Precedensowy wyrok w Kanadzie? Niezaszczepiony ojciec z Quebecu nie może widywać się z synem

Nasi autorzy

Błękitny tydzień

Precedensowy wyrok w Kanadzie? Niezaszczepiony ojciec z Quebecu nie może widywać się z synem

Pandemia koronawirusa mocno zmieniła relacje rodzinne, teraz jeszcze uderza w nie kwestia szczepień. Dokąd doprowadzi nas taka logika? Fot. Pixabay Pandemia koronawirusa mocno zmieniła relacje rodzinne, teraz jeszcze uderza w nie kwestia szczepień. Dokąd doprowadzi nas taka logika? Fot. Pixabay Według prawnika rodzinnego ojciec z Quebecu, który tymczasowo utracił prawo do odwiedzania swojego dziecka, ponieważ nie jest szczepiony, może być pierwszym tego rodzaju przypadkiem w prowincji.

Sędzia Sądu Najwyższego Sébastien Vaillancourt orzekł, że nakaz wydano, aby chronić 12-letniego chłopca, który jest zaszczepiony dwiema dawkami, biorąc pod uwagę status szczepień jego ojca i ponieważ „sytuacja pandemiczna ewoluowała niekorzystnie od tego czasu z powodu wariantu Omikron”. „Normalnie w najlepszym interesie dziecka byłby kontakt z ojcem, ale kontakt z nim nie leży w jego interesie, jeśli nie jest zaszczepiony i sprzeciwia się środkom podjętym w celu ochrony zdrowia w obecnym kontekście epidemiologicznym” – napisał sędzia w swoim orzeczeniu z 23 grudnia 2021 r.

Ojciec przyznał się w sądzie, że nie był szczepiony przeciwko COVID-19. Sędzia opisał go również jako „teoretyka spiskowego” na podstawie dowodów z jego strony na Facebooku, „tak że sąd ma poważne powody, by wątpić, czy szanuje on środki podjęte w celu ochrony zdrowia, jak twierdzi w swoim pisemnym oświadczeniu” – stwierdzono w orzeczeniu.

Sylvie Schirm, prawniczka rodzinna z Montrealu, która nie była zaangażowana w postępowanie, powiedziała, że ​​sprawa może stanowić precedens, gdyż nie wie o innej takiej sprawie w Quebecu. „Myślę, że to, co prawdopodobnie nie pomogło ojcu, to to, że sędzia prawdopodobnie pomyślał, że nie będzie on respektował przepisów w żaden sposób, w żadnym kształcie ani formie. Więc niezależnie od tego, czy byłby zaszczepiony, czy nie, zamierzał narazić syna na wirusa, pośrednio lub bezpośrednio, i to właśnie chciał chronić sędzia – najlepiej pojęty interes dziecka – powiedziała.

Sąd wydał tymczasowy nakaz ochronny, który będzie obowiązywał do 8 lutego. Sędzia stwierdził, że zawieszenie prawa do odwiedzin powinno trwać jak najkrócej i zostanie ponownie rozpatrzone w przyszłym miesiącu.

Sędzia Vaillancourt chciał również wziąć pod uwagę najlepszy interes młodszych sióstr 12-latka, w wieku 7 miesięcy i 4 lat, ponieważ obie nie kwalifikują się do szczepionki w Kanadzie i potencjalnie mogą być bardziej narażone na wirusa, gdyby ojciec miał dostęp do swojego nastoletniego syna.

„Niekoniecznie dotyczy to wszystkich w społeczeństwie. Nie oznacza to, że wszyscy rodzice, którzy nie zostaną zaszczepieni, przestaną widywać się ze swoimi dziećmi, ale ustanawia to pewien precedens”, powiedziała Schirm.

To nie pierwszy raz, kiedy sędzia z Quebecu interweniował w rodzinnym sporze dotyczącym szczepionki przeciw COVID-19. W październiku sędzia Sądu Najwyższego Chantal Lamarche orzekła, że ​​12-letni chłopiec z przedmieścia Montrealu, Longueuil, ma prawo otrzymać dwie dawki szczepionki, pomimo sprzeciwu ojca, który nie przedstawił w sądzie żadnych dowodów na to, że zastrzyki mogłyby być niebezpieczne.

Sprawa ma miejsce w czasie, gdy poglądy na temat rozpoczęcia kampanii masowych szczepień są spolaryzowane, zwłaszcza w Quebecu, gdzie premier François Legault obiecał we wtorek nałożyć podatek zdrowotny na dorosłych, którzy odmawiają szczepienia z powodów niemedycznych.

Ta sprawa z zakresu prawa rodzinnego podkreśla debatę na temat praw indywidualnych i zbiorowych, ponieważ ojciec miał trudny wybór: zachować własne przekonania lub utrzymać kontakt z synem, powiedziała Schirm. „Myślę, że żyjemy w trudnych czasach, ale są pewne wartości, które się ścierają, a ta decyzja jest swego rodzaju przykładem konfliktu dwóch wartości”,  dodała. „A sędzia musiał podjąć decyzję, ponieważ rodzice nie doszli do porozumienia. Więc musiał interweniować i podjąć decyzję, i to jest decyzja, którą podjął”.

Źródło: CTV News/Joe Lofaro, AM

Pandemia COVID-19 zmieniła zupełnie nasze postrzeganie rzeczywistości, ale czy słusznie? O punkcie odniesienia, jaki powinniśmy przyjmować, pisze w swojej książce Janusz Szewczak:

Pandemia grzechu, czyli śmierć nauczycielką życia

Pandemia grzechu, czyli śmierć nauczycielką życia

Janusz Szewczak

Czy zdajemy sobie sprawę z tego, dokąd prowadzą nas najnowsze trendy światopoglądowe? Postnowocześni ideologowie, pseudonaukowcy oraz zgenderyzowani politycy chwycili w swoje ręce stery w wielu krajach i wiodą ludzkość w tragiczną otchłań. Zgodnie z jeszcze oświeceniowymi, a potem z marksistowskimi, leninowskimi i nazistowskimi zaleceniami także dzisiejsi utopiści godzą się z tym, że na drodze do świata bez skazy muszą być ofiary.

 

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.