Internet i sztuczna inteligencja; przed czym należy chronić najmłodszych użytkowników?
Dziecko i robot - zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pexels
„Sztuczna inteligencja i my, czyli jaka czeka nas przyszłość” to temat przewodni jednego z paneli „Safer Internet Day”, poświęconego w szczególności problemom związanym z ochroną dzieci i młodzieży w atrakcyjnym, ale i generującym zagrożenia świecie internetu i AI. Dziś nikt już nie wyobraża sobie życia bez tego pierwszego; wynalezienie sieci www (trudno uwierzyć, że ten niezwykły wynalazek jest z nami już od ponad trzech dekad!) otwarło nowe możliwości, spowodowało też niebywały postęp w dziedzinie komunikacji i niezwykle usprawniło przepływ informacji. Niestety pojawiły się też zagrożenia, które wraz z pojawieniem się sztucznej inteligencji przybrały na sile. Nie oznacza to w żadnym wypadku, że należy zaprzestać korzystania z niej, tym bardziej że i ona, dobrze użyta, otwiera nowe, ciekawe perspektywy. W żadnym wypadku nie wolno jednak lekceważyć zagrożeń, szczególnie jeśli chodzi o najmłodszych.
Według ankiety przeprowadzonej przez CNIL (Commission nationale de l'informatique et des libertés) już pięciolatki regularnie korzystają z internetu, i to nie zawsze pod nadzorem rodziców i opiekunów. Jeszcze bardziej niepokojąco przedstawia się ta sprawa w przypadku dzieci i młodzieży w wieku szkolnym (10-14 lat); aż 82% młodych ludzi w tym przedziale wiekowym regularnie korzysta z internetu bez konsultacji rodziców, a 70% dziesięciolatków samodzielnie ogląda internetowe materiały wideo bez kontroli rodzicielskiej, co oznacza, że dzieci w wieku szkolnym łatwo mogą uzyskać dostęp do treści nieodpowiednich dla ich wieku. Statystyczny młodociany użytkownik internetu po raz pierwszy korzysta z mediów społecznościowych w wieku ośmiu lat. Niestety tylko 46% rodziców najmłodszych użytkowników przyznaje, że podejmuje działania mające zapewnić ich pociechom bezpieczne korzystanie z internetu (np. ostrzeżenia przed rozmowami z nieznajomymi). To jednak niewystarczające, tym bardziej że pojawienie się bardzo atrakcyjnej dla dzieci AI spowodowało lawinowy wzrost zagrożeń.
W samym 2023 r. zgłoszono ponad 4700 treści o charakterze pornografii dziecięcej wygenerowanych przez AI; wśród nich ponad 50% powstało przy użyciu prawdziwych zdjęć, umieszczanych w mediach społecznościowych. Jak podaje badanie organizacji Safe Online, w samym 2021 r. na całym świecie ok. 20% dzieci padło ofiarą nadużyć seksualnych w sieci; ta liczba stale rośnie.
Możliwość generowania zdjęć przez AI, w tym niestety także tych o charakterze pornograficznym, powoduje potencjalnie ogromne niebezpieczeństwo; przestępcy, generując tego rodzaju fałszywe zdjęcia, mogą szantażować nieletnią ofiarę publikacją tych materiałów. Co gorsza, możliwe jest także generowanie głosów osób najbliższych w celu skrzywdzenia dziecka (np. zwabienia go w odosobnione miejsce i porwania). Wzrasta także zagrożenie groomingiem, czyli wytworzeniem przez obcą osobę więzi emocjonalnej z dzieckiem w celu uwiedzenia go i wykorzystania seksualnego; nigdy nie ma pewności, czy potencjalny uwodziciel nie używa w tym celu np. ChatGPT, aby wykorzystać informacje, którymi nieletni użytkownik dzieli się z AI... Nie mówiąc już o tym, że nawiązywanie więzi emocjonalnej z maszyną powoduje zaburzenia psychiczne, depresję i izolację społeczną, o czym pisaliśmy tutaj i tutaj.
Nie ulega zatem wątpliwości, iż wprowadzenie odpowiedniej edukacji, mającej na celu uświadomienie dzieciom zagrożeń, tak aby mogły bezpiecznie korzystać zarówno z internetu, jak i ze sztucznej inteligencji, staje się koniecznością.
Źródło: droitdenfance.org, oprac. MM

Historia cenzury. Od starożytności do XXI wieku
Polacy w ciągu minionych dwóch stuleci zmagali się z bezwzględnie egzekwowaną antynarodową, ale też antyreligijną cenzurą stosowaną wobec nas przez obcych (zaborców, komunistów). Niewiele jednak powstało na ten temat książek, a to jest pierwsze całościowe opracowanie. Czyżby sam temat cenzury był zawsze niewygodny i cenzurowany? – pyta autor niniejszej książki, Jakub Maciejewski.

Pandemia grzechu, czyli śmierć nauczycielką życia
Czy zdajemy sobie sprawę z tego, dokąd prowadzą nas najnowsze trendy światopoglądowe? Postnowocześni ideologowie, pseudonaukowcy oraz zgenderyzowani politycy chwycili w swoje ręce stery w wielu krajach i wiodą ludzkość w tragiczną otchłań. Zgodnie z jeszcze oświeceniowymi, a potem z marksistowskimi, leninowskimi i nazistowskimi zaleceniami także dzisiejsi utopiści godzą się z tym, że na drodze do świata bez skazy muszą być ofiary.






Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.