XXXV Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Słowo o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR
O. dr Tadeusz Rydzyk CSsR (2018). Fot. Archidiecezja Krakowska/Wikimedia Commons
Podczas XXXV Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę 12 lipca 2026 r. o.dr Tadeusz Rydzyk wygłosił poruszającą homilię m.in. o tym, na czym polega chrześcijańska odwaga. Prezentujemy całość wystąpienia.
Kochani, może najpierw od tego „Abba, Ojcze”, ojcze Grzegorzu. Jeżeli ja coś nie wiem, to niech ojciec mi podpowie. „Abba, Ojcze” to jest pieśń, która była zaśpiewana pierwszy raz na Światowych Dniach Młodzieży tu w Częstochowie. W którym roku to było? W 1991, w sierpniu. A w grudniu powstało Radio Maryja. W 1991 roku Polacy tu zaśpiewali przy Janie Pawle II, a słowa napisał ojciec Jan Góra. Ten człowiek, który pięknie pracował z młodzieżą, ze studentami, właśnie to był jego pomysł i był twórcą Lednicy. Pamiętacie to, prawda? Jak pięknie się to rozwijało. Muzykę napisał wiem, że Poznaniak, ale nie pamiętam imienia, przepraszam go bardzo w tej chwili, a w internecie na pewno znajdziecie. Natomiast jeszcze jedna taka pieśń, która nas bierze za serce i chwytamy się za ręce, chcemy być jedno, to „Abyśmy byli jedno”. Jeżeli nie mylę się, to ten utwór powstał na Eucharystyczny Kongres Ogólnopolski, na który przyjechał Ojciec Święty Jan Paweł II. Słowa napisał ksiądz biskup Józef Zawitkowski. Kochani moi, pamiętacie? Ten wspaniały, kochany biskup. Tak jak on stawał na ambonie, homilie głosił, to przy nim stawali ludzie z Łowicza, w pięknych strojach łowickich, kultura piękna polska. Trzymajmy tę kulturę, trzymajmy. Pięknie, że ten zespół jest tak ubrany. Zobaczcie, jakie piękne są stroje polskie i piękni ludzie, jak pięknie śpiewają. Dziękujemy za te piękne pieśni.
Tak jak po Komunii świętej modliliśmy się, to ten stary krzyż. Wszyscy, myślę, że każde serce było poruszone, jeszcze każdy z nas powiedział: „Jezu, kocham Cię, kocham Cię za Twój krzyż, za Twoją miłość, za Twoją krew za mnie przelaną. Boży Synu, dziękuję Ci, że spojrzałeś na mnie i uczynisz mnie uczniem Twoim, chcesz mnie uczynić”. A melodię do tego „Abyśmy byli jedno”, napisał ksiądz profesor [Wiesław] Kądziela, jeżeli się nie mylę, z Warszawy, wspaniały ksiądz, pozdrawiamy go serdecznie też. Widzicie, niepiękna jest Polska? Piękna jest Polska i nie bójmy się podać sobie ręce. Nie bójmy się. Ci, co nas tam wyśmiewali w tym Sejmie niemądrym, bo to przecież to niemądrze gadają; to, że on jest w Sejmie, nie znaczy, że mądrze gada. Dajcie spokój, nieraz to ja się wstydzę za nich. Poważnie, poważnie mówię. Jak popatrzę na te twarze, Boże mój, nieraz patrzę na niektóre te twarze, to [jak]bym żulików jakichś widział. Naprawdę.
Nie mówię przeciwko człowiekowi, tylko: człowieku, czyń dobrze. Staraj się być dobrym, a nie przeciwko sobie występować. I właśnie to jest to, jesteśmy tutaj. Nie dajmy się zarazić nienawiścią, kłamstwem. Zauważyliście, kochani, chyba macie tyle historii, znacie, pamiętacie, z historii przynajmniej, te dwa straszne totalitaryzmy ubiegłego wieku. Ten hitlerowski, niemiecki, bo to przecież nie był ani jakiś tam z księżyca, tylko niemiecki. Tak, my chcemy z nimi też dobrze żyć, ale zbrodnia jest zbrodnią. Jak trzeba wynagrodzić, to wynagrodzić, a nie gadać niemądrze, prawda? To i tak nie wynagrodzą za te wszystkie zbrodnie.
A jeszcze i są w Polsce tacy, którzy by wszystko oddali, gospodarkę, wszystko, wszystko. I tak idziemy w niewolę, ale to jest inny temat. Tak. To właśnie zobaczcie, co Hitler robił. Co robiły tamte Niemcy, ci współpracownicy Hitlera. Oni go wybrali. Najpierw kłamali. To jest pierwszy stopień. Kłamstwo, jeden przeciwko drugiemu, odbierać dobre imię, atakować drugiego. Jak oni atakowali Kościół, księży. Z księży robili samych pedofilów i przestępców. Autentycznie tak, to nic nowego. Grzech może się wszędzie zdarzyć i niech każdy zobaczy, czy jest bezgrzeszny. Niepokalana tylko była Maryja. Tylko Maryja. Żadnego grzechu. A my mamy różne grzechy. Ale zrobić z księży przestępców? Co by było w Polsce, gdyby nie księża? No, a co robią? Tak robią, żeby tak zniechęcić, żeby młodzi ludzie, którzy czują powołanie, bali się i trzęsą się. Człowieku młody, nie jesteś osiką, nie trzęś się. Ty masz być dębem, prawda? A nie taka osika i trzęsie się. Ty jesteś dębem, idziemy dla Chrystusa.
Otóż co Hitler robił, to robił. Najpierw nienawiść, kłamstwa. A co robił Stalin? To samo. I ten socjalizm nazistowski, ten socjalizm komunistyczny, jedno i to samo. Po jednych pieniądzach. A teraz co robią w Polsce na przykład? Jak patrzycie na to, jak mi żal Polski. Tylu ludzi daje się zwieść tym kłamstwom, kłamstwo na kłamstwie i kłamstwem pogania. Jak widzę tych ludzi mówiących, to mówię: żuliki nie z tej ziemi. W krawatach eleganckich żuliki. Przecież ja nikogo nie obrażam poprzez to; po twarzy widać, po postępowaniu, po uczynkach poznać. Ale nie mówię, że ja się modlę, mam nadzieję, że mam prawo mówić to, bo tyle tych kłamstw na Radio Maryja, już nie mówię o mnie. Od samego początku. A na Rodzinę Radia Maryja, pamiętacie, co na nas wygadują? Ale Rodzina Radia Maryja obróciła to w żart, zrobiła sobie z tego żart. I bardzo pięknie i tak trzeba, tak trzymać, a nie nienawidzić z pięścią. Podać sobie ręce. Dobrze, że śpiewamy „Abba, Ojcze”, podajemy sobie ręce, ale mamy podać rękę na każdy dzień, na każdą chwilę, pomagać jeden drugiemu wszędzie, budować struktury dobra, bo inaczej zginiemy marnie.
Najpierw jest kłamstwo, nienawiść, oszczerstwo, napuszczenie jeden na drugiego, a później niech się biją. I to idzie w tym kierunku w Polsce. Módlmy się, żebyśmy nie poddali się żadnej nienawiści. Żadnej nienawiści, bo nienawiść prowadzi do totalitaryzmu. I świat idzie teraz w kierunku globalnego totalitaryzmu. Obserwujcie dobrze i wyciągajcie wnioski. Jeżeli nie zwycięży Chrystus, miłość, to koniec. To samozagłada. Naprawdę tak jest.
Niektórzy powiedzą: „nie mieści mi się w głowie”. To sobie poszerz tę głowę. Nie bądź ciasnym... no, nie powiem. Ciasna głowa, jak to się nazywa. Trzeba myśleć, myśleć, kochani. I dlatego też media, Bóg zapłać za to, że utrzymujecie to radio. To radio jest jedno. I dobrze, że są prawicowe radia czy media. Ja się tylko z nimi nie zgadzam w jednym. Wiecie, z czym się nie zgadzam? To, że mówią sobie tego, ale niektóre reklamy są tak gorszące i antyrodzinne. Jak rozmawiałem z tymi niektórymi redaktorami, poczciwi ludzie, to wiecie, co oni mówią? „Ale to są pieniądze”. Judasz też dostał pieniądze. Nie wolno brać pieniędzy nieuczciwie. Wiecie, ile mnie razy proponowali pieniądze? Powiedzieć? Nie powiem, kto. Ale najwięcej mi proponowali, wiecie ile? A przecież my potrzebujemy pieniędzy na telewizję, radio, uczelnię. Proponował mi ktoś, przyszedł, o, jaki to był wykształcony człowiek. „Proszę ojca, za to będzie 50 milionów dolarów”. Wiecie, co we mnie się obudziło? Chciałem krzyknąć „wynoś się stąd, wynoś się!”. Nie krzyknąłem, opanowałem się. Nie wolno brać pieniędzy nieczystych. Nie wolno. Dlatego Radio Maryja utrzymują normalni ludzie. Te ofiary.
Proponowali mi parę razy pieniądze. Proponowali mi parę razy pieniądze. W dobrej woli ktoś. Proszę ojca, bo idzie bieda, bo idzie tego. A mówię, proszę pana, a czytał pan? Pan chodzi do kościoła, słyszał pan tę perykopę o tej ubogiej wdowie, która dała te grosze? I ja mówię, i właśnie o to chodzi. Z tymi groszami było Boże błogosławieństwo, Pan Jezus o niej powiedział. Ja chcę Bożego błogosławieństwa. Te grosze, od tych ludzi, którzy kochają Boga, [to] będzie Boże błogosławieństwo. I tak Radio Maryja istnieje już 35 lat. Widzicie, kto? Ludzie. I Boże błogosławieństwo. I nie wolno, nie wolno sprzedać duszy. Nie wolno sprzedać swojego serca. Z Bogiem trzeba być.
Mówiłbym wiele różnych rzeczy. Ale, kochani, zwróćmy uwagę na media. W Polsce to jest dramat. Dramat – media. Dlatego dziękuję bardzo „Naszemu Dziennikowi” za wydanie tej broszurki „Pokonać Goliata”. Oni tak zatytułowali, pewno mają takie marzenie. Ale tu jest prawda o mediach, dlaczego Polacy tak myślą źle? Bo mają w głowie poprzewracane, bo uwierzyli tym kłamstwom. Media. I tu powstaje Radio Maryja. Pamiętacie, jak było z tym radiem, jak nie chcieli nam dać [koncesji]? Ba! W tych komisjach byli katolicy. A więc trzeba i tu poukładać sobie, katolicy muszą poukładać sobie w głowie i być odważni. Stać przy prawdzie, a nie, że układy są, to mi powiedział szef, ja pójdę za tym. Nie. Za grzechem nigdy. Trzeba być prostym i takim szlachetnym jak gołąb i inteligentnym jak wąż. Nie jadowitym jak wąż, tylko inteligentnym. I trzeba sobie dać rady, nie wszystko mówić i dać sobie radę być za prawdą. I damy sobie radę wtedy, zobaczcie jakie są, przeczytajcie koniecznie. Teraz już jest to w internecie też. Drukujcie to z internetu, rozdajcie ludziom, chociażby ten pierwszy artykuł z tego, zobaczycie, co jest z mediami. Dobrze, że jest takie radio, dobrze, że są prawicowe [media], już jest [ich] trochę. Już jest trochę, tylko z tymi reklamami to dajcie sobie spokój, bądźcie prorodzinni, nie... Tam jest dużo porządnych ludzi, Bogu dzięki, są. Ale tu w Radio Maryja jeszcze jest Bóg. Pierwszy jest Bóg, dlatego katecheza, modlitwa. Później jest Honor i Ojczyzna. I to jest Radio Maryja. I tu jest rodzina. Mówimy o Ojczyźnie.
Tak, ale nam zarzucali, [że] to jest polityka. Oni są tacy, szkoda gadać, zatroskani o nas, o nas, Boże mój. Ale to jest inny ten, w każdym razie ogromne dzięki, ogromne dzięki właśnie rodzinie Radia Maryja. Ta pielgrzymka powstała z myślą o Kołach, Biurach Radia Maryja, tych prowadzących. Dziękujemy wam wszystkim, którzy organizujecie, którzy włączacie się czynnie w tworzenie i Radia Maryja, i Telewizji Trwam. I jeszcze bierzcie nasz dziennik do ręki, dobre pisma do ręki. I nie dajcie się zwieść. Jak przyjdą i będą mówić: głosujemy, bo on katolik, bo on o Bogu mówi, uważaj, uważaj, uważaj, uważaj. Uważaj, jak tak się już tak na Pana Boga powołuje, to nie, nie.
Mogę jeszcze powiedzieć coś, ojcze? Jak się powoływali, przyszedł do nas kiedyś taki, robił coś u nas, wykonywał pewną pracę i chciał pieniądze, ale on nie wykonał tej pracy. Mówił, ale trzeba wykonać to. Przyszedł ze łzami w oczach, z różańcem. Ja mówię do ojca Jana Króla, ojcze, może ojciec dziś do niego? Ojciec poszedł i on znowu wyciąga różaniec , jedzie, płacze i tak. A ojciec Jan mówi „proszę pana, ale różaniec to idziemy do kaplicy [się] modlić, ale teraz mówimy o wykonaniu tej pracy, pan tego nie zrobił, nie możemy zapłacić”. A był taki ktoś, kto mówi: „Proszę ojca, niech ojciec zapłaci mu, bo on pójdzie do gazety i tego”. To niech idzie, tylko nazwiska niech nie przekręcają. Prawda? Niech idzie. To będzie kłamstwo, ale nie może dostać pieniędzy. Nie zrobił? Nie. Różaniec mi daje. O nie, różaniec nie może być przykrywką. Jasno, najpierw. Nie dajcie się, bo przyjdą głosowania, to zaraz powstanie pełno różnych partii, będą na Pana Boga się powoływać i mówić, a takie naiwne to nie żaden katolik, taki naiwus [sic]. Prawda? Katolik nie jest naiwny. Katolik musi mieć głowę [na karku]. To jest to. Kochani, tym bardziej chodźmy twardo po ziemi, twardo i widzimy, w którym kierunku idziemy – niebo. I musimy wszystko widzieć i poznawać rzeczywistość i nie dać się.
Ojciec Święty Jan Paweł II kiedyś tak zatrzymał mnie przy baciamano [ucałowaniu ręki – przyp. red.] i pytał o Polskę, i tak. I później idziemy do drzwi, już Ojciec Święty poszedł, ja tylko prosiłem o różańców więcej, jak najwięcej tych różańców, dużo, bo mówię: ludziom dam w Polsce, od Ojca Świętego. I zamknęły się drzwi, wychodzi Ojciec Święty, ja już chcę odchodzić, tu otwierają się drzwi, Ojciec Święty wychodzi, podchodzi do mnie i mówi „pamiętaj, najważniejsze to się nie dać!”. No tak jest, nie dać się, rozumiecie? A niby, a nie, taka osika trzęsie się, nie mogę, bo ja tego. Taka osika. Ty masz być dębem, a nie osiką. Katolik to ma być dąb, jesteśmy z Chrystusa. Słuchajcie, dziękuję jeszcze raz. Niech Pan Bóg będzie uwielbiony przez was i działajmy dalej. I prosimy dalej o współtworzenie tego radia i telewizji. Bóg zapłać za każdą pomoc. Mamy plany, ale na to nie mamy środków i modlę się, tak mówię, Panie Jezu, nie chcesz tego? Ile razy mówię: Panie Jezu, pewno nie chcesz, przecież mógłbyś pomóc. Zadziałaj, Panie Jezu, szybciej. Ale to zwracam się do ludzi i mówię: jeżeli chcecie, macie, jest dużo ludzi, nawet bardzo bogatych w Polsce. Zróbcie, żeby otworzyli swoje serca i dali na dobry cel, a zobaczycie, że będą dobre sprawy. Bardzo dobre dla Polski, dla Kościoła, dla Ewangelii.
Prosimy o pomoc. Także o pomoc dla Akademii Kultury Społecznej i Medialnej. Chcecie, żeby byli dobrzy lekarze? Dowiedziałem się, że jeden tam zarobił w ciągu roku milion osiemset tysięcy, nie, milion sześćset. Jak on to zarobił? Podobno jedna dniówka to było ponad siedemdziesiąt godzin. Ciekawe. U nas jest 24 godziny, ale tam widocznie tacy zdolni. W każdym razie trzeba porządnych lekarzy, a potrzeba mediów, potrzeba. A do mediów potrzeba dziennikarzy. Macie młodzież, to nie wysyłajcie na uniwersytety te marksistowskie na dziennikarstwo, bo będą następni kłamcy. Po to została stworzona Akademia Kultury Społecznej i Medialnej. Liczymy na świadomych katolików i odważnych. Takich z wielkimi charakterami, a nie takich, którzy będą ludzi oszukiwać. To jest potrzebne i dziękujemy za pomoc. Kochani, przepraszam, przepraszam księży biskupów, że tak długo, ale powiedziałbym jeszcze więcej, ale niektórych rzeczy mówić nie mogę. No nie mogę. Dla dobra.
Wcale tak nie jest łatwo. Ale czy się poddajemy? Bóg zapłać tym, którzy wspierają nas, wszystkich księży biskupów obecnych tutaj i wszystkich księży przede wszystkim. Dziękujemy tym, którzy dzisiaj, mimo że jutro niedziela i mają dużo, dużo zajęć, są. I widzę, tu jeden z Niemiec jest. Wspaniały kapłan. Tak? A jeden widzę, że chyba z Afryki. Niepięknie? Także pewnie mnie nie rozumie po polsku, a może już mówi po polsku. Także z różnych stron ludzie, i z Białegostoku, i z różnych stron. Ojciec Grzegorz wie więcej, to już... Ojcze, dzięki wszystkim, wszystkim, ojcom, współbraciom naszym za to, że macie tyle siły i że trwacie, tylko bierzmy się jeszcze może ostrzej, nie wiem jak to jeszcze, to tyle do zrobienia. Prosimy was o wsparcie. Modlitwą i czynem.
Bóg zapłać tu obecnym także tym, którzy są z parlamentu i oni nas wspierają zawsze, stają w naszej obronie też. Taki bardzo porządny przyjaciel nasz z Podkarpacia, pan Zdzisław Pupa, senator, z małżonką zresztą. Pan Józef Jodłowski z małżonką, był też chyba starostą. Tak, też na Podkarpaciu. Jerzy Chróścikowski z małżonką, bo to bardzo dobrze. Tak. Pan Rafał Ślusarz z małżonką, były senator. Pan poseł Paweł Sałek, ten, co w obronie lasów występuje, uczeń profesora [Jana] Szyszki świętej pamięci. Widzicie, jeszcze wielu innych.
Bóg zapłać wszystkim, a teraz oddajmy się Matce Bożej i Alleluja i do przodu, nie jęczymy nigdy, że będzie ci tak źle, proszę, co jest tak ciężko tego, jak ci ciężko, to sobie usiądź, prawda? Do przodu idziemy i tyle. Uczeń Chrystusa jest odważny i rozważny. To nie jest ciapa ani osika, tylko dąb. Tak jest.
Oddajmy się Matce Bożej i oddawajmy się codziennie. „Maryjo Niepokalana zawsze Dziewico, z wdzięcznością wspominając dzień, w którym oddałem się całkowicie do Twojej dyspozycji, proszę Cię dzisiaj na nowo, posługuj się mną wedle Twojej woli, uczyń ze mnie posłuszne narzędzie w Twoich dłoniach, o Matko Chrystusa i Matko Kościoła, dla ratowania dusz ludzkich w ojczyźnie naszej i w całym świecie. Matko Najświętsza, spraw, bym codziennie ponawiając całkowite oddanie się Tobie, stawał się coraz bardziej Twoją pomocą dla sprawy Chrystusa na ziemi. Amen. Maryjo, Gwiazdo Ewangelizacji. Prowadź nas, prowadź Radio Maryja i bądź Jego opiekunką. Amen.
Oprac. MM

Bez Boga nie ma zbawienia
Wielu będzie zaskoczonych, czytając tę książkę. Nie zawsze spotyka się bowiem opinie tak odważne – formułowane zwłaszcza przez osobę duchowną – a zarazem tak głęboko przemyślane. O. prof. Dariusz Kowalczyk SJ wykazuje się wielką wiedzą na temat Kościoła, chrześcijaństwa, ale także aktualnych spraw społecznych i narodowych. W rozmowie z dr.

Wspaniałość chrześcijaństwa
Jak żyć bez wiary w Boga? Niektórzy próbują, ale zwłaszcza w naszych czasach niespotykanego zamętu pojęć oznacza to tylko pogłębienie wewnętrznego chaosu człowieka. Autor pisze wprost: „żyjemy w cywilizacji skupionych na sobie konsumentów, którzy za pomocą zgiełku i rozrywki usiłują zagłuszyć w sobie dojmujący brak sensu życia”. Ks. prof.

Polski my naród
Polskość i patriotyzm stanowią kanwę tej niezwykłej książki, utkanej z rodzimej historii, obyczajowości, tradycji. To właśnie pośród nich uwił sobie gniazdo przed wieloma wiekami dumny polski Orzeł. Umiłowanie Ojczyzny wypisywali Polacy na sztandarach przez stulecia. Jako naród przetrwaliśmy różne dziejowe kataklizmy i istniejemy do dzisiaj tylko dlatego, że zachowaliśmy miłość do Polski.

Historia cenzury. Od starożytności do XXI wieku
Polacy w ciągu minionych dwóch stuleci zmagali się z bezwzględnie egzekwowaną antynarodową, ale też antyreligijną cenzurą stosowaną wobec nas przez obcych (zaborców, komunistów). Niewiele jednak powstało na ten temat książek, a to jest pierwsze całościowe opracowanie. Czyżby sam temat cenzury był zawsze niewygodny i cenzurowany? – pyta autor niniejszej książki, Jakub Maciejewski.




Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.