Marszałek „patrzył na przewrót z ciężkim sercem”. Prof. Wojciech Polak dla Newsmax Polska
Fotografia Mariana Fuksa z wydarzeń zamachu majowego w 1926 roku. Żołnierze przygotowujący się do walk na tle Mostu Kierbedzia w Warszawie (str. 198, "Dyktator czy wybawca. Przyczyny i kulisy przewrotu majowego 1926”, prof. Wojciech Polak) W tych majowych dniach, dokładnie przed stu laty, w stolicy Polski rozegrał się krótkotrwały, lecz niemniej przez to bolesny dramat bratobójczego konfliktu – przewrotu majowego marsz. Józefa Piłsudskiego. Czy decyzja Marszałka była właściwa, a rozlew krwi – nieunikniony? Na te pytania stara się odpowiedzieć historyk prof. Wojciech Polak, autor wnikliwej analizy tego wydarzenia, „Dyktator czy wybawca. Przyczyny i kulisy przewrotu majowego 1926”, która ukazała się niedawno nakładem krakowskiego wydawnictwa Biały Kruk, w rozmowie z red. Mateuszem Kosińskim z Newmax Polska.
Jak wyjaśnia prof. Polak, Piłsudski „patrzył na przewrót z ciężkim sercem. To była dla niego smutna konieczność, aczkolwiek miał do tego żołnierski stosunek. Trzeba było to zrobić i nie ma co nad tym dyskutować”. Dodaje również, iż Marszałek „wkraczając do Warszawy, nie miał zamiaru doprowadzać do walk. To była demonstracja. Myślał, że samo jego pojawienie się na czele wojsk będzie argumentem do tego, by zmienić sytuację metodami politycznymi. Właściwie to strona rządowa zaczęła strzelać, co skierowało sytuację ku starciom zbrojnym. (…) Gdy już doszło do walk, trzeba było konsekwentnie doprowadzić do sukcesu wojskowego, żeby później dyktować warunki polityczne”. Co więcej, historyk stawia hipotezę, iż „w II Rzeczpospolitej mogło dojść do starcia na ogromną skalę. Chaos, bałagan, zmieniające się rządy, ambicje jednostek, różne nieuczciwe polityczne i gospodarcze posunięcia mogły skutkować ostrym konfliktem”. Wojna domowa, która jednak nie wybuchła, doprowadziłaby jego zdaniem przypuszczalnie do większej liczby ofiar niż przewrót majowy, który skutkował śmiercią 350 osób.
Prof. Polak ocenia również, iż Polska lat 1920. potrzebowała silnej jednostki u steru rządów, co nie było ewenementem również w ówczesnej Europie: „Polska potrzebowała systemu prezydenckiego, opartego na silnej jednostce, bardziej niż klasycznego systemu parlamentarnego. Ten byłby dobry na lata błogostanu i spokoju, a takich lat nie można było oczekiwać zarówno w polityce zewnętrznej, jak i wewnętrznej. (…) Na całym kontynencie panowała moda na rządy silnej ręki. Demokracja parlamentarna znajdowała się w pewnym kryzysie. Polska musiała swój kryzys przezwyciężyć”.
Źródło: newsmaxpolska.pl, oprac. AM
POSŁUCHAJ TAKŻE
Maj 1926. Ratunek czy zdrada? Prof. Wojciech Polak o przewrocie majowym. Słuchaj w Spotify >>

Dyktator czy wybawca. Przyczyny i kulisy przewrotu majowego 1926
Bez żadnych nacisków, zupełnie spontanicznie, wybrano go po odzyskaniu niepodległości Naczelnikiem Państwa – za wielkie zasługi w walce o tę niepodległość. Z kolei za boje z bolszewikami Józef Piłsudski został Marszałkiem. Po przegnaniu Sowietów i ustaleniu granic uznano go jednakże w niektórych kręgach politycznych za niepotrzebny balast. Wyzywano go od najgorszych, dyskredytowano jego osiągnięcia. Więc w 1923 r.

Nieznane rozmowy Józefa Piłsudskiego
Sporo pisze się o Józefie Piłsudskim, ale rzadko oddaje się głos jemu samemu. W tej książce jest inaczej.
Tu Marszałek przemawia do nas wprost. Rozmów z nim spisano podczas jego życia nie za wiele, jeszcze rzadziej były publikowane w formie książkowej, trwałej – toteż nie są zbyt znane. A szkoda, gdyż Komendant bardzo dużo opowiadał w nich o sobie; o swoim życiu prywatnym, ale i swoich poglądach na Rzeczpospolitą oraz Europę.

Między nieładem a niewolą. Krótka historia myśli politycznej
Napisana barwnym, literackim językiem, świetnie ilustrowana książka jednego z najwybitniejszych intelektualistów europejskich. Pełna refleksji nad współczesnością historia od starożytnych myślicieli chińskich i filozofów greckich, przez świętych Augustyna i Tomasza, renesansowych humanistów, zachodnich filozofów baroku i oświecenia, po myślicieli polskich (np. Mistrz Wincenty, Paweł Włodkowic, Józef Piłsudski).

Naród niepokonany. Przełomowe momenty polskiej historii
Sarmaci w trudnych okresach Rzeczypospolitej powiadali, że jest ona niczym słońce, choć bowiem zachodzi i popada w mrok, to niebawem wschodzi i znów świeci pełnym blaskiem. Na zawsze nie gaśnie nigdy. O takich wschodach i zachodach naszego kraju i narodu pisze w tej książce wybitny historyk i pisarz, prof. Andrzej Nowak.

Monarchia polska
Nie byłoby królestwa w Polsce, gdyby nie chrzest Mieszka I oraz ustanowienie w 1000 roku hierarchicznego ładu polskiego Kościoła – pisze prof. Grzegorz Kucharczyk, autor wielu poczytnych książek historycznych. Zjednoczenie ziem polskich pod berłem królewskim przez Bolesława Chrobrego w roku 1025 było dowodem wielkości państwa oraz jego suwerenności.




Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.