Kanada kusi „uchodźców LGBT” rokiem życia na koszt podatnika
Premier Kanady Justina Trudeau.
Rząd Justina Trudeau oferuje osobom identyfikującym się jako LGBT, które przyjeżdżają do Kanady jako uchodźcy, aż 12 miesięcy dochodu oraz szeroki pakiet wsparcia osiedleńczego. Program rządowy, realizowany we współpracy m.in. z organizacją Rainbow Railroad i agendą ONZ UNHCR, umożliwia wskazywanie osób LGBTQI+ do przesiedlenia w ramach specjalnego mechanizmu pomocy. W jego ramach rząd federalny finansuje pierwsze 3 miesiące życia „uchodźców” w Kanadzie, zaś pozostałe 9 miesięcy pokrywa sponsor prywatny.
W ramach programu, promowanego przez rządzącą Partię Liberalną, zapewniane są także dodatkowe zachęty finansowe i możliwości sponsorowania prywatnego. Kanada odnowiła niedawno współpracę z organizacją Rainbow Refugee Society do końca 2029 roku. Program skierowany jest do osób, które rzekomo doświadczają przemocy lub prześladowań ze względu na swoją orientację seksualną bądź tożsamość płciową (SOGIESC), a rząd wyraźnie zachęca kolejne organizacje do sprowadzania kolejnych „uchodźców” LGBTQI+ na teren kraju.
To nie pierwszy raz, kiedy liberałowie aktywnie zachęcają osoby LGBT z całego świata do osiedlania się w Kanadzie. Krytycy wskazują, że w obliczu rosnących kosztów życia, niedoboru mieszkań i napięć społecznych, kolejne przywileje finansowe dla uprzywilejowanych grup imigracyjnych są kontrowersyjnym i kosztownym pomysłem, za który zapłacą kanadyjscy podatnicy.




Komentarze (1)
No i mądrze robią. Prawica lubi rozmawiać na temat imigrantów, którzy mają dokonywać czynów zabronionych na kobietach, więc obok gejów mogą czuć się bezpieczne.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.