27 lat temu Jan Paweł II przemawiał na forum polskiego Sejmu
Jan Paweł II podczas swojej wizyty w Sejmie RP (1999 r.). Fot.Sejm RP, CC BY 2.0 , via Wikimedia Commons Mając w pamięci niedawne wystąpienie Ojca Świętego Leona XIV w hiszpańskim Kongresie Deputowanych, warto przypomnieć, iż pierwszym papieżem w historii, który przemawiał w parlamencie narodowym, był nasz wielki Rodak, Jan Paweł II. Miało to miejsce 11 czerwca 1999 roku w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej. Oto jak opisuje to wydarzenie znakomita pisarka katolicka Jolanta Sosnowska na kartach IV tomu napisanej przez siebie biografii Papieża Polaka pt. „Hetman Chrystusa”:
„Już po raz piąty Jan Paweł II odwiedził na swym pielgrzymim apostolskim szlaku Warszawę. Po raz pierwszy jednak przyszło mu wystąpić tam na forum polskiego parlamentu – w sali plenarnej Sejmu (11 czerwca). Wypadło to akurat w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała (tego roku obchodzone było stulecie poświęcenia całej ludzkości Najświętszemu Sercu Pana Jezusa). Przed udaniem się na ul. Wiejską Papież poświęcił jeszcze pomnik Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego; to był także niezwykle wymowny symptom zmian, które zaszły po 1989 r. (…)
Ojcu Świętemu zgotowano owacyjne oklaski, zebrani odśpiewali wraz z nim Boże, coś Polskę oraz odmówili modlitwę Ojcze nasz. W lożach zajęli miejsca przybyły z Londynu ostatni prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski oraz byli prezydenci RP od 1989 r. – twórca stanu wojennego gen. Wojciech Jaruzelski, który dwukrotnie przyjmował Jana Pawła II jako szef państwa komunistycznego (w 1983 i 1987 r.), oraz Lech Wałęsa, coraz bardziej dwuznaczna postać, który jako głowa państwa podejmował Papieża podczas pielgrzymki w 1991 r. Na sali obrad Sejmu zgromadzili się posłowie i senatorowie, aktualny, od 1995 r., prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, członkowie rządu z premierem Jerzym Buzkiem, przedstawiciele władzy sądowniczej, korpusu dyplomatycznego, Kościołów oraz Wspólnot wyznaniowych w Polsce. Wszystkie miejsca, łącznie z lożami, wypełnione były do ostatniego. (…)
Ojciec Święty świadom był ważności tej dziejowej, nabrzmiałej symboliką chwili, jednak jego zachowanie – w odróżnieniu od niejednego polityka na jego miejscu – dalekie było od wyniosłości czy choćby cienia megalomanii. Miejsce, w którym się znajdował, skłaniało – jak wyznał – ‘do głębokiej refleksji nad odpowiedzialnym korzystaniem w życiu publicznym z daru odzyskanej wolności oraz nad potrzebą współpracy na rzecz dobra wspólnego’ oraz do uświadomienia sobie zasadniczej roli, ‘jaką w demokratycznym państwie spełnia sprawiedliwy porządek prawny, którego fundamentem zawsze i wszędzie winien być człowiek i pełna prawda o człowieku, jego niezbywalne prawa i prawa całej wspólnoty, której na imię Naród’.
Wspominając swe słynne przemówienie na pl. Zwycięstwa z 1979 r., owo wołanie o zstąpienie Ducha Świętego, które, jak wiemy, stało się iskrą zapalną dla powstania ‘Solidarności’ i w konsekwencji obalenia komunizmu, Jan Paweł II powiedział: ‘Możemy być wdzięczni Opatrzności za to wszystko, co udało się nam osiągnąć dzięki szczeremu otwarciu serc na działanie Ducha Parakleta’. Jednocześnie przypominał o konieczności nietracenia owego Bożego ducha oraz dalszego odważnego i ambitnego działania w imię najwyższego dobra Rzeczypospolitej. Papież roztropnie podkreślał, iż od tego zależeć będzie, jaki konkretny kształt przybiorą w Polsce wolność i demokracja.
Ojciec Święty nie zamierzał przemilczać dotychczasowej roli Kościoła w historii przemian. W demokratycznych warunkach nowym narzędziem oddziaływania miał być ratyfikowany niedawno konkordat: ‘Kościół w Polsce, który na przestrzeni całego powojennego okresu panowania totalitarnego systemu wielokrotnie stawał w obronie praw człowieka i praw narodu, także i teraz, w warunkach demokracji, pragnie sprzyjać budowaniu życia społecznego, w tym również regulującego je porządku prawnego, na mocnych podstawach etycznych – mówił Jan Paweł II. – Temu celowi służy przede wszystkim wychowanie do odpowiedzialnego korzystania z wolności zarówno w jej wymiarze indywidualnym, jak i społecznym, a także – jeśli zachodzi taka potrzeba – przestrzeganie przed zagrożeniami, jakie mogą wynikać z redukcyjnych wizji istoty i powołania człowieka i jego godności. Należy to do ewangelicznej misji Kościoła, który w ten sposób wnosi swój specyficzny wkład w dzieło ochrony demokracji u samych jej źródeł’.
Ojciec Święty nie zamierzał chować pod korzec historycznej doniosłości ‘Solidarności’, której jedność i moralna siła, zdolne wcześniej obalać mury i żelazne kurtyny, były od Okrągłego Stołu poważnie osłabione: ‘Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że to dzisiejsze spotkanie w Parlamencie byłoby niemożliwe bez zdecydowanego sprzeciwu polskich robotników na Wybrzeżu w pamiętnym sierpniu 1980 r. – podkreślał Jan Paweł II. – Nie byłoby możliwe bez «Solidarności», która wybrała drogę pokojowej walki o prawa człowieka i narodu. Wybrała także zasadę, jakże powszechnie wtedy akceptowaną, że «nie ma wolności bez solidarności»: solidarności z drugim człowiekiem, solidarności przekraczającej różnego rodzaju bariery klasowe, światopoglądowe, kulturowe, a nawet geograficzne, czego świadectwem była pamięć o losie naszych wschodnich sąsiadów. Konsekwencją wyboru takich właśnie pokojowych metod walki o społeczeństwo wolnych obywateli i o demokratyczne państwo były – mimo cierpień, ofiar, upokorzeń stanu wojennego i lat następnych – wydarzenia roku 1989, które zapoczątkowały wielkie zmiany polityczne i społeczne w Polsce i Europie. Jeszcze niedawno wspominaliśmy o tym z kanclerzem Helmutem Kohlem podczas odwiedzin przy Bramie Brandenburskiej w Berlinie. (…) Przyniosły one nie tylko upragnioną wolność, ale w sposób decydujący przyczyniły się do upadku murów, które przez niemal półwiecze oddzielały od wolnego świata społeczeństwa i narody naszej części kontynentu’. Być może wówczas słowa te odbierane były jako oczywistość, ale obecnie, 21 lat później [tekst powstał w 2020 r. – przyp. red.], wiemy, że medialna machina zniszczyć może każdą oczywistość i wmówić – poprzez wielokrotne powielanie – każde, dowolne kłamstwo.
W kontekście nowej politycznej rzeczywistości Ojciec Święty nie mógł nie odnieść się do naszych aspiracji integracyjnych z Unią Europejską, czego był zwolennikiem, ale stawiał warunki: ‘Polska ma pełne prawo, aby uczestniczyć w ogólnym procesie postępu i rozwoju świata, zwłaszcza Europy. Integracja Polski z Unią Europejską jest od samego początku wspierana przez Stolicę Apostolską. Doświadczenie dziejowe, jakie posiada naród polski, jego bogactwo duchowe i kulturowe mogą skutecznie przyczynić się do ogólnego dobra całej rodziny ludzkiej, zwłaszcza do umocnienia pokoju i bezpieczeństwa w Europie’.
Jan Paweł II przeciwny był, jak wiemy, redukowaniu wizji zjednoczonej Europy do aspektów ideologicznego, lewacko-liberalnego oddziaływania politycznego czy ekonomicznego, opartego na lansowaniu konsumpcyjnego modelu życia. ‘Nową jedność Europy, jeżeli chcemy, by była ona trwała, winniśmy budować na tych duchowych wartościach, które ją kiedyś ukształtowały, z uwzględnieniem bogactwa i różnorodności kultur i tradycji poszczególnych narodów. Ma to być bowiem wielka Europejska Wspólnota Ducha’ – mówił Jan Paweł II. Przypomniał też myśl z encykliki Veritatis splendor: ‘Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm’”.
Fragmenty książki Jolanty Sosnowskiej „Hetman Chrystusa”, t. IV, wyd. Biały Kruk.

Hetman Chrystusa - Biografia św. Jana Pawła II Tom 1
Książka ta zrodziła się z fascynacji polskim Papieżem i z niezgody na traktowanie go jako dobrotliwego staruszka i miłośnika kremówek, na umniejszanie jego postaci, przebogatego dorobku i ogromnego autorytetu. Ojciec Święty jawi się tu jako osobowość zachwycająca – pasterz wyrazisty, konsekwentny, inteligentny, odpowiedzialny i odważny.

Hetman Chrystusa - Biografia św. Jana Pawła II Tom 2
Drugi tom „Hetmana Chrystusa” wkracza w kolejny intensywny rozdział ewangelizacji świata tylko przyhamowany próbą zabójstwa Papieża Polaka. Odbywamy z Janem Pawłem II następne podróże po świecie, w tym bardzo niebezpieczne, do targanych wojnami domowymi państw Ameryki Łacińskiej i Afryki, do obcych wyznaniowo krajów azjatyckich, do wielu krajów wyspiarskich, a także dwie pielgrzymki do Ojczyzny.

Hetman Chrystusa - Biografia św. Jana Pawła II Tom 4
Cóż z tego, że ciało słabło, skoro ani duch, ani Jego umysł nie gasły; Papież Polak nie zamierzał schodzić z krzyża. Ostatni tom „Hetmana Chrystusa”, opowiadając o schyłku pontyfikatu, opowiada zarazem o nadal intensywnej posłudze, o heroicznym wypełnianiu Piotrowej misji aż do ziemskiego końca.
Ojciec Święty nie miał spokojnej starości.




Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.