124 lata temu zginęła św. Maria Goretti. Niezwykłe nawrócenie mordercy
6 lipca 1902 roku zmarła jedenastoletnia Maria Goretti, poraniona nożem przez starszego od niej o 9 lat syna sąsiada, Alessandra Serenellego, który usiłował ją zgwałcić. O późniejszej skrusze i nawróceniu mordercy i niedoszłego gwałciciela pisze prof. Wojciech Roszkowski, który poświęcił mu rozdział swojej książki „Potęga nawrócenia”:
„16 października 1890 roku w rodzinie Gorettich – niepiśmiennej Assunty i byłego żołnierza Luigiego – biednych mieszkańców Corinaldo koło Ankony, urodziła się córka Maria. Gdy miała osiem lat, rodzice przenieśli się na Błota Pontyjskie. Ponieważ ich działka była zbyt mała, by wyżywić całą rodzinę, wynajęli się też do pracy na polach miejscowego posiadacza ziemskiego razem z sąsiadami nazwiskiem Serenelli. Maria Goretti miała dziewięć lat, gdy jej ojciec zmarł na malarię. Matka musiała teraz zastąpić go przy pracy, by zdobyć minimum utrzymania. Mała Marietta zaś przejęła większość jej obowiązków w domu, wspierając i pocieszając umęczoną kobietę. Pomagała też w domu Serenellich. Była dziewczynką wyjątkowo pobożną, a Pierwszą Komunię świętą przyjęła 16 czerwca 1901 roku w kościółku w Conca. Tymczasem dwudziestoletni syn Serenellich, Alessandro, zapłonął do dziewczynki niezdrową namiętnością. Parę razy napastował ją, ale zawsze umiała się wyzwolić. Nie mówiła o tym nikomu, nie chcąc komplikować relacji między rodzinami. 5 lipca 1902 roku, gdy reszta rodziny była zajęta pracą w polu, a Marietta pracowała w kuchni, Alessandro usiłował ją zgwałcić. Broniła się zaciekle, krzycząc „nie rób tego, pójdziesz do piekła!”. Nie osiągając celu, chłopak dźgnął ją kilkanaście razy nożem. Przerażona matka odwiozła córkę do szpitala w Nettuno, gdzie Marietta jednak nazajutrz zmarła. Przed śmiercią modliła się za swego oprawcę. Zbrodnia poruszyła całą okolicę, a dziewczynka miała prawdziwie królewski pogrzeb. Wzięły w nim udział tysiące ludzi, wielu księży i miejscowy biskup. Marietta Goretti została przez Piusa XII beatyfikowana w kwietniu 1947 roku, a kanonizowana 24 czerwca 1950 roku.
(…) Zabójca został skazany na 30 lat pozbawienia wolności. Z rzymskiego więzienia Regina Coeli przewieziono go do Notto, gdzie spędził trzy lata w specjalnej celi. Choć władze kościelne usiłowały dotrzeć do Serenellego z pociechą duchową, kontakt był utrudniony, gdyż był on przenoszony do różnych więzień. W 1918 roku, podczas pobytu w więzieniu Augusta, Serenelli zachorował na hiszpankę, ale przeżył. Później był więziony na Sardynii, a od 1919 roku – także w Olbii, Nuoro i Alghero. W więzieniu, od początku żałując popełnionej zbrodni, doznał nawrócenia, które przypisywał wstawiennictwu Marietty. Po odsiedzeniu 27 lat, w 1929 roku uzyskał przedterminowe zwolnienie. Wyrok skrócono o cztery miesiące z racji ułaskawień po I wojnie światowej, o rok z racji ćwierćwiecza panowania Wiktora Emanuela III, a o kolejne dwa lata – za dobre sprawowanie.
Więzienie całkowicie zmieniło Serenellego. Wyszedł na wolność w wieku 47 lat, ale wyglądał na starca. Podejmował dorywcze zajęcia jako robotnik rolny. W 1930 roku udzielił wywiadu, wyglądając na człowieka zmęczonego życiem, ale naprawdę był odmieniony duchowo. W 1935 roku był przesłuchiwany przez pasjonistów w związku z procesem informacyjnym Marii Goretti. Dwa lata później został zaproszony na Boże Narodzenie do parafii Corinaldo, gdzie nadal pracowała matka Marietty, Assunta. Podczas spotkania prosił matkę swej ofiary o wybaczenie i je uzyskał.
Następnie Serenelli wstąpił do trzeciego zakonu franciszkanów i zamieszkał w klasztorze Kapucynów w Ascoli Piceno, a w 1956 roku przeniósł się do klasztoru Kapucynów w Maceracie. Uczestniczył w uroczystości kanonizacji Marii Goretti w czerwcu 1950 roku. Do śmierci w dniu 6 maja 1970 roku pracował jako ogrodnik w klasztorze kapucyńskim”.
Fragmenty książki prof. Wojciecha Roszkowskiego „Potęga nawrócenia”, wyd. Biały Kruk.

Potęga nawrócenia
Wybitny pisarz i naukowiec prof. Wojciech Roszkowski przedstawia w swej kolejnej książce 81 niewiarygodnych historii życiowych ludzi, którzy będąc bardzo daleko od Boga, w ten czy inny sposób znaleźli jednak drogę do Niego. I tak na przykład poznamy mordercę i gwałciciela, który po dziesięcioleciach więzienia i pokuty odnalazł w sobie wiarę, a żywota dokonał w klasztorze.

W co wierzą katolicy
Wokół wiary katolickiej narosło ostatnio sporo nieporozumień. Przyczyną tego stanu są przeważnie przekazy medialne, wprowadzające swoich odbiorców w błąd dowolnymi interpretacjami nie tylko nauki Kościoła, ale także Pisma Świętego. Znany amerykański teolog katolicki, wykładowca uniwersytecki, autor kilkudziesięciu poczytnych książek Karl Keating (ur. 1950) objaśnia w tej książce 52 najczęstsze pomyłki związane z rozumieniem wiary katolickiej.

Z Jezusem przez życie
Książka ta jest przeznaczona dla każdej katolickiej rodziny. Stanowi fantastyczny przewodnik po wszystkich niedzielnych czytaniach Ewangelii. Pismo Święte zostało bowiem podzielone na fragmenty w taki sposób, że uczestnicząc w Mszy św. w każdą niedzielę przez trzy lata pod rząd, usłyszymy i poznamy to, co zostało zapisane przez czterech Ewangelistów: Mateusza, Marka, Łukasza i Jana.

Dom, w którym rozegrała się tragedia Marii Goretti (po prawej). Fot. Torvindus~commonswiki assumed (based on copyright claims)., CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons 



Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.