Wojownik polityczny Zbigniew Herbert. 101. rocznica urodzin wielkiego poety
Spotkanie ze Zbigniewem Herbertem w kościele św. Mikołaja w Gdańsku na tzw. Górce w 1983 r. Fot. East News/Fotonova/Jan Juchniewicz „Zbyszka mało interesowała poezja jako taka, jego interesowała historia, wiedza o społeczeństwie, polityka i jej realizacja praktyczna. (…) Zbyszek miał pasję człowieka, który zmienia rzeczywistość. (…) Jego rozpoznanie tego, co się w Polsce działo, było genialne, niezwykle trafne. Żył Polską” – napisał o Herbercie jego stary przyjaciel Stanisław Gebhardt (Joanna Siedlecka, „Pan od poezji”).
Stwierdzenie to ukazuje pewien paradoks dotyczący poety. Cały prawie jego okres twórczy to wyrażanie się, w zasadzie, przez poezję czy szerzej literaturę piękną. Zmienia się to, gdy w 1989 r. upada sowiecka dominacja nad Europą Środkowo-Wschodnią i przywracana jest wolność wypowiedzi. Wprawdzie nadal nie opuszcza Herberta duch poezji, ale całym sobą angażuje się on w publicystykę polityczno-społeczną i nawet różne publiczne działania.
To jest powodem, że znajduje sobie jedno, główne, forum wypowiedzi publicystycznych. Staje się nim „Tygodnik Solidarność” w latach 1993–1998. To, że wybiera to właśnie pismo, wynikało bezpośrednio z roli, jaką odgrywało ono na mapie prasy w tamtych latach. „Tygodnik Solidarność” był chyba najważniejszym wtedy pismem krytykującym sposób przemian ustrojowych, dalekich od oczekiwań zrodzonych przez ruch „Solidarności” i środowiska niepodległościowe. Herbert znajdował po prostu na łamach Tygodnika treści, z którymi mógł się utożsamiać. Ówczesny redaktor naczelny, Andrzej Gelberg, utrzymywał też bliską współpracę z wybitnym poetą, co dało efekt inspirujący dla samego Herberta. Rezultatem było kilkanaście jego wypowiedzi, znaczących dla spraw bieżących w ciągu ostatnich 5 lat jego życia, będących niekiedy zupełnie przełomowymi dla kształtowania opinii publicznej w kraju.
„Wierność”
Ta regularna współpraca Zbigniewa Herberta zaczęła się niewinnie, od wysłania listu do redakcji w lipcu 1993 r. Choć wcześniej, jeszcze w 1991 r., udzielił on wywiadu Tygodnikowi, to musiały minąć ponad dwa lata, aby poeta zaczął się na jego łamach wypowiadać.
Wróćmy zatem do roku 1993. Po zwycięstwie postkomunistów w wyborach parlamentarnych poeta wysłał do redakcji tekst zatytułowany „Wierność”. Ten niewielki tekst jest kluczowy dla zrozumienia jego postawy i poglądów. Herbert pisze, że komunizm pozostawił poza ruiną gospodarczą ogromne spustoszenie w dziedzinie moralno-umysłowej: „Zamęt dotyczy nie tylko takich elementarnych kategorii, jak dobro i zło, sprawiedliwość i niesprawiedliwość, zbrodnia i kara, ale zatraciły także znaczenie słowa przyziemne, powtarzane nieskończoną ilość razy, takie jak reforma, prywatyzacja, wolny rynek, inflacja. Ze społeczeństwa, które znajduje się w stanie ciężkiej zapaści semantycznej, można wszystko zrobić”. Jako przykład tej zapaści poeta podaje wynik ankiety, w której większość pytanych wybrała jako bohatera gen. Jaruzelskiego, autora wprowadzenia stanu wojennego, a za zdrajcę uznała płk. Kuklińskiego, który przyczynił się do upadku Związku Sowieckiego. Herbert nie byłby sobą, gdyby nie użył gorzkiej ironii. W puencie tekstu napisał: „Wydaje się, że wielu naszych Rodaków najwyżej ceni cnotę wierności. To wina Historii, że podpowiada ona często – konformizm. Do czego to doprowadzi, będziemy mogli się wkrótce przekonać”.
Dodam tu od siebie, że już ponad 30 lat od wydrukowania tego tekstu ciągle się o tym przekonujemy.
„Szpieg”
Sprawa rehabilitacji płk. Ryszarda Kuklińskiego, skazanego w PRL-u na karę śmierci, staje się dla Zbigniewa Herberta najważniejszym zadaniem do wykonania w wymiarze symbolicznym, aby przywrócić w Polsce te „elementarne kategorie”, o których pisał. We wrześniu 1994 r. drukuje więc swój komentarz zatytułowany „Szpieg”. Stwierdza wtedy, iż „działalność pułkownika Ryszarda Kuklińskiego budzi mój podziw i szacunek” – rzekomo wbrew opinii większości w Polsce, która widziała w nim zdrajcę. Domaga się anulowania wyroku kary śmierci wydanego na pułkownika i przywrócenia mu polskiego obywatelstwa: „nie będzie to akt polityczny, lecz zrealizowanie elementarnej zasady sprawiedliwości” – uzasadnia.
Miesiąc później kontynuuje ten temat w tekście pt. „Armia”. Znowu odnosi się do badania opinii publicznej, z której wynika, że wojsko cieszy się najwyższym uznaniem: „Polacy kochają armię” – pisze. Twierdzi jednak, że jeśli chcemy być państwem niepodległym, musimy wybrać odpowiedni wzór armii. Musimy odrzucić dziedzictwo utożsamiane z generałami, którzy służyli zbrodniczemu Związkowi Sowieckiemu, a za wzór postawić generałów cieszących się „najwyższym szacunkiem rozumnej i wolnej części społeczeństwa”, takich jak Franciszek Kleeberg, Tadeusz Kutrzeba, Władysław Anders, Stanisław Sosabowski, Stanisław Maczek, Emil Fieldorf. I znowu Herbert ozdabia swój tekst czymś, co wykracza poza zwykły dyskurs publicystyczny. Ironizuje, że jeśli obraził paru żyjących generałów, to gotów im dać satysfakcję i czeka w ciągu dwóch tygodni na pojedynek. Adresuje te słowa między innymi do żyjących wtedy generałów – Jaruzelskiego i Kiszczaka.
(...)
Jerzy Kłosiński
*
Jest to tylko początek artykułu, który w całości ukazał się w miesięczniku "WPIS. Wiara, patriotyzm i sztuka" nr 168.

WPIS 10/2025 (e-wydanie)
Październikowy numer Waszego ulubionego miesięcznika już w sprzedaży! Jak zawsze autorzy i zespół „Wpisu” przygotowali dla Was całą serię felietonów na aktualne tematy polityczne i obyczajowe, a także artykuły powiązane z bieżącymi rocznicami historycznymi. Ponadto w najnowszym numerze królują wywiady; przygotowaliśmy aż trzy rozmowy z niezwykłymi osobami! Wybitny historyk prof.
Zapraszamy do naszej Księgarni Internetowej po prenumeratę naszego miesięcznika WPIS:

Prenumerata miesięcznika WPIS na rok 2025. Wydanie drukowane
Miesięcznik „Wpis” już od piętnastu lat pozostaje wierny swym założeniom i przedstawia Czytelnikom podstawowe wartości, a więc wiarę, patriotyzm i sztukę.
Publikują u nas tak znakomici autorzy, jak m.in.: Adam Bujak, ks. prof. Waldemar Chrostowski, Leszek Długosz, prof. Ryszard Kantor, dr Marek Klecel, ks. prof. Janusz Królikowski, prof. Grzegorz Kucharczyk, dr Monika Makowska, prof. Aleksander Nalaskowski, prof.

Prenumerata miesięcznika WPiS na cały 2025 rok - wydanie drukowane + wydanie elektroniczne
Miesięcznik „Wpis” już od piętnastu lat pozostaje wierny swym założeniom i przedstawia Czytelnikom podstawowe wartości, a więc wiarę, patriotyzm i sztukę.
Publikują u nas tak znakomici autorzy, jak m.in.: Adam Bujak, ks. prof. Waldemar Chrostowski, Leszek Długosz, prof. Ryszard Kantor, dr Marek Klecel, ks. prof. Janusz Królikowski, prof. Grzegorz Kucharczyk, dr Monika Makowska, prof. Aleksander Nalaskowski, prof.

Prenumerata elektroniczna WPiSu na cały 2025 rok (11 numerów, w tym jeden podwójny)
Miesięcznik „Wpis” już od piętnastu lat pozostaje wierny swym założeniom i przedstawia Czytelnikom podstawowe wartości, a więc wiarę, patriotyzm i sztukę.
Publikują u nas tak znakomici autorzy, jak m.in.: Adam Bujak, ks. prof. Waldemar Chrostowski, Leszek Długosz, prof. Ryszard Kantor, dr Marek Klecel, ks. prof. Janusz Królikowski, prof. Grzegorz Kucharczyk, dr Monika Makowska, prof. Aleksander Nalaskowski, prof.

Roczna prenumerata miesięcznika WPIS. Wydanie papierowe
"WPIS" to najciekawszy i najbogatszy miesięcznik na rynku.
Najbogatszy – z uwagi na bogactwo treści i tematów, wspaniałą fotografię i grafikę, wyjątkowe edytorstwo. „Wpis” czytają i rekomendują największe autorytety w naszym kraju! Do grona naszych autorów należą m.in. Adam Bujak, ks. Waldemar Chrostowski, Marek Deszczyński, Marek Klecel, Antoni Macierewicz, Krzysztof Masłoń, Andrzej Nowak, ks.





Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.