Totus tuus, Maryjo. Obchodząc XX Dzień Papieski sięgnijmy do źródeł pobożności maryjnej św. Jana Pawła II

Nasi autorzy

Totus tuus, Maryjo. Obchodząc XX Dzień Papieski sięgnijmy do źródeł pobożności maryjnej św. Jana Pawła II

fot. Adam Bujak fot. Adam Bujak XX Dzień Papieski przebiega pod hasłem „Totus tuus”. Są to słowa, które Karol Wojtyła wybrał na dewizę najpierw swojej posługi biskupiej, a później także i papieskiej. Publikujemy tekst ks. prof. Jana Machniaka przybliżający źródła pobożności maryjnej u św. Jana Pawła II. Jest to fragment eseju zamieszczonego w albumie pt. „Totus tuus”.

Totus Tuus ego sum et omnia mea tua sunt – cały jestem Twój, o Maryjo, i wszystko, co moje, do Ciebie należy – te słowa z Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny Ludwika Marii Grignion de Montfort (1673–1716) rzucają światło na bardzo ważny rys duchowości św. Jana Pawła II, charakteryzując jego postawę życiową, jego powołanie i misję jako kapłana, biskupa i papieża. Mówią one o jego Maryjności i o tym, jak rozumiał postawę naśladowania Matki Jezusa w odniesieniu do Boga i do drugiego człowieka.

Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort (1673–1716) był francuskim sulpicjaninem, wyświęconym na kapłana w 1700 r. w Paryżu. Prowadził działalność misjonarsko-apostolską w zachodniej Francji (Bretania, Wandea). Założył Towarzystwo Maryi – zgromadzenie zakonne, które później zostało połączone ze Zgromadzeniem Świętego Ducha. W centrum duchowości osobistej i apostolskiej postawił kult Najświętszej Maryi Panny i wierność przyrzeczeniom Chrztu świętego.

Wyrazem jego pobożności Maryjnej stały się dzieła: Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny i Tajemnica Maryi, w których rozwinął doktrynę niewolnictwa Maryjnego jako nabożeństwa polegającego na całkowitym oddaniu się Jezusowi – przez Maryję. Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny przyczynił się do rozpropagowania tej szczególnej praktyki w całym Kościele. Ludwik Maria Grignion de Montfort pisał w swoim dziele, że prawdziwe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny pomaga człowiekowi w unikaniu grzechu i do naśladowania cnót Matki Bożej, zwłaszcza Jej głębokiej pokory, żywej wiary, całkowitego posłuszeństwa, nieustającej modlitwy, wszechstronnego umartwienia, czystości, miłosierdzia, heroicznej cierpliwości i Bożej mądrości. Do koncepcji niewolnictwa Maryjnego nawiązał Karol Wojtyła, czerpiąc z traktatu św. Ludwika hasło Totus Tuus (Cały Twój) jako swą dewizę biskupią i później papieską. Znanym niewolnikiem Maryjnym i propagatorem tej idei jako niewoli miłości Maryi był kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia. Innym wielkim propagatorem tego nabożeństwa był św. Maksymilian Maria Kolbe, który założył stowarzyszenie Rycerstwo Niepokalanej (Militia Immaculatae).

Hasło Totus Tuus, które stało się częścią jego herbu biskupiego i papieskiego, pojawiło się bardzo wcześnie w notatkach duchowych młodego Karola Wojtyły, który w czasie II wojny światowej jako młody robotnik produkującego sodę Solvayu czytał traktat o „niewolnictwie Maryjnym” Ludwika Marii Grignion de Montfort i w świetle myśli francuskiego autora układał swoje życie, rozpoznając powołanie kapłańskie i dokonując zasadniczego wyboru życiowego. Rys Maryjny stał się dominantą duchową Karola Wojtyły, który jak Matka Pana był otwarty na Słowo Boże, rozważał je w swoim sercu i starał się Słowem żyć na co dzień aż do ostatniego tchnienia.

Słowa Totus Tuus Ojciec Święty Jan Paweł II napisał na kartce papieru, kiedy w ostatnich chwilach życia już nie mógł mówić, i przekazał swojemu sekretarzowi ks. Stanisławowi Dziwiszowi. (...)

Mówiąc o początkach swojego powołania w książce Dar i Tajemnica, Jan Paweł II przypomniał, że nabożeństwo do Matki Bożej wyniósł z domu rodzinnego i z kościoła parafialnego w Wadowicach. Pobożności Maryjnej uczył go ojciec, który po śmierci matki Emilii (13 kwietnia 1929 r.) jakby intuicyjnie wskazywał małemu Karolowi Maryję jako matkę. Prowadził go do kościoła wadowickiego, gdzie w bocznej kaplicy znajdował się obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Przed tym obrazem modlił się Karol, podobnie jak wielu jego kolegów z wadowickiego gimnazjum, kiedy udawał się rano do szkoły, i tam się zatrzymywał na chwilę modlitwy po lekcjach.

W Wadowicach młody Karol odwiedzał klasztor i kościół Karmelitów Bosych na Górce, gdzie przed I wojną światową żył św. Rafał Kalinowski. W klasztorze Karmelitów korzystał z sakramentu pokuty, spowiadając się regularnie. Tam w wieku 10 lat przyjął szkaplerz karmelitański, niewielki kawałek materiału z podobizną Matki Bożej, i nosił go przez całe życie. Był przekonany, że według objawień, jakie miał św. Szymon Stock, każdy, kto nosi szkaplerz Maryjny, będzie cieszył się szczególnymi łaskami Matki Bożej, która przyjdzie po niego w dniu śmierci. Rzeczywiście, Jan Paweł II odszedł do Domu Ojca w sobotę 2 kwietnia 2005 r., w dniu, w którym Kościół szczególnie czci Matkę Bożą.

Wyjątkowe miejsce w pobożności Maryjnej Karola Wojtyły zajmowała Matka Boża Kalwaryjska z sanktuarium położonego ok. 10 km od Wadowic, dokąd pielgrzymował razem ze swoim ojcem, a potem jako młody kapłan, biskup krakowski, kardynał i Papież. Matka Boża Kalwaryjska „wychowywała jego serce”, kiedy zabrakło matki Emilii. Na dróżkach kalwaryjskich, rozważając tajemnice Jezusa i Jego Matki, szukał rozwiązania trudnych spraw i jak sam wspominał jako kardynał, „kiedy w domu były jakieś kłopoty, szedł do Matki” (por. Jan Paweł II, Przekroczyć próg nadziei). 19 sierpnia 2002 r. w czasie ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny, kiedy Jan Paweł II odwiedził Kalwarię Zebrzydowską, wyznał, że to miejsce ma szczególną moc: „To miejsce w przedziwny sposób nastraja serce i umysł do wnikania w tajemnicę tej więzi, jaka łączyła cierpiącego Zbawcę i Jego współcierpiącą Matkę.

A w centrum tej tajemnicy miłości każdy, kto tu przychodzi, odnajduje siebie, swoje życie, swoją codzienność, swoją słabość i równocześnie moc wiary i nadziei – tę moc, która płynie z przekonania, że Matka nie opuszcza swego dziecka w niedoli, ale prowadzi je do Syna i zawierza Jego miłosierdziu”.

W rozwoju pobożności Maryjnej Karola Wojtyły ważne miejsce zajmuje krąg Żywego Różańca w parafii św. Stanisława Kostki na Dębnikach w Krakowie. Spotkania kręgu prowadził Jan Tyranowski (1901–1947), księgowy z zawodu, który pracował jako krawiec (por. Jan Paweł II, Dar i Tajemnica). Był on człowiekiem o głębokiej duchowości i wprowadził Karola Wojtyłę w lekturę mistyków hiszpańskich – św. Jana od Krzyża i św. Teresy z Ávila – oraz w Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny św. Ludwika Marii Grignion de Montfort. Czytając tę książkę podczas pracy w Solvayu, Karol Wojtyła zrozumiał, że Maryja przybliża człowieka do Chrystusa oraz to, że zjednoczenie z Nią pozwala głębiej wniknąć w tajemnicę Zbawienia. Zbliżenie się do tajemnicy Matki Bożej pomogło młodemu Karolowi Wojtyle zrozumieć najgłębszą treść Wcielenia Syna Bożego w kontekście prawdy o Synu Bożym, Odkupicielu człowieka, pomogło mu odczytać swoje miejsce w świecie.

Ważną rolę w kształtowaniu pobożności Maryjnej młodego Karola Wojtyły odegrały pielgrzymki na Jasną Górę, które sięgają lat szkolnych. Pielgrzymował tutaj z ojcem po śmierci matki, a jako 12-letni chłopiec w 1932 r. z rodzinną parafią z Wadowic w Roku Jubileuszu 550-lecia Sanktuarium Jasnogórskiego. Pątnicze więzi utrwalał jako student, gdy uczestniczył w akademickiej pielgrzymce do Częstochowy 18 maja w 1939 r. Przybywał na Jasną Górę konspiracyjnie w czasie II wojny światowej z kolegami (1942, 1943), żeby kontynuować tradycje ślubowań akademickich, złożonych w 1936 r. w jasnogórskiej kaplicy. Jako młody duszpasterz akademicki odbywał ze studentami (1953–1957) rowerowe pielgrzymki z Krakowa do Częstochowy pięknym szlakiem Jury Krakowsko-Częstochowskiej, w cywilnym ubraniu, wywołując zdziwienie spotykanych po drodze proboszczów.

Po święceniach biskupich przyjętych w Katedrze Wawelskiej w Krakowie 28 września 1958 r., biskup Karol Wojtyła przybył w nocy z gronem przyjaciół na Jasną Górę, żeby odprawić prymicyjną biskupią Mszę św. i zawierzyć Maryi swoją posługę naznaczoną Maryjnym herbem z zawołaniem Totus Tuus. Jako arcybiskup metropolita krakowski, kardynał Karol Wojtyła wygłaszał w Sanktuarium Jasnogórskim przemówienia i homilie (ponad 100 razy) do wielotysięcznych rzesz pielgrzymów w największe uroczystości kościelne i narodowe. Brał udział w ogólnopolskich pielgrzymkach studentów, inteligencji, pisarzy i poetów. Mówił wtedy o różnych formach pobożności Maryjnej w kontekście życia społecznego i politycznego. Umacniał ducha zniewolonego narodu.

Arcybiskup Karol Wojtyła uczestniczył w Konferencjach Plenarnych Episkopatu Polski i dorocznych rekolekcjach w latach 1958–1978, które miały miejsce w klasztorze jasnogórskim. Zapraszał do Częstochowy księży krakowskich i wiernych archidiecezji. Przybywał wielokrotnie na Jasną Górę jako Piotr naszych czasów, by zawierzać Królowej Polski swoją Ojczyznę i cały Kościół.

Jan Paweł II jako biskup krakowski odwiedzał również inne sanktuaria Maryjne w czasie milenijnej peregrynacji Obrazu Jasnogórskiego w archidiecezji krakowskiej i w całej Polsce. Przygotowywał liczne koronacje słynących łaskami obrazów i figur Matki Bożej. Warto tu wspomnieć sanktuarium Królowej Podhala w Ludźmierzu, Matkę Bożą Fatimską w Zakopanem na Krzeptówkach, sanktuarium w Płokach, w Inwałdzie, w Rychwałdzie na Żywiecczyźnie, w Makowie Podhalańskim, w Myślenicach. Pielgrzymował do Lichenia, Stoczka Warmińskiego, Studzienicznej, na Górę św. Anny. Papież z dalekiego kraju odwiedzał światowe sanktuaria Maryjne na wszystkich kontynentach: w Fatimie, Lourdes, Loreto, Guadalupe, Mariazell, Altötting itd.

   Totus Tuus

Totus Tuus

Adam Bujak, ks. Jan Machniak

Ogłoszony przez polski parlament Rok św. Jana Pawła II w stulecie jego urodzin (1920–2020) każe zastanowić się nad dziełem naszego wielkiego rodaka. Ks. Karol Wojtyła na drogę swego dorosłego życia wybrał dewizę Totus Tuus, czyli po polsku Cały Twój – zawołanie odnosi się do Maryi, Matki Jezusa. To Jej tak młody kapłan, jak i sędziwy Papież zawierzył siebie samego, Ojczyznę oraz cały świat.

 

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.