Zielony tydzień

Ten piękny album wybitnego artysty fotografa Mieczysława Żbika opowiada o najwspanialszych górach Europy Środkowej. Autor przez wiele lat z wielkim entuzjazmem i profesjonalizmem utrwalał obrazy Tatr polskich i słowackich. Ukazał ich triumfujące piękno, ale także grozę i tajemnicę. Uchwycił różnorodność Tatr Wysokich, Zachodnich i Bielskich; majestatyczne szczyty, skaliste granie, turnie o poszarpanych kształtach, spokojne doliny, stawy, w których przegląda się niebo, rośliny i zwierzęta – te unikatowe i te dobrze znane… Tatry dzikie i nieokiełznane, a jednocześnie bliskie, fotografowane sercem. Zachwyca nie tylko uroda gór, ale i niezwykły czar klasycznej fotografii.

Adam Bujak w słowie wstępnym daje znakomitą rekomendację autorowi:

„Z nieukrywanym podziwem patrzyłem na świetnie skomponowane fotografie. Mieczysław Żbik potrafi wydobywać nastroje, klimaty. Czuje światło i umie dać temu wyraz. No i świetnie zna góry, wędrował po nich przez kilkanaście lat swojego życia, bez czego niemożliwe byłoby takie zgłębienie tematu. Album Tatry. Cztery pory roku to wspaniała, imponująca wizytówka Tatr, które autor fotografował i po polskiej, i po słowackiej stronie. Bardzo dobrze, że wydawca zdecydował się zamieścić w albumie również fotografie czarno-białe, jest w nich bowiem odwołanie się do stylu starego mistrza. Kiedy patrzę na ten album, to wzdycham: jakże piękna jest fotografia klasyczna! Z wielką przyjemnością polecam wszystkim tę książkę; bije z niej wielkie umiłowanie gór, podziw i respekt wobec nich”.

Słowo wstępne      6

Wprowadzenie    7

Wiosna    12

Lato    50

Jesień    98

Zima    142

Piętrowość fauny i flory

Charakterystyczny dla Tatr jest piętrowy układ roślinności, spowodowany dużymi różnicami wysokości. W reglu dolnym (do 1200-1250 mn.p.m.) dominuje świerk pospolity, który zajął miejsce rzadkich już dzisiaj lasów bukowo-jodłowych. W reglu górnym (do1500 mn.p.m.) obok świerka pojawiają się m.in. modrzew, górska odmiana jarzębiny oraz limba. Piętro subalpejskie (do1800 mn.p.m.) tworzy głównie kosodrzewina, a piętro hal (do2300 mn.p.m.) porastają trawy, zioła i kwiaty. Najwyższe jest piętro turni (powyżej2300 mn.p.m.), pojawiające się tylko w Tatrach Wysokich, gdzie mimo najsurowszych warunków klimatycznych i bardzo krótkiego okresu wegetacyjnego znaleźć można mchy, porosty, a nawet rośliny kwiatowe. Piętrowy układ roślinności i zróżnicowanie geologiczne sprawiają, że tatrzańska flora jest bardzo bogata. Do najbardziej charakterystycznych roślin tatrzańskich zaliczyć trzeba szarotkę alpejską, lilię złotogłów, dziewięćsiła bezłodygowego i szafran spiski, czyli popularnego krokusa. Wśród miejscowych endemitów i subendemitów znajdują się m.in. goździk lśniący, ostróżka tatrzańska, pszonak Wahlenberga, skalnica tatrzańska i urdzik karpacki. Najbardziej charakterystycznym przedstawicielem fauny tatrzańskiej, wręcz jej symbolem, jest kozica tatrzańska. Uzasadniony podziw budzi zwinność, z jaką odważnie pokonuje skalne turnie. Kozice żyją w niewielkich stadach, zwanych kierdlami i chociaż są płochliwe, dość łatwo wypatrzeć je na skalnych zboczach. Znacznie trudniej zobaczyć świstaka, innego znanego mieszkańca Tatr. Ten sympatyczny gryzoń zamieszkuje nory w piętrach hal i turni, w których spędza sen zimowy, trwający od września do kwietnia. Świstaki są bardzo ostrożne i płochliwe, więc podczas żerowania jeden z osobników zawsze stoi na czatach. Gdy zbliża się niebezpieczeństwo, ostrzega współtowarzyszy przeciągłym świstem, od którego wywodzi się nazwa gatunku. Za króla Tatr trzeba bez wątpienia uznać niedźwiedzia brunatnego, jednego z największych ssaków europejskich, który w XIX w. został niemal doszczętnie wytępiony przez kłusowników. Niedźwiedź także zapada w sen zimowy, a najaktywniejszy jest jesienią, gdy intensywnie żeruje, gromadząc zapasy na zimę. Zdarza się, że w poszukiwaniu pożywienia niektóre osobniki odwiedzają tatrzańskie schroniska, a nawet południowe dzielnice Zakopanego. Kilka lat temu problem stał się na tyle poważny, że trzeba je było odstraszać gumowymi kulami, zaś najbardziej narażone na ich wizyty schroniska zabezpieczono pastuchem elektrycznym. Mimo tych wybryków niedźwiedź z reguły unika kontaktu z ludźmi i nie jest dla nich zagrożeniem. To raczej człowiek znowu stał się zagrożeniem dla króla Tatr, czego przykładem jest zabicie przez turystów półtorarocznego niedźwiadka w Dolinie Chochołowskiej w 2007 r. Inne występujące w Tatrach gatunki to m.in. sarna, jeleń szlachetny, wilk, lis, borsuk i ryś. Tatrzańskie turnie to królestwo orła przedniego i orlika krzykliwego, nieco niżej gniazdują płochacz halny, jarząbek, pomurnik, orzechówka, puchacz i głuszec. Krystalicznie czyste wody stawów i potoków zamieszkuje pstrąg potokowy.

 

Pochodzenie górali

Dla wielu z nas nieodzownym elementem tatrzańskiego krajobrazu jest baca wypasający kierdel owiec na wysokogórskiej hali. Bez mieszkańców Podhala, Spisza, Liptowa i Orawy oraz bez ich barwnego folkloru obraz najpiękniejszej części Karpat z pewnością byłby niepełny. Kim są górale i skąd wzięli się pod Tatrami? Początek nowożytnego osadnictwa przypada na XI w., kiedy to ludność słowiańska zaczęła zasiedlać Liptów i Orawę. W następnym stuleciu na Podhale i Spisz napłynęła ludność z Małopolski. Znaczne obszary Podhala, Spisza, Liptowa i Orawy pokrywała wówczas trudna do przebycia puszcza karpacka, dlatego pierwsze osady zakładano w pewnym oddaleniu od Tatr, m.in. w dorzeczu Czarnego Dunajca (Ludźmierz). W XIII w. wyludnioną po najazdach tatarskich ziemię spiską zaczęli kolonizować Niemcy, głównie z Nadrenii, Śląska i Saksonii. Na Podhalu intensywną akcję osadniczą prowadzono w XIV w., za czasów Kazimierza Wielkiego, gdy nad Dunacjem powstawało coraz więcej wsi. Duży wpływ na osadników mieli Wołosi, którzy w XV i XVI w. docierali tutaj ze wschodu łukiem Karpat. Bałkańskie plemiona pasterskie mieszały się z osadnikami, dając początek nowej grupie etnicznej – góralom. Do dzisiaj w kulturze góralskiej przetrwało wiele wołoskich obyczajów i nazw, związanych przede wszystkim z pasterstwem. Takie słowa, jak baca, juhas, bryndza, żentyca, kierdel czy koszar, są właśnie pochodzenia wołoskiego. Pasterstwo wciąż jest bardzo istotnym elementem niezwykle barwnej kultury podtatrzańskich górali, a wyrabiane z owczego mleka sery z oscypkiem na czele zyskały uznanie w całej Europie. Folklor górali Podhala, Spisza, Liptowa i Orawy wykazuje wiele wspólnych cech i jest jednym z najbarwniejszych w Europie. Na Podhalu tradycyjnym elementami ubioru góralskiego są cyfrowane portki, cuha, kierpce i kłobuk, czyli kapelusz. Góralska muzyka ludowa tworzona była głównie na pasterskich fujarach, kozach (rodzaj dud) oraz tradycyjnych instrumentach smyczkowych, takich jak złóbcoki, zastępowane obecnie przez skrzypce. W muzyce podhalańskiej usłyszeć można także wpływy słowackie i węgierskie. Dość nadmienić, że wśród melodii granych najczęściej przez góralskie kapele są węgierskie czardasze.

 

Badacze i zdobywcy

Majestatyczne, groźne, dzikie i niedostępne Tatry od dawna pobudzały wyobraźnię, przyciągały uwagę badaczy i miłośników przygód. Pierwsza wzmianka o tych górach pojawiła się w 1255 r. w kronice praskiego kanonika Kosmana, który pisał o Montes, quibus nomen est Tritri (górach, których nazwa to Tatry). W IX w. góry należały do państwa wielkomorawskiego, a na początku XI w. Bolesław Chrobry przyłączył je do Polski. W ciągu kolejnych stuleciu przeszły w większości pod panowanie Węgier, a w granicach Polski pozostało Podhale i część Spisza. Strzeżone przez dzikie ostępy puszczy karpackiej Tatry długo opierały się człowiekowi. Jako pierwsi pojawili się w nich wołoscy pasterze, którzy przywędrowali ze wschodu w XV w. i wkrótce zasymilowali się z ludnością zamieszkującą podtatrzańskie kotliny. W 1565 r. Beata z Kościeleckich Łaska, córka podskarbiego koronnego Andrzeja Kościeleckiego, odbyła wycieczkę ze spiskiego Kieżmarku do Doliny Kieżmarskiej. Wprawdzie była niesiona w lektyce, ale nie zmienia to faktu, że w ten sposób zapisała się w historii jako pierwsza znana z imienia turystka tatrzańska. Początkowo odwiedzano przede wszystkim łatwo dostępne doliny – Bystrej, Kościeliską, Kieżmarską czy Zimnej Wody, a także Morskie Oko, uznawane za najpiękniejszy zakątek Tatr. Za ojca turystyki tatrzańskiej uznawany jest ks. Stanisław Staszic, który wędrował po Tatrach w latach 1803-05, a wyniki swoich badań geologicznych zebrał w dziele O ziemiorództwie Karpatów i innych gór i równin Polski, wydanym w 1815 r. W latach 1835-50 Tatry badał inny geolog, Ludwik Zejszner, autor opublikowanej w 1844 r. pierwszej w dziejach szczegółowej mapy geologicznej Tatr. Wspomnieć trzeba także angielskiego uczonego Roberta Townsona, który jako pierwszy dokonywał pomiarów wysokości metodą barometryczną. Wielkim orędownikiem turystyki tatrzańskiej stał się lekarz Tytus Chałubiński (1820-89), organizujący słynne wycieczki bez programu, podczas których prowadził badania przyrodnicze, a także malarz Walery Eljasz-Radzikowski, który w 1870 r. wydał Ilustrowany przewodnik do Tatr, Pienin i Szczawnic. Po południowej stronie Tatr jako propagator turystyki działał Johann Georg Reiner, najemca Smokowca w latach 1833-67. Pierwsze wzmianki o wejściach na najwyższe tatrzańskie szczyty pojawiły się już w XVII w. W pochodzącej z tego stulecia powieści przygodowej Daniela Speera znalazł się rozdział zatytułowany Jak Simplicissimus z pięcioma studentami i przewodnikiem przez trzy dni drapał się po najwyższych Karpackich górach, opisujący wycieczkę z przewodnikiem na Kieżmarski Szczyt. W 1664 r. zdobyto Sławkowski Szczyt, a w 1797 r. – Łomnicę. W 1. połowie XIX w. zanotowano pierwsze wejścia na Gerlach (1834 r.) i Lodowy Szczyt (1843 r.), a w 1874 r. zdobyta została Wysoka. Do najaktywniejszych turystów wysokogórskich należał w tamtym czasie ks. Józef Stolarczyk (1816-93), pierwszy proboszcz Zakopanego. Ówcześni badacze i turyści poznawali Tatry w towarzystwie przewodników, którzy rekrutowali się przede wszystkim spośród górali zamieszkujących okoliczne wsie. Po południowej stronie Tatr uznanie zyskali Georg Buchholtz, Johann Still i Ján Ruman Driečny starszy, a po stronie północnej m.in. Jan Budz, Wojciech Galica, Józef Bigos i Jędrzej Para. Rozwój przewodnictwa tatrzańskiego przypadł na 2. połowę XIX w., kiedy to po obu stronach Tatr działali m.in. Jędrzej Wala starszy, Maciej Sieczka, Szymon Tatar starszy, Wojciech Roj, Jędrzej Wala młodszy, Klemens Bachleda, Ján Ruman Driečny młodszy, Martin Spitzkopf i Johann Hunsdorfer starszy. W 1880 r. Jan Gwalbert Pawlikowski z Maciejem Sieczką zdobyli niedostępnego Mnicha nad Morskim Okiem, co powszechnie uznaje się za początek taternictwa. Pod koniec XIX w. w Tatrach pojawili się także pierwsi narciarze, wśród nich Mikulasz Szontagh ze Starego Smokowca i Stanisław Barabasz z Zakopanego. Wraz z rozwojem turystyki zaczęły powstawać w Tatrach schroniska. Pierwsze wzniesiono na początku XIX w. pod Krywaniem, na potrzeby podróżującego arcyksięcia węgierskiego, Józefa Habsburga. W 1865 r. na Polanie Staroleśnej istniejące do dzisiaj schronisko wybudował Johann Georg Reiner. Rozbudowa infrastruktury turystycznej była głównym celem założonego w 1873 r. Węgierskiego Towarzystwa Karpackiego oraz powstałego rok później Towarzystwa Tatrzańskiego, w którego władzach zasiadali m.in. Tytus Chałubiński, ks. Józef Stolarczyk i Walery Eljasz-Radzikowski. W następnych latach powstawały kolejne szlaki turystyczne i schroniska, m.in. nad Morskim Okiem (1874), w Dolinie Roztoki (1876) i w Dolinie Pięciu Stawów Polskich (1876). Z czasem w Tatry wkraczać zaczęły także inne, znacznie bardziej kontrowersyjne inwestycje. W 1936 r. oddano do użytku kolejkę linową na Kasprowy Wierch, a cztery lata później pierwszy wagonik wjechał na Łomnicę. Wzrastająca liczba turystów, zwanych przez górali ceprami, a także taterników i narciarzy skutkowała coraz większą liczbą wypadków. Na początku XX w. pojawiła się więc idea powołania straży ratunkowej, która ruszałaby na pomoc poszkodowanym w górach. Najaktywniej działali tu dwaj taternicy i narciarze – Mariusz Zaruski i Mieczysław Karłowicz, znany kompozytor. Ten ostatni zginął zimą 1909 r. w lawinie pod Małym Kościelcem, nie doczekawszy powstania Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, które zarejestrowane zostało w październiku tego samego roku. Pierwszym naczelnikiem został Mariusz Zaruski, a jego zastępcą Klemens Bachleda, który wkrótce stracił życie podczas akcji ratunkowej na Jaworowym Szczycie. W 1933 r. po południowej stronie Tatr powstało Stowarzyszenie Służby Ratowniczej w Tatrach, poprzednik dzisiejszej Górskiej Służby Ratowniczej (HZS).  

Opinie o produkcie (0)

do góry

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl