„Pokój Tobie, Polsko!”. 43 lata temu rozpoczęła się II pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny

Nasi autorzy

„Pokój Tobie, Polsko!”. 43 lata temu rozpoczęła się II pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny

Powitanie Ojca Świętego Jana Pawła II na lotnisku Okęcie w Warszawie, 16 czerwca 1983 r.  Fot.Instytut Pamięci Narodowej, Public domain, via Wikimedia Commons Powitanie Ojca Świętego Jana Pawła II na lotnisku Okęcie w Warszawie, 16 czerwca 1983 r. Fot.Instytut Pamięci Narodowej, Public domain, via Wikimedia Commons

16 czerwca 1983 roku Papież Polak, pomimo trwającego wciąż stanu wojennego, po raz drugi odwiedził ukochaną Ojczyznę, przynosząc uciemiężonym rodakom otuchę i nadzieję na lepsze jutro. Oto jak początek podróży apostolskiej Ojca Świętego oraz jego gorące i entuzjastyczne przywitanie ze strony zwykłych ludzi opisuje wybitna pisarka katolicka Jolanta Sosnowska w II tomie swojej czterotomowej biografii Jana Pawła II pt. „Hetman Chrystusa”:

„Na te ośmiodniowe narodowe rekolekcje pod gołym niebem, głoszone milionowym rzeszom wiernych raz w skwarze, raz w strugach deszczu, na spotkanie z wielkim rodakiem wyruszyła cała Polska – jak długa i szeroka. I to mimo braku wówczas Internetu i niedostatku połączeń telefonicznych, które nie dość, że były bardzo utrudnione, bo komunistyczna władza reglamentowała zakładanie telefonów, to w stanie wojennym jeszcze każdą rozmowę kontrolowano.

Czekaliśmy na Ojca Świętego w takim samym radosnym podnieceniu, jakbyśmy mieli gościć go osobiście w naszych domach, które były odświętnie sprzątane, ozdabiane na zewnątrz jego portretami i wizerunkami Matki Bożej, biało-żółtymi i biało-czerwonymi flagami, kwiatami, wstążkami, wycinankami – czym kto miał i jak potrafił. W czasie transmisji pustoszały sklepy, zakłady pracy i ulice – każdy chciał zasiąść przed telewizorem. Na trasach zaś przejazdów Ojca Świętego i w miejscach spotkań z nim już na wiele, wiele godzin przed gromadziły się niezliczone rzesze. Kto przychodził w ostatniej chwili, zajmował miejsca bardzo odległe, na jakichś dalekich placach czy ulicach. To było doprawdy prawdziwe pospolite ruszenie Polaków na spotkania z ukochanym rodakiem zasiadającym od niemal pięciu już lat na Stolicy Piotrowej. Kochaliśmy go i byliśmy z niego dumni, bo wydawało się nam – chyba nie bez racji – że w nim jest jakby jakaś cząsteczka każdego z nas.

Druga pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny spowodowała ponowny wybuch w narodzie wulkanu optymizmu i nadziei, tak brutalnie podeptanych przez ekipę Jaruzelskiego 13 grudnia 1981 r. Przypadła na czas trwania Jubileuszu Odkupienia oraz przedłużonego ze względu na niego jubileuszu 600-lecia obecności Maryi w Wizerunku Jasnogórskim (peerelowskie władze nie zgodziły się na przyjazd w 1982 r.), co połączone było dodatkowo z jubileuszem 300-lecia Odsieczy Wiedeńskiej. Jakaż kondensacja znamiennych dla Polaków dat! Dzień przed przybyciem do Polski, na audiencji ogólnej Papież Polak prosił Panią Jasnogórską, ‘aby ta pielgrzymka służyła prawdzie i miłości, wolności i sprawiedliwości. Aby służyła pojednaniu i pokojowi’. Jechał do kraju, gdzie życie ujęte było w rygory stanu wojennego.

Warszawa przywitała Jana Pawła II późnym popołudniem 16 czerwca bezchmurnym niebem i niezliczoną kolorową rzeszą wiwatujących wiernych. 63-letni uśmiechnięty promiennie Ojciec Święty wznosząc ręce w swym charakterystycznym, znanym już na całym świecie geście, energicznym krokiem schodził po trapie z samolotu. Na lotnisku Okęcie zahuczało od głośnego entuzjazmu ogromu ludzi, którzy wyszli mu na spotkanie. W ich imieniu powitał Papieża nadzwyczaj pięknie prymas kard. Józef Glemp: ‘Bądź pozdrowiony w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i Bogurodzicy Dziewicy Maryi na ziemi świętej i kochanej, na ziemi tysiącletniego chrześcijaństwa, której obywatele dotrzymują kroku w dziedzinie kultury innym narodom europejskim, a nie dadzą się wyprzedzić innym w dziedzinie ufnej wiary i ofiarnej miłości. Wierny lud tej ziemi czeka na Twoje słowo i Twoje błogosławieństwo’. To właśnie ks. prymas Józef Glemp uczestniczył w rozmowach z władzami PRL przy przygotowywaniu pielgrzymki. On też 19 marca 1983 r. skierował w imieniu Konferencji Episkopatu Polski oficjalne zaproszenie do Ojca Świętego; trzy dni potem zrobił to przewodniczący Rady Państwa Henryk Jabłoński. Później, 3 i 4 maja, obradująca na Jasnej Górze Konferencja Plenarna EP omawiała przygotowania do papieskiej wizyty.

Nie tylko w Warszawie, ale w całym kraju donośnie biły kościelne dzwony, roznosząc po najdalsze krańce radość z przybycia Ojca Świętego. Na płycie lotniska oprócz licznych biskupów (Episkopat Polski zjawił się niemal w komplecie) obecna była też delegacja komunistycznego rządu z głową państwa (przewodniczącym Rady Państwa) Henrykiem Jabłońskim, który stosownie do protokołu wygłosił uprzejme przemówienie zgodne z obowiązującą linią partyjną KC PZPR.

Jan Paweł II tymczasem nie krył swoich głęboko patriotycznych uczuć: ‘Osobiście zawsze uważałem, że nawiedzenie Ojczyzny w tej historycznej okoliczności jest nie tylko wewnętrzną potrzebą mego serca, ale także i moją szczególną powinnością jako biskupa Rzymu. Uważam, iż powinienem być z moimi rodakami w tym wzniosłym, a zarazem trudnym momencie dziejów Ojczyzny’. Wzniosłe były obchodzone jubileusze, a trudny moment odnosił się do stanu wojennego, zawieszonego – zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami z dyplomacją watykańską; był to warunek Papieża – przed przyjazdem Ojca Świętego.

Wszyscy na całym świecie zdążyli się już dawno przyzwyczaić do zapożyczonego od św. Proboszcza z Ars, Jana Marii Vianneya, gestu całowania przez Jana Pawła II ziemi, na którą przybywał. Ale tym razem wymagał on pewnego ważnego dopowiedzenia: ‘Pocałunek złożony na ziemi polskiej ma jednak dla mnie sens szczególny. Jest to jakby pocałunek złożony na rękach matki – albowiem Ojczyzna jest naszą matką ziemską. Polska jest matką szczególną. Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej’. Ojciec Święty nie zamierzał udawać, że wszystko jest w porządku, nie zamierzał teraz, jak i zresztą zawsze, bawić się w poprawność polityczną, tak dziś uwielbianą, lecz nazywał rzeczy po imieniu: Polska ‘wciąż na nowo cierpi’ – rzecz jasna gnębiona stanem wojennym.

Każde miasto w Polsce radowało się wówczas bezmiernie z papieskich odwiedzin, każde chciało go gościć, ale z oczywistych względów trzeba było dokonać między nimi wyboru. ‘Program ten jest szeroki, a mimo to uboższy niż liczba zaproszeń – mówił z troską w głosie Ojciec Święty na Okęciu. – Pragnę więc, zanim przybędę tam, gdzie program mnie prowadzi, od razu powiedzieć, że przybywam do całej mojej Ojczyzny i do wszystkich Polaków. Od północy ku południowi i od wschodu na zachód. Proszę więc, abyście przyjęli moją obecność również tam, gdzie nie prowadzi szlak mojej pielgrzymki, gdzie nie jest mi dane przybyć tym razem’.

Przemówienie powitalne zakończył Jan Paweł II wzniosłymi słowami, które wycisnęły łzy wzruszenia w obliczu kontekstu stanu wojennego, na razie tylko zawieszonego: ‘Pax vobis! Pokój Tobie, Polsko! Ojczyzno moja! Pokój Tobie!’”.

Fragment książki J. Sosnowskiej „Hetman Chrystusa”, t. II, wyd. Biały Kruk.

Hetman Chrystusa - Biografia św. Jana Pawła II Tom 1

Hetman Chrystusa - Biografia św. Jana Pawła II Tom 1

Jolanta Sosnowska

Książka ta zrodziła się z fascynacji polskim Papieżem i z niezgody na traktowanie go jako dobrotliwego staruszka i miłośnika kremówek, na umniejszanie jego postaci, przebogatego dorobku i ogromnego autorytetu. Ojciec Święty jawi się tu jako osobowość zachwycająca – pasterz wyrazisty, konsekwentny, inteligentny, odpowiedzialny i odważny.


Hetman Chrystusa - Biografia św. Jana Pawła II Tom 2

Hetman Chrystusa - Biografia św. Jana Pawła II Tom 2

Jolanta Sosnowska

Drugi tom „Hetmana Chrystusa” wkracza w kolejny intensywny rozdział ewangelizacji świata tylko przyhamowany próbą zabójstwa Papieża Polaka. Odbywamy z Janem Pawłem II następne podróże po świecie, w tym bardzo niebezpieczne, do targanych wojnami domowymi państw Ameryki Łacińskiej i Afryki, do obcych wyznaniowo krajów azjatyckich, do wielu krajów wyspiarskich, a także dwie pielgrzymki do Ojczyzny.


Hetman Chrystusa - Biografia św. Jana Pawła II Tom 4

Hetman Chrystusa - Biografia św. Jana Pawła II Tom 4

 

Cóż z tego, że ciało słabło, skoro ani duch, ani Jego umysł nie gasły; Papież Polak nie zamierzał schodzić z krzyża. Ostatni tom „Hetmana Chrystusa”, opowiadając o schyłku pontyfikatu, opowiada zarazem o nadal intensywnej posłudze, o heroicznym wypełnianiu Piotrowej misji aż do ziemskiego końca.
Ojciec Święty nie miał spokojnej starości.


Przymierze z Bogiem. Obrazy Kościoła w Piśmie Świętym

Przymierze z Bogiem. Obrazy Kościoła w Piśmie Świętym

ks. Waldemar Chrostowski

Czyż nie jest to bardzo trafny komentarz do naszych czasów: „Wszystko wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko wolno, ale nie wszystko buduje”. Te słowa napisał blisko dwa tysiące lat temu św. Paweł Apostoł – nic nie straciły na aktualności. Tak samo zresztą jak i całe nauczanie Chrystusa, którego dziełem jest nasz Kościół.


Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.