienników lokalnych. Te ostatnie przybrały niekiedy postać hybryd złożonych z kilku gazet regionalnych. Na przykład w Gdańsku wydawano gazetę, w której winiecie znajdowały się tytuły trzech dzienników: „Głosu Wybrzeża”, „Dziennika Bałtyckiego” i „Wieczoru Wybrzeża”. Dopiero od około 20 grudnia 1981 r. gazety lokalne zaczęły powracać do swojej dawnej postaci. Wyłączono telefony prywatne i ustanowiono oficjalny podsłuch telefoniczny, wprowadzono zakaz przemieszczania się bez przepustki poza miejsce zamieszkania. Po kilku dniach przepis ten zliberalizowano – bez przepustki można było się poruszać w obrębie województwa. Nie wolno było też nadawać paczek na poczcie, choć w niektórych przypadkach przyjmowano je jednak, pod warunkiem że zostały zapakowane w obecności personelu pocztowego. Za organizowanie strajków lub np. druk ulotek można było każdego postawić przed sądem cywilnym lub wojskowym w tzw. trybie doraźnym. Przewidywał on m.in. tylko jedną instancję sądową (bez prawa apelacji) i wyrok – co najmniej 3 lata więzienia.

Na ulicach miast rozwieszono „Obwieszczenie o wprowadzeniu stanu wojennego ze względu na bezpieczeństwo państwa”. Zawierało ono skrót „Dekretu o stanie wojennym”, jednak bez zamieszczonej daty i nazwiska przewodniczącego Rady Państwa. Druk obwieszczeń (na terenie ZSRR) miał bowiem miejsce w sierpniu i wrześniu 1981 r., kiedy nie znano jeszcze daty wprowadzenia stanu wojennego i nie było pewności, czy przewodniczącym Rady Państwa będzie nadal Henryk Jabłoński.

Bezpośrednio przed wprowadzeniem stanu wojennego, 11 grudnia 1981 r., w sali Teatru Dramatycznego w Warszawie rozpoczął się Kongres Kultury Polskiej. Była to pierwsza po wojnie niezależna impreza, zorganizowana bez udziału władz komunistycznych, na którą przybyli wybitni pisarze, artyści i uczeni. Na Kongresie przemówienia wygłosili m.in. Andrzej Kijowski, Jan Józef Szczepański, Jacek Woźniakowski, Witold Lutosławski, Andrzej Wajda. 13 grudnia rano delegaci zastali na drzwiach Teatru Dramatycznego kartkę informującą o „rozwiązaniu” Kongresu. W następnych godzinach część delegatów na Kongres została internowana.

Z biegiem czasu, gdy stan wojenny był już ustabilizowany, niektóre restrykcje złagodzono. W styczniu 1982 r. podłączono ponownie do sieci telefony prywatne, ale rozmowy były nadal podsłuchiwane, o czym informował automat powtarzający słowa: „rozmowa kontrolowana”. Nie działały jednak nadal automatyczne połączenia międzymiastowe i międzynarodowe, można było je uzyskać tylko poprzez zamawianie rozmowy u telefonistki. 15 stycznia 1982 r. wznowiły działalność wszystkie kina warszawskie, 17 stycznia Teatr Wielki, dwa dni później Operetka Warszawska. Krakowskie teatry i kina „ruszyły” już 5 stycznia 1982 r., gdańskie dopiero 2 lutego 1982 r. W styczniu 1982 r. zaczęły wychodzić, te bardziej posłuszne wobec władz, dzienniki i czasopisma. 8 lutego 1982 r. przywrócono lokalny program telewizyjny w Warszawie, a 15 lutego nadawanie ogólnopolskiego programu drugiego telewizji. 17 stycznia 1982 r. wznowiono program drugi radia, 15 lutego program czwarty, a 5 kwietnia program trzeci. Media elektroniczne i prasa utraciły jednak cały margines niezależności wywalczony w czasie 16 miesięcy legalnej „Solidarności”, stając się, w większości przypadków, propagandową tubą władz. Pewną niezależność zachowywały tylko pisma katolickie i niektóre „niszowe”, opanowane przez ludzi związanych z „Solidarnością” (np. periodyki „Niewidomy Spółdzielca” i „Przegląd Techniczny”). Na początku stycznia 1982 r. wznowiono zajęcia w szkołach, a pod koniec stycznia i w pierwszej połowie lutego na wyższych uczelniach. W niektórych szkołach już zimą i wiosną 1982 r. zaczęto usuwać z pomieszczeń klasowych krzyże (zawieszone w latach 1980–1981), akcja ta nasiliła się znacznie w pierwszej połowie 1983 r. 1 marca 1982 r. zniesiono obowiązek uzyskiwania przepustek na wyjazd do innego województwa. W maju 1982 r. zniesiono godzinę milicyjną. Te i inne przejawy stopniowego łagodzenia restrykcji związanych ze stanem wojennym nie zmniejszały jednak utrzymującej się atmosfery terroru i strachu.

Czytelników, którzy kupili tę książkę, zainteresowało również:

Opinie o produkcie (0)

do góry

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl