Pobici za krzyż i obronę pamięci polskich ofiar II wojny światowej. Przerażające wydarzenia w Berlinie
Taki właśnie głaz Niemcy postawili w Berlinie w ramach upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej. Jawna kpina z Polaków! Fot. Wikimedia Wstrząsających świadectw niemieckiego okrucieństwa wobec Polaków, okazywanego im od pierwszych dni tragicznego września ’39, nie brakuje. Historia kapitana polskiego lotnictwa Feliksa Szyszki, zestrzelonego przez pilota Luftwaffe nad płonącą Warszawą, stanowi jedno z najbardziej poruszających. Myśliwiec PZL P.11 pilotowany przez kpt. Szyszkę dosłownie rozleciał się w powietrzu. Siła podmuchu wyrzuciła nieprzytomnego polskiego pilota z kokpitu; życie uratował mu spadochron, który... samoczynnie się otworzył. Kpt. Szyszka odzyskał przytomność z powodu dotkliwego bólu; był dotkliwie poparzony, opadał na spadochronie, pod sobą widział płonącą Warszawę. Okazało się, że niemiecki lotnik nadal go ścigał, a załoga myśliwca Luftwaffe otworzyła ogień z broni pokładowej do bezbronnego polskiego oficera! Poparzony od wybuchu i poraniony odłamkami kpt. Szyszka otrzymał aż 11 ran postrzałowych! Co więcej, kiedy myśliwiec podleciał bliżej, polski pilot zobaczył twarz siedzącego za sterami Niemca. Długo nie był w stanie opowiedzieć, co się później wydarzyło, zanim znaleziono go nieprzytomnego na brzegu Wisły. Dopiero kilka miesięcy później wyznał w rozmowie ze swoim kolegą, asem myśliwskim kpt. Witoldem Urbanowiczem (już niedługo legendarnym dowódcą Dywizjonu 303, późniejszym generałem), że twarz niemieckiego pilota wyrażała tak demoniczną nienawiść, że miał wrażenie, iż zobaczył nie człowieka, a diabła. W czasie bitwy o Anglię kpt. Szyszka zapisał piękną kartę bojową, a historia znad Warszawy znalazła niezwykłą odpowiedź. Tym razem to polski lotnik zestrzelił Messerschmitta; widział, jak niemiecki pilot wyskoczył ze spadochronem z rozlatującej się maszyny. Kpt. Szyszka mógł teraz wziąć odwet za Warszawę, jednak mając respekt dla wojskowego honoru, stwierdził, że nie może strzelić, dopóki nie spojrzy Niemcowi w twarz. Podleciał bliżej, spojrzał i... zobaczył na obliczu nieprzyjaciela wyraz zwierzęcego niemal strachu. Szlachetność wzięła górę nad odwetem – Polak nie zabił bezbronnego już teraz wroga, a kiedy zobaczył, że ten bezpiecznie ląduje na angielskiej ziemi, poczuł wielką ulgę, a co więcej – uwolnił się od wrześniowej traumy.
Podobnych historii niemieckiego okrucieństwa wobec Polaków wydarzyło się tysiące; II wojna światowa nie domknęła swoich dziejów, do niemieckiego zadośćuczynienia polskim ofiarom nie doszło. 16 czerwca 2026 r. historia dopisała kolejną wstrząsającą kartę; niemieccy funkcjonariusze policji wyrwali Polakom krzyż, po czym przewrócili ich na ziemię i brutalnie pobili! Trudno uniknąć jednoznacznych skojarzeń z okupowaną Polską w l. 1939-1945, to jednak wydarzyło się wczoraj, na ulicach Berlina! Ofiarą pobicia padł słynny działacz Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz (rzuciło się na niego aż 5 niemieckich policjantów!) i kilku działaczy tejże organizacji. Powód? Polacy, niosąc krzyż, chcieli oddać hołd swoim rodakom pomordowanym przez Niemców w l. 1939-1945, których ci ostatni „upamiętnili”... głazem, co bez przesady można nazwać kpiną z polskich ofiar. Co tak rozwścieczyło Niemców? Krzyż, wołanie o prawdę historyczną wyrażone w hasłach dotyczących potwornej przeszłości Niemiec, czyli prawda o nich samych? Czy może jedno i drugie? Dodajmy, że polska manifestacja miała pokojowy charakter, a działacze ROG nie stanowili dla Niemców żadnego zagrożenia. Co jednak najgorsze, polski rząd do tej pory uparcie milczy w tej sprawie.
W kwestii tej więcej niż bulwersującej akcji niemieckiej policji odważnie wypowiedział się prof. Przemysław Czarnek, wiceprezes PiS i kandydat tej partii na urząd premiera:
„Chcieli tam pójść z krzyżem, a Niemcy zaatakowali ich tak, jakby to byli najbardziej brutalni kibole, nie wiadomo, kto jeszcze. Nie było żadnej przesłanki do tego, żeby podjąć tego typu interwencję, która była niezwykle brutalna”.
Prof. Czarnek zwrócił także uwagę, iż niemieccy policjanci nie wykazują się podobną gorliwością, kiedy muzułmańscy migranci napadają na ich rodaczki:
„Kiedy gwałcone są kobiety w niemieckich pociągach albo na niemieckich ulicach w Kolonii, to niemiecka policja nie reaguje, bo to są migranci. Rasizm przeciwko białym postępuje w Europie Zachodniej. A kiedy zwykli ludzie chcą iść z krzyżem w miejsce upamiętnienia ofiar II wojny światowej, wtedy są pałowani tak, jakby to byli jacyś bojówkarze, których trzeba zatrzymać nie tylko zwykłymi metodami, tylko trzeba ich aresztować, spałować, spacyfikować, pobić do prawie nieprzytomności. To jest upadek na naszych oczach normalnych standardów i normalnego życia w Europie Zachodniej”, podkreślał kandydat PiS na premiera RP.
Jeszcze bardziej oburzające wydaje się uparte milczenie obecnego polskiego rządu, podobnie jak liczne hejterskie komentarze skierowane pod adresem... polskich ofiar pobicia. To już jest przekroczenie wszelkich granic!
Źródło: wpolityce; niezależna.pl; tvrepublika.pl; gen. Witold Urbanowicz, „As. Wspomnienia legendarnego dowódcy Dywizjonu 303”, Kraków 2024

Naród niepokonany. Przełomowe momenty polskiej historii
Sarmaci w trudnych okresach Rzeczypospolitej powiadali, że jest ona niczym słońce, choć bowiem zachodzi i popada w mrok, to niebawem wschodzi i znów świeci pełnym blaskiem. Na zawsze nie gaśnie nigdy. O takich wschodach i zachodach naszego kraju i narodu pisze w tej książce wybitny historyk i pisarz, prof. Andrzej Nowak.

PAKIET Dzieje Polski tomy 1 - 7 w cenie 439 zł
Zobacz poszczególne tomy wchodzące w skład pakietu:
Dzieje Polski. Tom 1. Skąd nasz ród
Dzieje Polski. Tom 2. Od rozbicia do nowej Polski
Dzieje Polski. Tom 3. Królestwo zwycięskiego orła
Dzieje Polski. Tom 4. Trudny złoty wiek
Dzieje Polski. Tom 5. Imperium Rzeczypospolitej
Dzieje Polski. Tom 6. Potop i ogień
Dzieje Polski. Tom 7.

III Rzesza Niemiecka. Nowoczesność i nienawiść
Rzesza Niemiecka istniała tylko w okresie 1933–1945, ale bardzo mocno zapisała się w historii. Mocno i wyjątkowo niechlubnie. Gdy się ją wspomina, przychodzą na myśl druty kolczaste, niemieckie obozy zagłady, wojenna pożoga, grabież, ruiny. Do tego dochodzi pogarda dla tych, których zbrodnicza ideologia nazistowska określała jako „podludzi” i których należało likwidować w imię czystości rasy.

Wiara i ofiara. Wyd. II 2025
Któż nie słyszał o męczenniku niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, Ojcu Maksymilianie Marii Kolbem, który dobrowolnie oddał życie za współwięźnia? Jest to wiedza niemal powszechna, gorzej z głębszą znajomością obfitującego w niezwykłe zdarzenia życia tego świętego. Był to człowiek o nadzwyczajnej sile wewnętrznej i niezwykle przenikliwym umyśle.

Czas walki z Bogiem
Od XIX wieku, od czasu legalizacji partii lewicowych, toczy się oficjalna walka z Bogiem. Można nawet mówić o permanentnej wojnie z wiarą chrześcijańską. Walki rozpoczęte w sposób niezwykle krwawy jeszcze podczas rewolucji francuskiej znalazły potem swoje rozwinięcie w quasi-naukowych pracach quasi-filozofów, ideologów i zbuntowanych wobec Boga artystów.





Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.