Karol Wojtyła. Przyjaciel, Kardynał, Papież, Święty.

Fascynujące wspomnienia przyjaciela Karola Wojtyły, nieznane fakty, unikatowe fotografie tworzą przewodnik po życiu Świętego - od młodości aż po beatyfikację i kanonizację. Prof. Gabriel Turowski wspomina młodego księdza Karola, kardynała i papieża. Wspomnienia to bardzo osobiste, zilustrowane licznymi fotografiami udostępnionymi przez...

Autorzy: Jan Paweł II, Gabriel Turowski

liczba stron: 160
obwoluta: tak
format: 230x280 mm
papier: 170 g kreda błysk
oprawa: twarda
data wydania: 07-11-2014
ISBN: 978-83-7553-173-2
Zarejestruj się aby otrzymać rabat 25% na pierwsze zamówienie oraz 20% na kolejne zamówienia! Darmowa dostawa zamówień powyżej 120zł.
Dostępność: duża ilość

Fascynujące wspomnienia przyjaciela Karola Wojtyły, nieznane fakty, unikatowe fotografie tworzą przewodnik po życiu Świętego - od młodości aż po beatyfikację i kanonizację.

Prof. Gabriel Turowski wspomina młodego księdza Karola, kardynała i papieża. Wspomnienia to bardzo osobiste, zilustrowane licznymi fotografiami udostępnionymi przez autora, a także inne życzliwe osoby. Prof. Turowski wzbogacił swe wspomnienia bardzo ciekawymi refleksjami i uwagami, nieznanymi faktami i cytatami. Nowe wydanie znanego bestselleru.

1. Świadomość papiestwa
2. W kręgu Środowiska Wujka
3. Na kajakach z duszpasterzem
4. Pamiętna wyprawa na Łynę
5. Wędrówki po górach
6. Narty z Wujkiem
7. Droga ku Łodzi Piotrowej
8. Sensus catholicus Polaków
9. Troska Wujka o Środowisko
10. Srebrne gody - błogosławieństwo Kardynała
11. Nad jeziorem Krępsko
12. Spacer po Lesie Wolskim
13. Nasz Arcypasterz
14. Ostatnie spotkanie Wujka z nami przed wyborem na papieża
15. Nasz Kardynał następcą św. Piotra
16. Inauguracja Pontyfikatu
17. Przesłanie apostolskie
18. Pierwszy pomnik Karola Wojtyły
19. Wakacje w Castel Gandolfo
20. Afryka 1980
21. Daleki Wschód 1981
22. Po zamachu
23. Moja posługa w poliklinice Agostino Gemellego
24. Cytomegalowirusy i cudowne zwalczenie choroby
25. Spotkania Jana Pawła II z "sanhedrynem"
26. Po 100 dniach cierpienia
27. Ku pokrzepieniu serc - Litania Narodu Polskiego
28. O świętości świeckich
29. Wielki Jubileusz
30. Pół wieku…
31. Kult
32. Wybrane artykuły i opracowania Gabriela Turowskiego o Karolu Wojtyle - Janie Pawle II
Indeks nazwisk

Nasz Arcypasterz

Bliskie przebywanie z Wujkiem podczas wakacji,
jak również liczne spotkania przy wielu innych okazjach
wzbudzały we mnie potrzebę stałego, jak byśmy
to dziś powiedzieli, „monitorowania” posługi duszpasterskiej
Karola Wojtyły w diecezji, w Episkopacie
oraz na forum międzynarodowym. Te kronikarskie
zamiłowania bardzo mi się przydały sporo lat później,
gdy opracowywałem liczące ponad 1300 stron kalendarium
Pontyfikatu Jana Pawła II (wydane w dwóch
tomach przez Białego Kruka); ukazało się ono kilka
tygodni po śmierci Papieża.
W czasach „wujkowych” cieszyliśmy się bardzo
z wydawanych wtedy książek Karola Wojtyły, takich jak
Miłość i odpowiedzialność (1960), w której mieliśmy
naszą cząstkę (wieczorne rozmowy Wujka z dwoma
parami małżeńskimi, tj. z Danutą i Jerzym Ciesielskimi
i z nami), czy Osoba i czyn (1969). Zafascynowani
śledziliśmy zaangażowanie naszego Wujka w obchody
kościelne Tysiąclecia Chrztu Polski – Sacrum Poloniae
Millennium, a także podziwialiśmy Jego sukcesy
w zmaganiach z władzami państwowymi, szczególnie
gdy próbowano skłócić obu dostojników Kościoła
w Polsce, tj. prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego
i metropolitę krakowskiego Karola Wojtyłę. Często
pytaliśmy naszego Duszpasterza o ocenę zaistniałych
zdarzeń, a nawet doszło do burzliwych dyskusji po pamiętnym
liście-orędziu biskupów polskich do biskupów
niemieckich. Wszechwładny system polityczny,
w jakim przyszło pełnić posługę pasterską w naszej
Ojczyźnie, wynajdywał coraz to nowe punkty zapalne
w starciach z Kościołem. Byliśmy dumni i oczarowani
dyplomacją i talentami Wujka, a nade wszystko
pracą, która wydawała się ponad siły zwykłego śmiertelnika.
W końcu była konieczna interwencja medyczna;
dr Stanisław Kownacki zobligował ks. Karola do
systematycznego miesięcznego urlopu w lecie i dwutygodniowego
w zimie, co w praktyce przeliczane było
później na tzw. dniówki.
W żywej pamięci mam przeżycia, a następnie rozmowy
z Wujkiem, po wysłuchaniu kazania podczas
procesji Bożego Ciała w roku 1978. U stóp Wawelu
Kardynał mówił m.in.:
…Modlimy się za Ojczyznę, widząc całą jej przeszłość.
Przeszłość wielką i trudną, która całym pokoleniom
wyciskała łzy. Całe pokolenia krwawiły, nosiły
kajdany! Tym cenniejsza jest dla nas ta Ojczyzna, ponieważ
okupiona ceną tylu pokoleń. Nie oderwiemy się
od tej przeszłości! Nie pozwolimy jej sobie wyrwać z duszy!
Ona jest treścią naszej tożsamości także i dzisiaj!
Chcemy, ażeby nasza młodzież poznawała całą prawdę
o dziejach Narodu. Chcemy, ażeby dziedzictwo polskiej
kultury, bez żadnych dewiacji, było przekazywane coraz
to nowym pokoleniom Polaków! Naród żyje prawdą
o sobie. Ma prawo do prawdy o sobie! I tę prawdę
ma prawo zdobywać! Przede wszystkim ma prawo jej
oczekiwać od tych, którzy wychowują; którzy prowadzą
przedszkola, szkoły, uniwersytety. To jest podstawowa
treść naszej modlitwy za Ojczyznę, którą wydobywamy
z całej naszej przeszłości. Nie można przyszłości budować
inaczej, jak tylko z tego fundamentu! Nie można
krzywić i paczyć duszy młodego Polaka, bo wyrwany
z tej głębokiej tysiącletniej gleby przestaje wiedzieć,
kim jest, i łatwo staje się pastwą swoich słabości […]
Dlatego tu, na tym miejscu, zanosimy modlitwy o przyszłość
naszej Ojczyzny, bo ją miłujemy! bo ją miłujemy!
To jest nasza wielka miłość! I niech nikt nie śmie rozliczać
nas z miłości do Ojczyzny, do Polski! Niech się
nikt nie waży…!
Słowa te są i dziś, w dobie wolności, aktualne. Ale
kto teraz pamięta, jak wielkiej odwagi wymagały wtedy,
nawet ze strony hierarchy, z którym władza nazywająca
się ludową musiała się liczyć… To kazanie było
jednym z bardzo wielu świadectw, jak ważne dla naszego
Arcypasterza są sprawy związane z losem Ojczyzny,
jak zdecydowanie przestrzegał wiernych przed
nieustannym nękaniem Polaków i Kościoła przez nowego,
powojennego socjalistycznego okupanta. Wujek
nasz na zawsze pozostał wielkim Polakiem-Patriotą.
.
Ostatnie spotkanie Wujka z nami


przed wyborem na papieża
W 1978 roku udałem się do kardynała Wojtyły
z prośbą o wzięcie i tym razem udziału w moich
imieninach, zaplanowanych na 30 września. W rozmowie
okazało się, iż jest to niemożliwe, gdyż właśnie
w sobotę Pasterz archidiecezji rozpoczyna wizytację
kanoniczną w parafii Opatrzności Bożej na
Złotych Łanach w Bielsku-Białej. Wujek zaproponował
spotkanie we czwartek 28 września, po Mszy
świętej na Wawelu, z okazji 20-lecia Jego konsekracji
biskupiej. Kardynał miał odprawić Eucharystię
przy ołtarzu Krzyża św. Jadwigi Królowej. Było to
po zakończonym właśnie konklawe i wyborze papieża
Jana Pawła I, w święto Matki Bożej Częstochowskiej.
Spotkanie odbyło się z udziałem około 30 osób
ze Środowiska, w naszym mieszkaniu przy Al. Beliny
Prażmowskiego (wówczas Alei Marchlewskiego).
Wujek przybył do nas około godziny 20. Oczekiwaliśmy
pełni ciekawości, licząc, że usłyszymy
trochę informacji o odbytym konklawe. Wujek złożył
mi życzenia z okazji św. arch. Gabriela, a stojącej
obok naszej córce Teresie przekazał banknot
tysiąclirowy, żartując przy tym z wartości tego pieniądza.
Wujek został następnie poproszony do gabinetu
w celu obejrzenia domowej „wystawy informacyjnej”,
upamiętniającej otrzymanie sakry
biskupiej, a także wspólne lata wędrowania w okresach
wakacyjnych. Krzyś Rybicki, pokazując Wujkowi
artykuł w „Newsweeku” o odbytym konklawe,
rozpoczął na ten temat dyskusję. Wujek spojrzał na
artykuł i powiedział: Nie wierzcie i przestaliśmy na
ten temat mówić.
Ks. Kardynał zajął przygotowane honorowe miejsce
i rozpoczęła się zwyczajna biesiada. Bożena podała
do stołu. W pewnym momencie Wujek swoim
zwyczajem, uderzając łyżeczką o szklankę, uspokoił
nas, wstał i zaczął przemawiać. Po raz drugi złożył
mi życzenia imieninowe, wspominał następnie chwile
spędzone na tegorocznych kajakach nad jeziorem
Krępsko, dziękując nam wszystkim za wspólne wakacje
i za Jego obecność pośród nas. Nie obeszło się
bez żartobliwych uwag: Między Mieciem [Wisłockim]
a Gapą czułem się jak między łotrami troszczącymi
się o moje zdrowie – dziękuję Wam. Wszyscy
z uwagą i zaskoczeniem słuchali słów Wujka i zapanowało
zdziwienie, dlaczego tak długo i uroczyście
przemawia. Nigdy bowiem tak nie robił. Gdy Wujek
skończył i usiadł, ponownie zawrzało. Wujek tymczasem
siedział zamyślony, nie uczestniczył w rozmowie.
W pewnej chwili przywołał mnie i oznajmił,
że musi nas opuścić i wracać do siebie. A była to
dopiero dwudziesta pierwsza z minutami. Do wychodzącego
Kardynała zwracano się jeszcze z różnymi
zapytaniami, a Elżbieta Ostrowska pospiesznie
ustalała termin naszej wspólnej pielgrzymki
do Częstochowy na 7 października. Była zgoda na
wszystko! Odprowadziłem Wujka do oczekującego
samochodu; przyjaciele pozostali i uroczystość
imieninowa trwała nadal.
W dniu następnym dotarła do nas informacja, że
papież Jan Paweł I zmarł nagle poprzedniego wieczora.
Nasuwało się wiele myśli i skojarzeń. Tak dalece
to zdarzenie zapadło w moją świadomość, że
później poszukiwałem informacji o dokładnym czasie
śmierci Ojca Świętego – Jana Pawła I, a nade
wszystko marzeniem moim było dowiedzenie się od
samego Wujka, po Jego wyborze na Stolicę Piotrową,
dlaczego nas wtedy tak niespodziewanie opuścił?
Tak się złożyło, że po 20 latach, gdy rozmawiałem
telefonicznie z Janem Pawłem II z okazji moich
imienin, a było to dokładnie 28 września, zapytałem:
czy Ojciec Święty pamięta jak nas w 1978 r. opuścił
przedwcześnie? Odpowiedź brzmiała: Oczywiście
pamiętam. Ten znak pozostał dla nas wielką
tajemnicą Bożego działania i był przeznaczony jedynie
dla naszego Wujka – naznaczonego na Zastępcę
Chrystusa na ziemi.

Joanna Szczerbińska, „Niedziela”

Niezwykła to książka, będąca świadectwem zafascynowania świętością Karola Wojtyły. Gabriel Turowski dostrzega cechy świętości najpierw u młodego księdza, który podjął się duszpasterstwa studentów medycyny i gromadził przyszłych lekarzy przy krakowskim kościele św. Floriana, a potem u biskupa, kardynała metropolity i wreszcie papieża. Książka jest świadectwem danym przez jedną z ostatnich żyjących tak bliskich Janowi Pawłowi II osób.

Prof. Gabriel Turowski znał świętego bardzo długo, nazywał go Wujkiem; łączyła ich przepełniona szacunkiem przyjaźń i zażyłość. Gabriel Turowski wyjeżdżał wraz z innymi członkami tzw. Środowiska Wujka na letnie wakacje z przyszłym papieżem. Spożywali z nim w lesie posiłki, grali w piłkę nożną, chodzili po górach, pływali na kajakach, świętowali codzienną Eucharystię pod gołym niebem, dyskutowali na tematy wiary, etyki, małżeństwa, Kościoła.

Prof. Gabriel Turowski w rozmowie z „Niedzielą”

Jeśli chodzi o książkę, to zawiera ona fragmenty niektórych wspomnień wybranych z 52 lat przebywania w kręgu duszpasterskiego oddziaływania na nas ks. Karola Wojtyły, nazywanego Wujkiem. W czasach PRL-u, ze względu na bezpieczeństwo, było wskazane, aby tak zwracać się do niego, nie zdradzając, że jest osobą duchowną. Środowisko Wujka zostało stworzone dzięki jego charyzmatowi i ono przetrwało. W tej chwili można powiedzieć: są to trzy pokolenia, które liczą około trzystu osób. Środowisko cały czas wspomagało Księdza, a jednocześnie Ksiądz wspomagał nas. Był przyjacielem, wszystkim służył radą, pomocą – ale nie podejmował za nas decyzji. Prowadził z nami rozmowy. Te rozmowy z młodzieżą miały miejsce np. w czasie wspólnego spływu kajakiem albo podczas wspólnego wędrowania w lesie lub w górach. Były one bardzo istotne dla osób poszukujących Boga, a także dla młodych zakochanych i narzeczonych. W testamencie z datą 17 marca 2000 r. Ojciec Święty zamieścił podziękowania: „Bóg zapłać dla różnych osób, m.in. dla środowiska”, co nas niezmiernie wzruszyło.

Natalia Budzyńska, „Przewodnik Katolicki”

„A cóż oni jeszcze mogą powiedzieć o Karolu Wojtyle? Przecież już wszystko powiedzieli. Pewnie poznajdowali coś w szufladach, w szafach, jakieś ułomki, jakieś okruchy” – mówił na konferencji prasowej promującej album kardynał Franciszek Macharski. Ale dalej powiedział tak: „To nie są jakieś okruchy, to jest chleb, prawdziwy chleb. To jest cząstka życia małej wspólnoty, stworzonej przez księdza Karola, której on jest członkiem. Ten tom jest świadectwem wielkich rzeczy i jest przewodnikiem, który pozwala odnaleźć ścieżki wśród wielkich i największych spraw”. Gabriel Turowski, profesor UJ, należał do „środowiska Wujka”, znał Wojtyłę od 1949 roku. Później, w 1981 roku, został powołany przez Sekretariat Stolicy Apostolskiej do sześcioosobowego zespołu specjalistów czuwających nad powrotem do zdrowia Jana Pawła II. W wydanym przez Biały Kruk albumie czytamy jego wspomnienia z dawnych wędrówek i spływów, z których każdy był ważnym duchowym wydarzeniem. W albumie zamieszczonych zostało 150 zdjęć z prywatnych zbiorów, większość z nich jest zupełnie nieznana.

Opinie o produkcie (0)

Imię i nazwisko:
do góry

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl