Francja: Konsekrowany kościół Notre-Dame-des-Vertus w Ligny-en-Barrois zamieniony w „strefę kibica”. Oburzenie francuskich katolików
Po skandalu z transmisją meczu Francja-Senegal, która odbyła się w gotyckim zdesakralizowanym kościele Saint-Nicaise w Rouen, o czym pisaliśmy tutaj, we Francji ponownie doszło do podobnego bulwersującego wydarzenia. Co gorsza, miało ono miejsce w ciągle działającym, konsekrowanym kościele, gdzie znajduje się Najświętszy Sakrament, który co prawda na czas meczu został wyniesiony, ale to nie zmienia postaci rzeczy. Tym razem w strefę kibica został przekształcony gotycko-renesansowy kościół Notre-Dame-des-Vertus w mieście Ligny-en-Barrois w departamencie Grand Est; w jego zabytkowym wnętrzu odbyła się transmisja meczu Francja-Norwegia. Na zamontowanie gigantycznego ekranu w prezbiterium, zasłaniającego ołtarz i tabernakulum, wydał zgodę... proboszcz parafii Notre-Dame-des-Vertus, ks. Mickaël-Joseph Fleury, tłumacząc, iż podjął taką decyzję ze względu na... upał, „aby kibice mogli obejrzeć mecz w bardziej komfortowych warunkach”. Jak jednak wiadomo, konsekrowany kościół w żadnym wypadku nie może służyć wygodzie kibiców, nie jest bowiem „miejscem azylu przed upałem”, niezależnie od tego, jak zabójcza temperatura panuje na zewnątrz. „Czy z powodu upału Leon XIV zgodziłby się na transmisję finałowego mundialowego meczu w Bazylice Świętego Piotra? Wszyscy wiemy, że taka decyzja byłaby nie do pomyślenia dla papieża, choć jak wiemy, Leon XIV jest wielkim fanem sportu”, mówią katolicy z Ligny-en-Barrois, wyraźnie zgorszeni zarówno samym wydarzeniem, jak i postawą proboszcza. Trudno odmówić im słuszności, kiedy uznali, że odwoływanie się przez ks. Fleury’ego do chrześcijańskiego miłosierdzia, mające tym razem na celu ochronę zdrowia kibiców, jest co najmniej nie na miejscu, bo prowadzi do niebezpiecznej banalizacji sacrum. „Kościół to nie sala w ratuszu ani stadion sportowy, ani kino! W kościele odprawia się Msze święte, udziela sakramentów, a Najświętszy Sakrament był tam przez cały czas!”, pisze katolicki dziennik Tribune Chrétienne. Co więcej, na rozpoczęcie meczu w kościelnych murach Notre-Dame-des-Vertus rozbrzmiała śpiewana przez kibiców Marsylianka, co wielu wiernych uznało za gorszące ze względu na pochodzenie i okoliczności powstania hymnu Francji. „Kościół to nie jest zwykły budynek użyteczności publicznej, który można wykorzystać na komercyjne wydarzenia”, podkreśla Tribune Chrétienne. „To miejsce żywej obecności Boga przeznaczone do modlitwy, odprawiania nabożeństw, adoracji Najświętszego Sakramentu i udzielania sakramentów. Nikt nie ma zamiaru nikomu odmawiać udziału w śledzeniu mundialowych zmagań, wielu naszych parafian kibicuje naszej drużynie, ale taka transmisja nie powinna nigdy mieć miejsca”, mówi jeden z mieszkańców Ligny-en-Barrois. Niestety zarówno decyzję proboszcza, jak i samo wydarzenie poparł... biskup Verdun Joseph-Marie-Édouard de Metz-Noblat, który w nagraniu zamieszczonym na platformie X powiedział, że „nie wydarzyło się nic strasznego, bo nie doszło do profanacji Najświętszego Sakramentu, który na czas transmisji meczu został wyniesiony, alkohol był zabroniony, a po meczu w ciągu kilku godzin kościół wrócił do swojej tradycyjnej funkcji”. Na koniec biskup wyraził zadowolenie, „że dzięki temu meczowi wiele osób, które wcześniej omijały kościół szerokim łukiem, tym razem do niego weszło i może dzięki temu te osoby się nawrócą”... Kościół jednak nie przestaje być miejscem konsekrowanym, nawet jeśli Najświętszy Sakrament jest wyniesiony z tabernakulum. Postawy biskupa w tej sprawie nie da się nazwać inaczej jak bulwersującą i tak też ją odebrało wielu francuskich katolików – nie tylko z Ligny-en-Barrois.
Źródło: Tribune Chrétienne, oprac. MM

Świat Chrystusa. Tom 1
Autor, wybitny historyk i znakomity pisarz, prof. Wojciech Roszkowski, pracował nad nim prawie pół wieku. Oparł się na idei zawartej w Liście św. Pawła do Galatów o nadejściu "pełni czasu", co oznacza, że wielowiekowe oczekiwanie na Mesjasza skończyło się wraz z nadejściem Chrystusa. Wraz z Nim rozpoczął się nowy etap historii i dzieje ludzkości nie są takie same, jak wcześniej.

Świat Chrystusa. Tom 2
W drugim tomie monumentalnej historycznej trylogii prof. Wojciecha Roszkowskiego śledzimy wydarzenia rozgrywające się na całym świecie w latach dziecięcych i młodzieńczych Jezusa, a więc między rokiem 5 a 16 n.e. Jezus staje się z chłopca młodzieńcem "czyniąc postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi". Dojrzewanie Zbawiciela dokonuje się dla władców tamtego świata niezauważenie.

Świat Apostołów
Po trylogii „Świat Chrystusa” doczekaliśmy się dopełnienia serii poprzez opowieść o działalności pierwszych siewców naszej wiary – Apostołów.
Zgodnie z poleceniem Zbawiciela rozeszli się oni po Jego śmierci po krańce Ziemi. Tak też prowadzi nas Autor; od dalekich Chin po Galię i Irlandię, koncentrując się rzecz jasna na starożytnym Rzymie.

Ekran zasłaniający ołtarz w kościele Notre-Dame-des-Vertus w mieście Ligny-en-Barrois. Fot. Tribune Chrétienne 



Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.