„Zwiastunką i krzewicielką wiary w okresie chrystianizacji Europy była zawsze kobieta” (Regine Pernoud). Nie inaczej było w przypadku chrztu Polski, czyli historia Dobrawy

Nasi autorzy

„Zwiastunką i krzewicielką wiary w okresie chrystianizacji Europy była zawsze kobieta” (Regine Pernoud). Nie inaczej było w przypadku chrztu Polski, czyli historia Dobrawy

Jan Matejko, Jan Matejko, "Dobrawa". Fot. Wikimedia „Czyżby tajemnica Trójcy Świętej miała tak urzekający wpływ na kobiety?”, pisał wybitny francuski historyk Jean Duché. Historia niemal każdego chrześcijańskiego państwa europejskiego rozpoczyna się od zgody katolickiej królewny lub księżniczki na poślubienie pogańskiego władcy, który jej zawdzięcza zarówno własne nawrócenie, jak i chrystianizację swoich poddanych i kraju. To z kolei miało decydujący wpływ na powstanie i rozkwit chrześcijańskiej cywilizacji europejskiej. Prezentowaną myśl rozwinęła znakomita mediewistka Regine Pernoud pisząc iż tę pionierską rolę kobiety odgrywają „w czasach kiedy Zachód waha się jeszcze pomiędzy pogaństwem, arianizmem [herezja Ariusza potępiona na Soborze Nicejskim], a prawowiernym chrześcijaństwem”. Pierwszą która wypełniła tę szlachetną misję w historii Europy była święta Klotylda, córka katolickiego króla Burgundii Chilperyka II; to jej Francja zawdzięcza chrześcijaństwo. Jak podaje św. Grzegorz z Tours w „Liber Historiae Francorum” dzieje życia Klotyldy od dzieciństwa były naznaczone cierpieniem, bowiem w 473 r. jej stryj, Gundobald pragnąc całkowicie zagarnąć władzę nad Burgundią, podzieloną pomiędzy niego i jego dwóch braci zorganizował najazd na miasto Vienne, w którym znajdował się dwór Chilperyka II. Król nie był w stanie obronić się przed siepaczami zdradzieckiego brata, który zdobył miasto, pojmał go w niewolę, a następnie rozkazał ściąć mu głowę. Równie okrutna śmierć spotkała królową Caratenę, matkę Klotyldy, którą Gundobald rozkazał utopić w Rodanie. Nie oszczędził też swojego drugiego młodszego brata, Godomara, nakazując spalić go żywcem w wieży w której się schronił. Kilkuletnia Klotylda i jej starsza siostra Krona ocalały jedynie dlatego, że burgundzkie prawo zabraniało królewnom dziedziczenia królestwa... Mimo tak traumatycznych przeżyć, Klotylda, umieszczona przez stryja w zamku w Lons-le-Saunier dorastała doświadczając niezwykłej mistycznej więzi z Chrystusem, wykazywała się też szczególną wrażliwością na los najsłabszych i najuboższych; stryj, choć trzymał ją pod strażą przydzielił jej mimo wszystko katolicką opiekunkę (sam był arianinem). Sława pięknej, mądrej i pobożnej królewny rosła.

Kiedy Klotylda dojrzała do małżeństwa starania o jej rękę rozpoczął Chlodwig, pogański król Franków salickich, sprawujący, dzięki swoim zwycięstwom zwierzchnią władzę nad całą północną Galią; wojowniczy władca zagroził nawet Gundobaldowi wojną w razie odmowy oddania mu bratanicy za żonę. Jednak decydująca nie tylko dla Francji, ale i w konsekwencji dla całego chrześcijańskiego świata stała się postawa samej Klotyldy: jak podaje wspomniany św. Grzegorz z Tours królewna początkowo poprosiła wysłańca wodza Franków, aby ślub został zawarty w tajemnicy, albowiem „nie godzi się aby chrześcijanka wychodziła za poganina”. Jednocześnie, prawdopodobnie przeczuwając doniosłe znaczenie swojego małżeństwa dla wiary chrześcijańskiej, Klotylda oświadczyła że „cokolwiek nakazuje Pan Bóg mój (...) niech się stanie”. W ten sposób burgundzka królewna świadomie podjęła wzór Najświętszej Marii Panny i jej odpowiedzi udzielonej Archaniołowi Gabrielowi podczas Zwiastowania; nie inaczej było w przypadku każdej chrześcijańskiej księżniczki podejmującej wielkie dzieło chrystianizacji kraju, którego pogańskiego władcę poślubiała. W przypadku Klotyldy droga do nawrócenia jej małżonka, a tym samym do chrztu Francji była bardzo trudna; królowa musiała wiele wycierpieć, zanim Chlodwig, po pokonaniu pod Tolbiack (Zülpig) wojsk króla Alemanów przyjął chrzest z rąk św. Remigiusza w Reims najprawdopodobniej w Boże Narodzenie 496 r. Wraz z królem chrześcijaństwo przyjęło przeszło 3 tysiące najprzedniejszych frankijskich wojowników.

Czeska księżniczka Dobrawa Przemyślidka przynosi Polsce chrześcijaństwo 

Dla Polski tę wiekopomną rolę miała odegrać czeska księżniczka Dobrawa z dynastii Przemyślidów, przyszła matka Bolesława. Podobnie jak w historii Klotyldy także i w jej rodzinie doszło do szokującej zbrodni. Jej ofiarą padł stryj Dobrawy, książę Wacław znany z pobożności i niestrudzonej działalności na rzecz przywrócenia chrześcijaństwa w Czechach, bowiem jego matka Drahomira, pragnąc powrotu Czech do pogaństwa brutalnie prześladowała swoich chrześcijańskich poddanych. Wacław – dziś święty Kościoła katolickiego i patron Czech zginął w kościele św. Kosmy i Damiana w Starej Boleslavi z rąk rodzonego brata księcia Bolesława zwanego Srogim lub Okrutnym i jego siepaczy. Bolesław Srogi to nie kto inny jak ojciec Dobrawy, a co więcej zamordował brata z namowy matki ich obu, Drahomiry, czyli babki przyszłej małżonki Mieszka. Jeśli przyjąć że opisane tragiczne wydarzenia miały miejsce w 935 r. (data jest niepewna) to prawdopodobne się wydaje że kilkuletnia Dobrawa, podobnie jak Klotylda mogła być ich świadkiem, bowiem datę jej narodzin określa się w przybliżeniu na 930 r. Można więc powiedzieć, że dzieciństwo czeskiej księżniczki podobnie jak burgundzkiej było naznaczone cierpieniem... Bolesław I Srogi panował nadal w Czechach jako pokutujący bratobójca; dla odpokutowania winy przeznaczył swojego syna Strachkwasa młodszego brata Dobrawy do stanu duchownego. Strachkwas rzeczywiście wstąpił do klasztoru benedyktynów św. Emmerama w Ratyzbonie i przyjął imię Krystian.  

Co wiemy na temat doniosłej roli jaką miała odegrać Dobrawa w dziejach Polski? Gall Anonim określa czeską księżniczkę zaszczytnym mianem „christianissima” (arcychrześcijańska) i „benedicta” (błogosławiona), podkreśla też, że to ona w decydujący sposób przyczyniła się do chrystianizacji Polski. Dla podkreślenia zasług Dobrawy kronikarz przytacza piękną legendę o jej przyszłym małżonku, Mieszku, który jako dziecko pozostawał ślepy, aby w wieku 7 lat w cudowny sposób odzyskać wzrok. Było to ewidentnym nawiązaniem do motywów biblijnych – np. do Dziejów Apostolskich i historii św. Pawła. Gallowa opowieść miała zatem charakter proroctwa, zapowiadającego porzucenie błędów pogaństwa i przyjęcie chrztu przez dojrzałego już polskiego księcia dzięki małżeństwu z arcychrześcijańską czeską księżniczką. Wybitny mediewista Gerard Labuda, rekonstruując okoliczności polityczne dzięki którym doszło do tego mariażu podkreśla, iż na pewno przed 967 r. (prawdopodobnie w 965 r.) polski książę doprowadził do sojuszu polsko-czeskiego przeciwko Wieletom, dotychczasowym sojusznikom Czechów, którzy mocno dali mu się we znaki, najeżdżając jego państwo. Starania o rękę Dobrawy Mieszko musiał rozpocząć ok. 964 r.; z przekazu niemieckiego kronikarza Thietmara (do niego jeszcze wrócimy) wynika iż zaręczyny nastąpiły w lutym 965 r. Mieszko najprawdopodobniej witał narzeczoną wraz z towarzyszącym jej „wielkim orszakiem świeckich i duchownych” na granicy Śląska i Wielkopolski, stanowiącej wówczas granicę państwową. Gerard Labuda uważa, że polski książę pragnąc zapewnić przyszłej żonie i towarzyszącemu jej orszakowi bezpieczeństwo osadził ich w palatium na Ostrowie Lednickim; było to konieczne, bowiem Polska pozostawała jeszcze krajem pogańskim. Wśród duchownych towarzyszących czeskiej księżniczce nie brakowało Jordana, pozostającego jeszcze wówczas w randze prezbitera; to on w 968 r. miał zostać pierwszym biskupem (misyjnym) Polski. Według legendy Jordan w 965 r. miał przywieść do swojej nowej ojczyzny miecz św. Piotra, którym ten w Ogrodzie Oliwnym uciął ucho słudze arcykapłana; w rzeczywistości ów miecz trafił do Polski znacznie później.

 W momencie przybycia Dobrawy do Polski rozpoczyna się realizacja jej życiowego powołania; zarówno Gall Anonim (choć jego relacja powstała prawie półtora wieku później od opisywanych wydarzeń) jak i współczesny wydarzeniom niemiecki kronikarz Thetmar podkreślają wielkie zasługi Dobrawy w doprowadzeniu do chrztu Mieszka; drugi z wymienionych autorów, choć jako Niemiec wyraźnie nienawidził Mieszka, podobnie jak jego syna Bolesława Chrobrego, nie ośmielił się jednak odebrać zasług Dobrawie, podając że została żoną Mieszka jeszcze jako poganina i usilnie pracowała nad doprowadzeniem go do przyjęcia chrztu. Z kolei Gall podkreśla, że czeska księżniczka twardo postawiła Mieszkowi warunki, że zostanie jego żoną dopiero wówczas, kiedy książę wyrzeknie się pogaństwa i przyjmie chrzest; tak też się stało. Według Gerarda Labudy najbardziej prawdopodobnym miejscem chrztu Mieszka był Ostrów Lednicki, choć nie należy wykluczać także Gniezna i Poznania;  całkowicie nieprawdopodobna jest natomiast niemiecka Ratyzbona, nie ma bowiem najmniejszej wzmianki na ten temat w niemieckich źródłach, a tak doniosłe wydarzenie jak chrzest władcy sąsiedniego państwa z pewnością nie uszłoby uwagi niemieckich kronikarzy. Z pewnością można mówić o wybitnej roli Dobrawy jako przewodniczki męża na ścieżkach nowej wiary, o czym świadczy wykaz cudów dokonanych za pośrednictwem świątobliwego biskupa Augsburga, Uldaryka. Kiedy Mieszko w jednej z bitew został ranny w głowę zatrutą strzałą złożył ślub, że jeśli przeżyje to prześle do Augsburga wotum w postaci ręki odlanej w srebrze. Rana szybko się zagoiła i książę dopełnił ślubu; z pewnością to Dobrawa podpowiedziała mężowi gdzie należy szukać ratunku, bowiem dwór Przemyślidów był silnie związany z ośrodkiem augsburskim.

Równie znakomite zasługi położyła księżna w dziele rozbudowy struktur powstającego Kościoła polskiego; według zapisanej w XIII w. tradycji Dobrawa ufundowała kościół Najświętszej Marii Panny na poznańskim Ostrowiu Tumskim, do dziś uważany za najstarszą polską świątynię. Biorąc pod uwagę iż według przyjętego w Europie zwyczaju pierwszemu ufundowanemu przez katolicką królową kościołowi zazwyczaj patronowała Matka Boża, można uznać autentyczność opisywanej tradycji. Dobrawa na pewno też odgrywała czynną rolę w powołaniu pierwszego polskiego biskupstwa w 968 r. Aż w końcu – jak podkreśla Gall – pobożna księżna, krzewicielka wiary w Polsce, została wynagrodzona urodzeniem syna, który miał się stać wybitnym władcą i pierwszym królem Polski. Grzegorz Pac uważa, że Gall pod tym względem nie ma wątpliwości: „Bolesław był synem niewiasty, która nosiła w sobie jakąś świętość, choć przez kronikarza nie do końca sprecyzowaną”, innymi słowy – „wybitna matka – wybitny syn”. Z kolei Thietmar pragnąc „wytłumaczyć” dlaczego pobożna i mądra księżna urodziła syna „tak bardzo do niej niepodobnego, straszliwego Bolesława Chrobrego” sugeruje że Bolesław został poczęty w czasie, kiedy jego ojciec był jeszcze poganinem (co nie było prawdą) – jednocześnie była to próba udowodnienia, że pierwszy polski król… nie miał prawa do władzy nad Polską! Przeczy jednak temu chronologia wynikająca z przekazu Thietmara, bowiem chrzest Mieszka jest (prawidłowo) umieszczony w 966 r., zaś Bolesław urodził się w 967 r… Dodajmy w tym miejscu iż wcześnie osierocony Bolesław (Dobrawa bowiem zmarła kiedy miał zaledwie 10 lat) był strażnikiem pamięci matki; to z jego inspiracji zapisano jej przybycie do Polski, istnieją nawet przypuszczenia, że wśród duchownych z otoczenia Bolesława powstała nawet idea popularyzowania kultu Dobrawy, co zdaje się sugerować, że zmarła w opinii świętości. Czy jednym z duchownych podzielających tę opinię o Dobrawie mógł być święty Wojciech? Mogłoby to wydawać się prawdopodobne, istnieje bowiem hipoteza że jego matką była rodzona siostra Dobrawy, Strzeżysława Przemyślidka, wydana za mąż za księcia libickiego Sławnika, jednak ta kwestia pozostaje otwarta.

Jest to tylko fragment artykułu dr Moniki Makowskiej poświęconego niezwykłym kobietom z najbliższej rodziny Bolesława Chrobrego, bez których wybitny władca nic by nie zdziałał. Historia burgundzkiej królewny Klotyldy (dziś świętej Kościoła katolickiego) wykazuje zadziwiające podobieństwo z dziejami życia urodzonej znacznie później księżniczki Dobrawy...  Z całością materiału można się zapoznać w kwietniowym numerze miesięcznika "Wpis" z 2025 r. Zachęcamy do prenumeraty! 

Prenumerata miesięcznika WPiS na cały 2024 rok - wydanie drukowane + wydanie elektroniczne

Prenumerata miesięcznika WPiS na cały 2024 rok - wydanie drukowane + wydanie elektroniczne

 

Roczna prenumerata papierowej i elektronicznej wersji miesięcznika WPIS - najciekawszy i najbogatszy miesięcznik na rynku co miesiąc w Twojej skrzynce pocztowej i jednocześnie na Twojej skrzynce mailowej!
Najbogatszy – z uwagi na bogactwo treści i tematów, wspaniałą fotografię i grafikę, wyjątkowe edytorstwo. „Wpis” czytają i rekomendują największe autorytety w naszym kraju! Do grona naszych autorów należą m.in. Adam Bujak, ks.

 

Prenumerata miesięcznika WPIS na rok 2025. Wydanie drukowane

Prenumerata miesięcznika WPIS na rok 2025. Wydanie drukowane

 

Miesięcznik „Wpis” już od piętnastu lat pozostaje wierny swym założeniom i przedstawia Czytelnikom podstawowe wartości, a więc wiarę, patriotyzm i sztukę.
Publikują u nas tak znakomici autorzy, jak m.in.: Adam Bujak, ks. prof. Waldemar Chrostowski, Leszek Długosz, prof. Ryszard Kantor, dr Marek Klecel, ks. prof. Janusz Królikowski, prof. Grzegorz Kucharczyk, dr Monika Makowska, prof. Aleksander Nalaskowski, prof.

 

WPIS 04/2025 (e-wydanie)

WPIS 04/2025 (e-wydanie)

 

Kwietniowy numer „Wpisu” – Waszego ulubionego miesięcznika – już w sprzedaży! Jak każdego miesiąca, znajdziecie w nim cały cykl felietonów na aktualne tematy, podobnie jak serię artykułów powiązanych z bieżącymi rocznicami i wydarzeniami. W związku z odejściem papieża Franciszka do Domu Ojca nie mogło zabraknąć wspomnienia o padre Bergoglio pióra dr.

 

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.