Ocalała z pożaru w Crans-Montana mówi o cudzie
Miejsce tragicznego pożaru 2 stycznia br. Fot. Christian David, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons. Siedemnastoletnia Laetitia Place, jedna z ocalałych z tragicznego pożaru w szwajcarskim ośrodku narciarskim Crans-Montana w Sylwestra, gdzie w piwnicznym barze „Le Constellation” zginęło czterdzieści osób, a ponad 115 zostało rannych, twierdzi, że była świadkiem cudu.
W wywiadzie dla „Der Spiegel”, opisując swoje przeżycia podczas pożaru, opowiedziała, jak jej przyjaciel uniknął śmierci w płomieniach, trzymając w dłoni krzyż. „A potem wszyscy upadliśmy – relacjonowała – leżeliśmy jeden na drugim, niektórzy się palili, a inni leżeli obok nas nieżywi. Mój przyjaciel nie mógł się wydostać. Po prostu usiadł i trzymał krzyż w dłoni. Ogień go po prostu oszczędził. Ogień go po prostu nie dotknął”. Dodała także, że „udało mu się wydostać”, ponieważ „wybił okno”, aby uciec.
Papież Leon XIV osobiście odniósł się do „tragedii w Crans-Montana” podczas modlitwy Anioł Pański 3 stycznia, mówiąc, że zapewnia „zmarłych młodych ludzi, rannych i ich rodziny o swoich modlitwach”.
Źródło: CNA Deutsch, AM
Zapraszamy do naszej Księgarni Internetowej po książki o naszej katolickiej wierze:

Złoty cielec i fałszywi prorocy. Państwo jako narzędzie walki z Bogiem
Doświadczamy obecnie prawdziwej inwazji państwa na nasze umysły, szczególnie na naszą wiarę. Takie działania znamy z historii, najnowszej i tej dawniejszej. Okres bolszewicki w Polsce (PRL), niemiecka okupacja, czas zaborów i konfederacji targowickiej – wszystko to wiązało się z pozbawieniem kraju niepodległości, narodu – wolności, a poszczególnego obywatela – swobodnego dostępu do oświaty i dóbr narodowej kultury.






Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.