Kanada konsekwentnie podejmuje ścieżkę odrzucenia Boga: zakaz modlitw podczas wojskowych uroczystości stał się faktem
Kanadyjscy kadeci podczas szkoleń. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Wikimedia Podczas gdy sekretarz obrony USA Pete Hegseth podkreśla doniosłe znaczenie wymiaru religijnego w uroczystościach wojskowych i w codziennej służbie żołnierzy US Army, rząd Kanady wybiera skrajnie odmienną postawę. W związku z nowymi rządowymi zarządzeniami kanadyjskim żołnierzom i przedstawicielom pozostałych służb mundurowych nie będzie wolno publicznie się modlić, odwoływać się do Boga, ani nawet „używać słownictwa typowo religijnego”. „Żołnierze Sił Zbrojnych Kanady podczas wystąpień publicznych, zarówno formalnych jak i nieformalnych mają obowiązek przestrzegać zasady neutralności religijnej państwa, co oznacza zakaz używania słów i symboli o znaczeniu religijnym szczególnie podczas wydarzeń z udziałem przedstawicieli rządu Kanady”. Oznacza to m.in. zakaz odprawiania Mszy św. czy nawet inicjowania modlitw podczas uroczystości państwowych, wojskowych czy nawet rocznicowych; oczywiście ów zakaz wywołał liczne protesty – internauci podkreślają iż stanowi on poważne naruszenie zarówno wolności słowa jak i wolności wyznania: „Pod pozorem inkluzywności [eliminacja dyskryminacji, tworzenia atmosfery w której każdy czuje się doceniany – przyp. red.] liberalny rząd dokonuje wykluczenia żołnierzy-chrześcijan i ogłasza że nie są oni mile widziani w wojsku kanadyjskim”, napisał jeden z oficerów na portalu X. W odpowiedzi na liczne, podobne do prezentowanego zarzuty Derek Abma, rzecznik kanadyjskiego ministra obrony narodowej podkreśla iż według niego „usunięcie modlitw z oficjalnych uroczystości nie jest odrzuceniem religii a jedynie podkreśleniem że tego rodzaju wydarzenia powinny łączyć ludzi niezależnie od wyznawanej wiary. Unikając specyficznego języka właściwego dla religii i związanej z nią wizji świata żołnierze mają szansę wyrazić szacunek dla godności każdej osoby biorącej udział w uroczostościach”, mówi Derek Abma, dodając iż podczas nieformalnych spotkań nikt nie będzie zabraniał modlitwy ani też udziału w nabożeństwach. Co najmniej pokrętne tłumaczenie... Tym bardziej, jak słusznie zauważył jeden z internautów usunięcie Boga z przestrzeni publicznej stawia na pozycji uprzywilejowanej tych którzy w niego nie wierzą, a zatem prowadzi do wykluczenia chrześcijan.
Źródło: Tribune Chrétienne; Info Chrétienne; Christianity Today, MM

Bez Boga nie ma zbawienia
Wielu będzie zaskoczonych, czytając tę książkę. Nie zawsze spotyka się bowiem opinie tak odważne – formułowane zwłaszcza przez osobę duchowną – a zarazem tak głęboko przemyślane. O. prof. Dariusz Kowalczyk SJ wykazuje się wielką wiedzą na temat Kościoła, chrześcijaństwa, ale także aktualnych spraw społecznych i narodowych. W rozmowie z dr.

Złoty cielec i fałszywi prorocy. Państwo jako narzędzie walki z Bogiem
Doświadczamy obecnie prawdziwej inwazji państwa na nasze umysły, szczególnie na naszą wiarę. Takie działania znamy z historii, najnowszej i tej dawniejszej. Okres bolszewicki w Polsce (PRL), niemiecka okupacja, czas zaborów i konfederacji targowickiej – wszystko to wiązało się z pozbawieniem kraju niepodległości, narodu – wolności, a poszczególnego obywatela – swobodnego dostępu do oświaty i dóbr narodowej kultury.





Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.