USA: Dzieci z in vitro coraz więcej. Traktowane są jak przedmioty
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pexels.com. Okazuje się, że z przemysłu in vitro korzystają głównie pary homoseksualne i celebryci, którzy macierzyństwo, dziecko, traktują jak przedmiot, a nie jak podmiot osobowy. Alarmujące dane o przemyśle in vitro podaje portal lifesitenews.com.
Coraz więcej osób, które działały w przemyśle in vitro, rzuca to zajęcie i dzieli się wstrząsającym świadectwem o tym, jak naprawdę wygląda ten niemoralny przemysł. Taką osobą jest np. dr Craig Turczynski, były dyrektor laboratoriów zapłodnienia in vitro, andrologii i testów hormonalnych w Louisiana State University Medical Center-Shreveport, którego świadectwo przytacza portal lifesitenews.
Turczynski odszedł z branży technologii reprodukcyjnych po tym, jak jedna z pacjentek zadecydowała o pozbyciu się swoich zarodków. „To było ostatnie wydarzenie w mojej karierze, które naprawdę utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie mogę dalej tego robić. Kiedyś wszystko, co robiłem, miało na celu przynajmniej spłodzenie dziecka. Aby stworzyć życie. To było dla mnie niepojęte, że para może po prostu powiedzieć: chcę te dwa zarodki, resztę wyrzuć, kiedy jest tak wielu innych, którzy cierpią, nie mogą począć i nie odnoszą sukcesu”, powiedział.
Portal donosi, że przemysł in vitro trzyma w zamrażarkach ponad milion zarodków. „Wielu chrześcijan udaje, że przemysł technologii reprodukcyjnych jedynie zaspokoił potrzeby bezdzietnych rodziców. Rzeczywistość jest moralnym horrorem”, donosi lifesitenews.com.
Na dowód niemoralności i diaboliczności tego przemysłu portal przytacza wstrząsającą historię pewnej kobiety, która zdecydowała się zostać tzw. matką zastępczą dla dwóch gejów, którzy chcieli mieć dziecko. W trakcie ciąży u kobiety wykryto raka. „Para była wściekła. Lekarze zapewnili ich, że może urodzić wcześniej i że ona i chłopczyk będą zdrowi. Ale mężczyźni powiedzieli: nie. Nie chcieli mieć do czynienia z wcześniakiem. Brittany błagała mężczyzn, aby pozwolili jej go adoptować. Odmówili i zerwali z nią wszelki kontakt. Chcieli po prostu spróbować ponownie z nową, zdrowszą surogatką. Urodziła przedwcześnie, a chłopiec zmarł. Nie było nikogo, kto mógłby się nim zaopiekować. Został po prostu wyrzucony jak śmieć”.
Okazuje się, że przemysł reprodukcyjny – zwłaszcza w USA – jest traktowany jako przemysł dostarczający towary szczególnie gejom i celebrytom z Doliny Krzemowej. Emmy Waters z Heritage Foundation mówi o rosnącym zainteresowaniu technologiami reprodukcyjnymi w Dolinie Krzemowej w 2024 roku. Podkreśla, że sztuczna reprodukcja oddziela małżeństwo od seksu, seks od prokreacji, poczęcie od ciąży, a ciążę od macierzyństwa. "Samo macierzyństwo jest coraz częściej postrzegane jako macierzyństwo zastępcze, w którym surogatka staje się bezimiennym, bezpłciowym 'nosicielem ciąży'".
Waters zauważa, że tylko w 2022 r. 800 milionów dolarów zostało przelanych na startupy zajmujące się technologią płodności, koncentrując się nie na walce ze spadkiem wskaźnika urodzeń w USA, ale na tworzeniu najlepszego możliwego potomstwa. „Zapłodnienie in vitro, macierzyństwo zastępcze i inne technologie reprodukcyjne nie polegają na tworzeniu szczęśliwych, pełnych dzieci rodzin. Przemysł IVF wypełnił zamrażarki malutkimi dziećmi; macierzyństwo zastępcze utowarowiło zarówno kobiety, jak i dzieci, głównie z korzyścią dla celebrytów i par homoseksualnych; dzieci, jak zawsze, płacą cenę za nasze próby zabawy w Boga”, podsumowuje portal.
W Polsce po objęciu władzy przez rząd Donalda Tuska jednym z niewielu zapowiadanych konkretów do realizacji z kampanii wyborczej było zrealizowanie tego dotyczącego in vitro, czyli dokładanie przez państwo pieniędzy na sztuczną produkcję dzieci. Nie mówi się o ciężkich chorobach dzieci poczętych tą drogą, nie mówi się również o tym, że przemysł ten adresowany jest do osób, które nie powinny mieć dzieci, jak homoseksualiści. A jednak to się dzieje. Dziecko jako towar, jako coś, co mi się należy, kiedy zechcę, czyni z człowieka nie osobę, ale przedmiot użytku, należności. Obraz przyszłości, jaki maluje się dzięki rozwojowi nauki w kwestii in vitro, jest przerażający.
Źródło: lifesitenews.com, SM
Zapraszamy do naszej Księgarni Internetowej po książki o pomagające budować zdrową, szczęśliwą rodzinę:

Święta Rodzina
W czasach, kiedy rodzina przeżywa swój największy w dziejach kryzys, gdy jest zewsząd brutalnie atakowana przez nowe ateistyczne trendy i ideologie, najlepszą jej obroną jest przedstawienie pewnego – niezachwianego – wzoru wiary, nadziei i pokoju. Wzorem tym była, jest i bez wątpienia pozostanie dla kolejnych pokoleń matek, ojców i dzieci – Święta Rodzina z Nazaretu.

Matka Boża
Mamy w Polsce od wieków ogromny skarb. Ta książka tego dowodzi. Tym skarbem jest wielka miłość i cześć dla Matki Bożej, którą nazywamy też Królową Polski. Nie jest to w żadnym razie – tak jak w wielu krajach Zachodu – miłość-relikt zaklęta w dawnych dziełach sztuki, na które patrzy się jak na obiekty muzealne. Jest to miłość żywa i żarliwa, której płomień stale jest podsycany przez następne pokolenia.

Polacy wierni i dzielni
Polacy – kim jesteśmy? Kim byliśmy? Kim powinniśmy być w przyszłości? O. prof. Marian Zawada od ponad 40 lat szuka odpowiedzi na te pytania. Szuka – i znajduje. Zastanawia się nad kondycją naszego narodu od momentu jego narodzin w X wieku po czasy najbardziej współczesne. I nieustannie jest pełen zachwytu nad duszą polską, nad jej zdolnością przetrwania nawet największych kataklizmów, nad jej niezłomnością.

Polska i Krzyż
Piękno, niezachwiana moc i potęga Krzyża. Związanie losów Rzeczypospolitej, od narodzin po dzień dzisiejszy, z Krzyżem oraz nieprzemijająca nadzieja pokładana w Chrystusie – to temat tej książki. Wybitni autorzy i uczeni, wielcy patrioci, utrwalają słowem, a mistrz Adam Bujak obrazem wizerunek Polski wiernej Bogu od jedenastu wieków. Bez chrześcijaństwa nie byłoby ani naszego państwa, ani naszego narodu.

Cuda polskie. Matka Boża i święci w naszych dziejach
Na historię naszego kraju należy patrzeć z punktu widzenia człowieka wierzącego, chrześcijanina, jeśli chce się dzieje Polski interpretować uczciwie. Ta książka nie jest suchym dziełem naukowym, lecz zawiera solidną porcję wiedzy o minionych wiekach. Jest napisana barwnie i żywo. Prezentuje autentyczne wydarzenia, konkretne osoby oraz sprawdzone opinie. Obejmuje okres od Mieszka I po współczesność.
Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.