Polska. Dom tysiącletniego narodu

Dom jest miejscem bardzo bliskim każdemu człowiekowi, a jako zjawisko kulturowe, posiada oprócz postaci materialnej również wartość duchową. Tysiąc lat historii skłania do ogólniejszej refleksji i kusi, by przypomnieć nie tylko powszechnie znane i podziwiane, wspaniałe dzieła architektury polskiej, ale zaprezentować...

Autorzy: Adam Bujak, Janusz Dobesz

liczba stron: 240
obwoluta: tak
format: 235x315mm
oprawa: twarda
data wydania: 09-12-2014
ISBN: 978-83-7553-172-5
Zarejestruj się aby otrzymać rabat 25% na pierwsze zamówienie oraz 20% na kolejne zamówienia! Darmowa dostawa zamówień powyżej 120zł.
Dostępność: duża ilość

Dom jest miejscem bardzo bliskim każdemu człowiekowi, a jako zjawisko kulturowe, posiada oprócz postaci materialnej również wartość duchową. Tysiąc lat historii skłania do ogólniejszej refleksji i kusi, by przypomnieć nie tylko powszechnie znane i podziwiane, wspaniałe dzieła architektury polskiej, ale zaprezentować również te obiekty, które zwykle są pomijane w barwnych albumach. Prezentację rozpoczynamy od domostw naszych słowiańskich praprzodków – jaskiń i grot, drewnianych biskupińskich budowli, by następnie pokazać różnorodność zamków, pałaców, domów mieszczańskich, wiejskiej zabudowy, dworków, rynków, domów robotniczych, współczesnej architektury mieszkalnej. Pokazujemy też klasztory jako miejsca zamieszkania wspólnot zakonnych oraz kościoły – domy Boże.

Album z fotografiami Adama Bujaka wstępem opatrzył znawca tematu prof. Janusz Dobesz z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Rozdział I Dom tysiącletniego narodu

Rozdział II Jaskinie, grody, zamki

Rozdział III Wawel

Rozdział IV Pałace

Rozdział V Dwory

Rozdział VI Regiony

Rozdział VII Różnorodność miast

Rozdział VIII Dom robotnika

Rozdział IX Rynki

Rozdział X Warszawa

Rozdział XI Kraków XIX i XX wieku

Rozdział XII Klasztory

Rozdział XIII Jasna Góra

Rozdział XIV Cmentarze

Rozdział XV Dom Boży

Pałace – między dziedzińcem a ogrodem

Pośród wszystkich siedzib pańskich najbardziej luksusową formę miały pałace, budowane od końca XVI w. Były one wizualnym symbolem wzrostu pozycji magnaterii, której potęga finansowa, a w niedalekiej przyszłości również polityczna, zaczęła dorównywać królewskiej. W okresie średniowiecza i w pierwszych dekadach epoki nowożytnej pałace niezwiązane z osobą króla należały do wyjątków. Przeniesienie przez Zygmunta III Wazę stolicy do Warszawy zapoczątkowało tam nowe inicjatywy budowlane.

W 1624 r. rozpoczęto budowę podwarszawskiego pałacu królewskiego w Ujazdowie. Architektura tej budowli wprowadziła pewien model pałacu, kilkakrotnie powielony w pierwszej połowie XVII w. Echa ujazdowskiej realizacji pobrzmiewają również w pozbawionym dziedzińca biskupim pałacu w Kielcach, zbudowanym w latach 1637-1641 według projektu Giovanniego Trevano i Tommaso Poncino. Jego dość surowa architektura należy jeszcze do wczesnego baroku z epoki Zygmunta III, do której zaliczał się zarówno fundator, biskup krakowski Jakub Zadzik, jak i architekci. Na Ujazdowie wzorowany był także dziedzińcowy pałac w Rydzynie, powstały w wyniku przebudowy piętnastowiecznego rycerskiego zamku. Pałac, kilkakrotnie przebudowywany w XVIII w., został spalony w 1945 r. i w latach 1950-1965 odbudowany.

U schyłku panowania Augusta II Mocnego, w latach 20. osiemnastego stulecia, bardzo popularne stały się rezydencje usytuowane na francuską modłę „między dziedzińcem a ogrodem” (entre cour et jardin), która miała w Polsce własną tradycję, zapoczątkowaną w pierwszej połowie XVII w. Najbogatsze założenia tego typu powstały na prowincji, w dobrach magnackich. Najwspanialszym był tzw. Wersal podlaski – pałac hetmana Jana Klemensa Branickiego w Białymstoku, rozbudowywany od 1728 do 1771 r. przez Johanna Siegmunda Deybela i Johanna Heinricha Klemma.

Za czasów mecenatu króla Stanisława Augusta (1732-1798) do głosu doszły wyszukane i eleganckie formy klasycyzmu, najpełniej zrealizowane we wnętrzach pałacu Łazienkowskiego. Z końcem XVIII w. zaszły zasadnicze zmiany w komponowaniu budynków pałacowych. Wnętrza reprezentacyjne oraz mieszkalne, w baroku umieszczane na wyższej kondygnacji (piano nobile), teraz przeniesiono do przyziemia, a w obniżonej kondygnacji piętra (mezzanino) znalazły się pomieszczenia drugorzędne. Klatka schodowa, dawniej najbardziej monumentalna część sieni, znalazła się w bocznych częściach budynku, tracąc tym samym swą reprezentacyjną rolę. Bryła i wnętrze pałacu zyskały na zwartości dzięki rezygnacji z narożnych pawilonów i występów. Ten typ pałacu zdobył sobie ogromną popularność na przełomie XVIII i XIX w., a szczególnie udanymi realizacjami wsławił się architekt Jakub Kubicki, autor m.in. pałaców w Białaczowie i Bejscach.

Obok prostokątnego typu pałacu pojawił się również typ z okrągłym salonem w centrum, oświetlonym oknami nakrywającej go kopuły, nawiązujący do słynnego dzieła Palladia z połowy XVI w. – willi Rotonda w Vicenzy. Ten model pałacu, wprowadzony przez Domenico Merliniego w Królikarni, obcy polskiej tradycji. Za bodaj jedynego naśladowcę Merliniego można uznać Stanisława Zawadzkiego, który w latach 1795-1800 wzniósł dla Skórzewskich pałac w Lubostroniu. W posadzce rotundowej sali umieszczono herby Korony i Litwy, a na jej ścianach cztery płaskorzeźby: „Klęska pod Płowcami, zadana wojskom zakonu krzyżackiego przez Łokietka”, „Zwycięstwo Władysława Jagiełły nad Krzyżakami pod Koronowem”, „Królowa Jadwiga nadająca prawa Krzyżakom w Inowrocławiu w 1396 r.” i „Marianna Skórzewska przedstawiająca Fryderykowi Wilhelmowi do zatwierdzenia plany śluz w Bydgoszczy”.

Willa pod miastem: Berrecci dla Decjusza

Odrębną kategorię stanowiły wille lub pałace budowane w pobliżu miast jako letnie rezydencje lub dla wygody mieszkania w spokojniejszej okolicy, niezbyt odległej od samego miasta. Tego rodzaju rezydencję zbudował dla siebie pod Krakowem na Woli Justowskiej około 1535 r. uczony humanista, Justus Ludovicus Decjusz, sekretarz króla Zygmunta Starego. Decjusz przybył do Krakowa w 1505 r. z Alzacji. Był wybitnym ekonomistą, uruchomił mennicę w Toruniu, utrzymywał kontakty z Erazmem z Rotterdamu i Kopernikiem. Projekt pięknego renesansowego pałacu wykonał Bartolommeo Berrecci, autor wawelskich krużganków i kaplicy Zygmuntowskiej. Rezydencja, mająca charakter włoskiej, podmiejskiej willi, stoi na niewielkim wzniesieniu w parku.

Przykładem budowli tego typu, obecnie wchłoniętej przez miasto, jest dom rodziny Komornickich w krakowskiej dzielnicy Dębniki, malowniczo położony przy wiślanym bulwarze. Obecny kształt nadał mu w latach 20. XX w. Adolf Szyszko-Bohusz, który wprowadził stiukową dekorację wnętrz w duchu wczesnego baroku i rozbudował zachodnią część domu, łamiąc tym dawną symetrię. Od strony Wisły willę poprzedza obszerny taras, z którego roztacza się malowniczy widok w kierunku północnym. Pierwotnie budowla stała w obszernym ogrodzie, który został drastycznie okrojony po II wojnie światowej. Wnętrze domu z piękną, starą biblioteką, portretami przodków i różnymi rodzinnymi pamiątkami ilustruje historię rodu, żyjącego w tym miejscu od wielu pokoleń. Przez lata trwania willi podniósł się znacznie poziom biegnącej przy niej drogi – kiedyś do wnętrza wchodziło się po kilku stopniach, obecnie trzeba zejść kilka stopni niżej...

Sielski urok dworu

Niektóre z domów pańskich wyodrębniły się z budownictwa wiejskiego. Taki rodowód ma grupa drewnianych i murowanych dworów szlacheckich, ukształtowanych w drugiej połowie XVII w. Posiadają one układ wnętrz podobny do rozwiniętej formy chałupy o dwóch ciągach pomieszczeń. Typowy dwór ma zatem pośrodku sień, a po obu jej stronach: izby, świetlice, komory i alkierzyki. Wejście prowadziło najczęściej przez kolumnowy ganek. Taki klasyczny kształt mają np. dwory w Modlnicy czy Świątkowicach.

Pojęcie dworu jest znacznie szersze i obejmuje również jego starsze, obronne formy bliższe architekturze zamkowej. Przykładem mogą być gotyckie dwory obronne w Oporowie pod Kutnem czy w Dębnie w okręgu tarnowskim; pierwszy zbudowany w latach 1434-1449 dla arcybiskupa gnieźnieńskiego, Władysława Oporowskiego, a drugi w latach 1470-1480 dla kasztelana krakowskiego, Jakuba Dębińskiego. W następnym stuleciu formy obronne zostały wyparte przez elementy ozdobne, co bardzo dobrze widać np. w dworze kapituły biskupiej w Pabianicach z lat 1565-1571. Projektant, Wawrzyniec Lorek, zwieńczył zwarty, kwadratowy budynek bardzo ozdobnymi, renesansowymi szczytami i attyką. Tradycja dawnych form obronnych mogła niekiedy przetrwać w ukształtowaniu bryły. Przykładem może być tutaj piękny, drewnianym dwór w Ożarowie z 1757 r., który wyróżnia się rozbudowanymi, narożnymi alkierzami daleko wysuniętymi przed linię fasady.

Z pojęciem dworu i dworku łączy się określona, bardzo specyficzna atmosfera sarmackiej polskości, utrwalona w świadomości społecznej wzorcami literackimi, w malarstwie, a następnie w dramatach scenicznych i w filmie. Z dworem kojarzyć się zawsze będą postacie Adama Mickiewicza i Witolda Gombrowicza, w dworach przeżywali swe niezwykłe żywoty bohaterowie dramatów Witkacego i niektórych sztuk Sławomira Mrożka. Na stałe związała się z dworem historia polskiego rycerstwa, często triumfująca i zwycięska, jak w czasach wypraw Jana III Sobieskiego, ale również gorzka i tragiczna w czasach klęsk. Z dworami połączona jest nierozerwalnie romantyczna i wstrząsająca atmosfera patriotycznego zrywu powstania styczniowego, bitew lat 1914 i 1920, a potem bohaterstwo walki zbrojnej oddziałów Armii Krajowej i ich tragiczny los po zajęciu Polski przez Armię Czerwoną. Szlachecka legenda była tak silna, że walkę wypowiedziały jej nowe władze Polski Ludowej, które z zawziętością niszczyły materialne ślady dawnej kultury, bardziej jakby obawiając się samej architektury niż jej mieszkańców.

 


Culture.pl

Nakładem krakowskiego wydawnictwa Biały Kruk ukazał się album „Polska. Dom tysiącletniego narodu”, zawierający zdjęcia znanego fotografika Adama Bujaka i tekst historyka sztuki i architekta, prof. Janusza Dobesza. „Kilka lat temu wpadłem na pomysł, aby wydać książkę o historii architektury polskiej, ale nie naukową, lecz zrozumiałą dla każdego – powiedział na konferencji prasowej prof. Dobesz. – Do tekstu potrzebne mi były wspaniałe fotografie. Moim pomysłem zainteresował się znakomity fotografik Adam Bujak. Doszliśmy do porozumienia i dzięki temu powstał ten album”. W albumie znalazło się 240 fotografii „domu polskiego”. Są na nich znane i wspaniałe dzieła architektury polskiej, ale także mniej znane obiekty, niebędące chlubą architektoniczną. „Po raz pierwszy zdecydowałem się zrobić zdjęcia do cudzego scenariusza – dodał Adam Bujak. – Nagiąłem się do cudzej koncepcji. Jakie są tego efekty – ocenią inni. Wykorzystałem tylko niewiele zdjęć archiwalnych. Zdecydowaną większość robiłem specjalnie na potrzeby tego albumu”.

Jerzy Wolak, gdansk.naszemiasto.pl

Najnowszy album Adama Bujaka ilustruje ideę domu – widzianego z szerokiej perspektywy całego narodu. Domem narodu jest jego ojczyzna, ta zaś składa się z niezliczonej ilości konkretnych ludzkich domostw. Taką właśnie metodę prezentacji przyjął krakowski artysta: ogólny obraz domu Polaków składa – niby bizantyjską mozaikę z różnokolorowych kamyczków – z obrazów poszczególnych, jakże różnorodnych, siedzib mieszkalnych. 240 starannie dobranych zdjęć rozkłada przed naszymi oczyma szeroki wachlarz najrozmaitszych stylów architektonicznych, szkół artystycznych i rzemieślniczych, różnic regionalnych, kulturowych i etnicznych – a wszystko uchwycone wrażliwym okiem mistrza nastrojowej fotografii.

Opinie o produkcie (0)

Imię i nazwisko:
do góry

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl