Ks. prof. Janusz Królikowski: Rok przebaczenia i łaski. „Miłościwe lato” 2025

Nasi autorzy

Ks. prof. Janusz Królikowski: Rok przebaczenia i łaski. „Miłościwe lato” 2025

Otwierane podczas roku jubileuszowego Drzwi Święte prowadzące do bazyliki św. Piotra w Rzymie. Fot. Dnalor 01, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons. Otwierane podczas roku jubileuszowego Drzwi Święte prowadzące do bazyliki św. Piotra w Rzymie. Fot. Dnalor 01, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons. Pod przewodnictwem papieża Franciszka weszliśmy w nowy rok jubileuszowy 2025. Wydarzenie to wyznacza nam rytm przeżywania kolejnych dni i miesięcy, które znaczą właściwie dwa słowa: przebaczenie i łaska, a wszystko po to, by obudzić w sobie nadzieję, która jest koniecznym dopełnieniem wiary i ożywczym źródłem miłości. Chodzi w nowym roku jubileuszowym o rzeczy jak najbardziej podstawowe z chrześcijańskiego punktu widzenia. Warto więc na początek nowego roku jubileuszowego zwrócić uwagę na pewne fakty, które pozwolą odkryć jego pełniejszy sens.

 ***

W 1300 roku, z woli papieża Bonifacego VIII, Kościół przeżywał pierwszy rok jubileuszowy, „miłościwe lato”, jak mówiono języku staropolskim. Na pewno tej idei teologiczno-duchowej należy dopatrywać się już w Starym Testamencie, w którym instytucja jubileuszu miała duże i utrwalone znaczenie religijne o szerokich odniesieniach społecznych, a nawet politycznych. Nie sposób pominąć także rozmaitych zwyczajów chrześcijańskich, które kształtowały się przed 1299 rokiem, w którym skonkretyzowała się idea jubileuszu kościelnego. Wśród tych zwyczajów trzeba wymienić pielgrzymki, zwłaszcza do Ziemi Świętej oraz do Rzymu. Oczywiście, duże znaczenie posiadało pielgrzymowanie do innych miejsc świętych, zwłaszcza w Bizancjum, oraz do Santigo di Compostela do grobu św. Jakuba. W XIII wieku pamiętano ponadto w Rzymie o spontanicznym pielgrzymowaniu licznych wiernych do grobu św. Piotra z okazji „setnego” roku 1200.

Utrudnianie przez muzułmanów możliwości pielgrzymowania do Ziemi Świętej wzbudziło pragnienie jakiejś alternatywnej propozycji, która umożliwiłaby kontynuowanie pielgrzymowania. Chodziło przede wszystkim o zyskiwanie owoców duchowych, które są z nim związane, takich jak darowanie kar za grzechy, odnowa wewnętrzna, możliwość bardziej adekwatnej pokuty i zadośćuczynienia za grzechy, a także zyskiwania potrzebnych na co dzień dóbr materialnych. Kluczową rolę odgrywało jednak odpuszczenie grzechów i darowanie kar za grzechy, będące warunkiem pełniejszego życia duchowego, posiadającego także konsekwencje społeczne.

Idea działania Kościoła na sposób instytucjonalny, aby odpowiedzieć na te poszukiwania pojawiła się już w czasie krótkiego pontyfikatu papieża św. Celestyna V. Bardzo leżała mu na sercu sprawa bardziej duchowego, opartego na przebaczeniu, ukierunkowania życia Kościoła w czasie, gdy był poddawany rozmaitym naciskom doczesnym, a zwłaszcza manipulacjom politycznym. Jego następca Bonifacy VIII, pod wpływem kardynałów, którzy dobrze znali idee Celestyna V, podjął przygotowania do jubileuszu. Zaczęto od prac nad stosownym dokumentem teologiczno-kanonicznym, którym miał być ogłoszony jubileusz, w którym określono zasady uzyskania odpustu jubileuszowego i w którym zostały przedstawione jego cele.

Bonifacy VIII ogłosił jubileusz słynną bullą Antiquorum habet w dniu 22 lutego 1300 roku. Data nie jest przypadkowa, ponieważ w tym dniu w liturgii obchodzi się wspomnienie Katedry św. Piotra. Tego dnia z balkonu pałacu laterańskiego, Bonifacy VIII ogłosił odpust zupełny – „wielkie przebaczenie”. Papież chciał jednak, aby jako miejsce ogłoszenia została wskazana w dokumencie bazylika św. Piotra, chociaż okolicznościowa mowa została wygłoszona w oficjalnej rezydencji papieskiej na Lateranie. Papież polecił ponadto, aby tekst bulli został wyryty na marmurowej tablicy i umieszczony u Świętego Piotra. W czasie przebudowy bazyliki w XVI wieku tablicę przeniesiony do atrium, gdzie znajduje się do dnia dzisiejszego.

Dokonany wybór: data 22 lutego, wola, aby dokument był „dany u Świętego Piotra”, marmurowa tablica umieszczona w bazylice, wskazują, że papież chciał skoncentrować uwagę wiernych na pierwszym papieżu Piotrze oraz ukierunkować ich na grób tego, któremu Chrystus powierzył klucze królestwa niebieskiego. Papież Bonifacy VIII na pewno chciał jakoś podkreślić także posiadaną władzę, zwłaszcza duchową, ale zapewne także doczesną. W każdym jednak razie papieżowi udało się zdecydowanie podkreślić władzę duchową, którą posiada Kościół i z której korzysta dla dobra duchowego wierzących. Wierni odkryli to jednoznacznie, pielgrzymując do Rzymu w Roku Świętym.

Jubileusz stał się więc przede wszystkim wielką odpowiedzią na potrzeby duchowe wiernych za pośrednictwem nowej inicjatywy duchowej i instytucjonalnej, której znaczenie wierni bardzo dobrze zrozumieli i wprowadzili w życie. Rzym, do którego pielgrzymowanie stało się właściwym dziełem odpustowym (opus indulgentiae), zyskał na znaczeniu jako stolica Kościoła. Najważniejsze stało się jednak, że jubileusz został ogłoszony – jak czytamy w bulli Antiquorum habet – „aby uzyskać odpuszczenie wszystkich grzechów i zaspokoić wielkie pragnienie pokoju”. Jak możemy wyczytać z licznych relacji z pielgrzymowania do Rzymu w 1300 roku, jubileusz stał się dla wierzących okazją do głębokich przeżyć duchowych, do pokojowego zbliżenia ludzi do siebie i do odnowy życia chrześcijańskiego.

Papież Bonifacy VIII zarządził, aby rok jubileuszowy był obchodzony co sto lat. Potrzeby duchowe wiernych i dążenie do głębszych przeżyć sprawiły, że kolejny rok święty odbył się już w 1350 roku za papieża Klemensa VI. Historia lat jubileuszowych w Kościele posiada bogatą, a nawet fascynującą historię oraz wypracowaną z biegiem czasu obrzędowość, która coraz pełniej ukazuje jego sens i przesłanie duchowe. Od 1423 roku stałą praktyką każdego roku świętego jest otwieranie Drzwi Świętych. Pierwszy raz uczynił to papież Mikołaj V. Papież Paweł II zarządził w 1470 roku, aby lata święte odbywały się co 25 lat, aby każde pokolenie mogło cieszyć się „swoim” jubileuszem i korzystać z dóbr duchowych, które zostały z nim związane.

Do tej pory papieże ogłosili 26 zwyczajnych lat świętych. Oprócz jubileuszy zwyczajnych, zwanych także wielkimi, zwłaszcza w XX wieku papieże ogłaszali lata święte nadzwyczajne, związane z jakimiś szczególnymi rocznicami lub wydarzeniami w życiu Kościoła. Dotychczas odbyło się ich pięć, ostatnim był Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia Bożego (2015-2016), ogłoszony przez papieża Franciszka. Warto pamiętać, że także papieże ogłaszali lata święte nadzwyczajne dla Polski. Najpierw papież Paweł V, 10 października 1609 roku, ogłosił nadzwyczajny jubileusz jako wezwanie do modlitwy za Polskę, przeżywającą trudne chwile związane z rokoszem Zebrzydowskiego przeciwko królowi Zygmuntowi III Wazie. Następnie papież błogosławiony Innocenty XI, 11 sierpnia 1683 roku, ogłosił taki jubileusz, prosząc króla Jana III Sobieskiego o pomoc w walce z najazdem tureckim.

W dniu 9 maja 2024 roku papież Franciszek ogłosił nowy jubileusz zwyczajny, który będzie obchodzony w 2025 roku. Uczynił to za pośrednictwem bulli Spes non confudit, w której został ukazany cel i główne aspekty jubileuszu. Wątkiem przewodnim nowego jubileuszu ma być nadzieja, a wierni w ciągu tego roku powinni odkryć, że w bardzo podstawowym wymiarze swego życia są „pielgrzymami nadziei”. Wybrany temat pozostaje w ścisłym związku z nauczaniem papieża św. Jana Pawła II zawartym w adhortacji Ecclesia in Europa (2003 r.) oraz papieża Benedykta XVI zawartym w encyklice Spe salvi (2007 r.). Rzeczywiście, mamy dzisiaj do czynienia z poważnym kryzysem nadziei, który przejawia się głównie – jak podkreślił papież Franciszek – w toczonych wojnach (nr 8) i w utracie pragnienia przekazywania życia (nr 9). Papież zwraca następnie uwagę, że kryzys nadziei dotyka najbardziej bezpośrednio więźniów (nr 10), chorych (nr 11), młodzież (nr 12), migrantów (nr 13), osoby starsze (nr 14), ubogich (nr 15).

Papież Franciszek chce, aby w kontekście jubileuszu przypomnieć, wychodząc w tym przede wszystkim ze źródeł biblijnych, niektóre bardzo podstawowe sprawy dotyczące życia społecznego. Chodzi zwłaszcza o powszechne przeznaczenie dóbr, a zarazem związaną z nim potrzebę umorzenia długów ubogich krajów i pojedynczych ludzi. Wśród zagadnień teologicznych papież Franciszek zwraca uwagę na potrzebę uwzględnienia w trakcie jubileuszu 1700-lecia Soboru Nicejskiego i jego doktryny, która dotyczy bóstwa Jezusa Chrystusa, „współistotnego Ojcu”, a także jedności nauczania i obyczaju kościelnego (nr 17). To wszystko ma pomóc w nowym i pogłębionym „zakotwiczeniu się w nadziei”, którego źródłem niezmiennie pozostaje męka i zmartwychwstanie Chrystusa. To są wydarzenia zbawcze, które stanowią podstawę nadziei wobec wszelkich form zła, przede wszystkim grzechu i śmierci. Trzeba o tym wszystkim pamiętać przede wszystkim w obliczu tajemnicy śmierci, która w naszym czasie szczególnie potrzebuje zespolenia z cnotą nadziei. Dają nam tego najbardziej wymowny przykład męczennicy (nr 20).

Bardzo ważnym zagadnieniem przypomnianym przez papieża Franciszka jest sąd Boży (nr 22), który zbliża nas do lepszego rozumienia odpustu, który wydatnie otwiera nas na miłosierdzie Boże (nr 23). Budzi on zaufanie do pojednania sakramentalnego jako uczestnictwa w Chrystusowym sądzie dokonanym nad grzechem w czasie Jego śmierci na krzyżu (nr 23). W kontekście nadziei wydaje mi się bardzo ważne stwierdzenie papieża Franciszka: „Przebaczenie nie zmienia przeszłości, nie może zmienić tego, co już się wydarzyło; a mimo to przebaczenie może umożliwić przemianę przyszłości i życie w odmienny sposób, bez urazy, rozgoryczenia i zemsty. Przyszłość oświecona przebaczeniem pozwala na odczytanie przeszłości innymi, bardziej pogodnymi oczami, choć wciąż wyżłobionymi łzami” (nr 23). Można by nawet powiedzieć, że taki jest sens całego roku jubileuszowego przeżywanego pod znakiem cnoty nadziei.

Pozostaje nam właściwie do zrobienia dwie rzeczy: pielgrzymować jubileuszowo i przejść przez świętą bramę jubileuszową, uczestnicząc w darze sakramentu pokuty oraz w przyjęciu odpustu, czyli darowania wszelkich kar doczesnych i wiecznych za nasze grzechy. W ten sposób można wejść w nowe życie, które otwiera przed nami Kościół, mający w papieżu do dyspozycji odpowiednią władzę duchową. Dzięki niej jubileusz to nie tylko jakiś zewnętrzny, metaforyczny znak, ale pełna, obejmująca nas dogłębnie rzeczywistość, która przemienia nasze życie pielgrzymów, w realizującą się nadzieję, w której jesteśmy zbawieni.

 Ks. prof. Janusz Królikowski

*

Wiadomości o premierach nowych książek Białego Kruka i spotkaniach autorskich prosto na Twoją skrzynkę mailową, a do tego jeszcze prezent - bon 50 zł na zakupy w naszej księgarni internetowej! Dołącz już dziś do grona Czytelników Biuletynu Białego Kruka! Aby to zrobić, kliknij TUTAJ.

(AD)

Zapraszamy do naszej Księgarni Internetowej po książki pogłębiające naszą wiarę i pobożność:

Sanktuaria polskie

Sanktuaria polskie

Adam Bujak, Czesław Ryszka

Sanktuaria katolickie istnieją na całym świecie, ale nigdzie nie notuje się takiego ich rozkwitu jak w Polsce – tak było w dawnych wiekach, tak jest i teraz. Gdy na świecie kościoły są zamykane lub wzorem bolszewickim przekształcane na magazyny, muzea lub galerie wystawowe, w naszym kraju pobożność ludowa kwitnie i nieustannie się rozwija.

Nie mamy prawa milczeć! Apologia Kościoła

Nie mamy prawa milczeć! Apologia Kościoła

Ks. Janusz Królikowski

Zbyt wielu z nas milczy. Zbyt wielu najbardziej ceni sobie święty spokój, czyli spokój uzyskany kosztem przeróżnych ustępstw na polu moralności i zasad wiary. Poprawność polityczna nachalnie propagowana przez mass media i wymuszana coraz to nowymi rozporządzeniami prawnymi dotknęła także niektórych reprezentantów i członków Kościoła.

Moc Ducha Świętego

Moc Ducha Świętego

Ks. Janusz Królikowski

Zdobywanie religijnej wiedzy nie kończy się wraz z przyjęciem Pierwszej Komunii Świętej czy – najpóźniej – po przyjęciu sakramentu bierzmowania. Poznawszy podstawy, powinniśmy potem stale znajomość prawd wiary i Słowa Bożego odnawiać i pogłębiać, by gmach wiary dziecięcej i młodzieńczej mógł stać się z czasem budowlą o trwałych i nienaruszalnych fundamentach.

W co wierzą katolicy

W co wierzą katolicy

Karl Keating

Wokół wiary katolickiej narosło ostatnio sporo nieporozumień. Przyczyną tego stanu są przeważnie przekazy medialne, wprowadzające swoich odbiorców w błąd dowolnymi interpretacjami nie tylko nauki Kościoła, ale także Pisma Świętego. Znany amerykański teolog katolicki, wykładowca uniwersytecki, autor kilkudziesięciu poczytnych książek Karl Keating (ur. 1950) objaśnia w tej książce 52 najczęstsze pomyłki związane z rozumieniem wiary katolickiej.

Cuda polskie. Matka Boża i święci w naszych dziejach

Cuda polskie. Matka Boża i święci w naszych dziejach

Czesław Ryszka

Na historię naszego kraju należy patrzeć z punktu widzenia człowieka wierzącego, chrześcijanina, jeśli chce się dzieje Polski interpretować uczciwie. Ta książka nie jest suchym dziełem naukowym, lecz zawiera solidną porcję wiedzy o minionych wiekach. Jest napisana barwnie i żywo. Prezentuje autentyczne wydarzenia, konkretne osoby oraz sprawdzone opinie. Obejmuje okres od Mieszka I po współczesność.

 

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.