Pielgrzymki polskie. Kronika podróży papieskich do Ojczyzny

Najnowsze wydanie bestsellerowego albumu będącego wzruszającą kroniką wspólnej drogi Wielkiego Duszpasterza i Jego rodaków przez cały Pontyfikat. Pokazane zostały wszystkie miejsca, które Jan Paweł II odwiedzał, przypomniano każde nauczanie, które do nas kierował. Wielki artystyczny dokument czasu, w tysiącletnich...

Autorzy: Jan Paweł II, Adam Bujak, Gabriel Turowski

liczba stron: 320
obwoluta: nie
format: 230x300 mm
papier: 170 g kreda błysk
oprawa: twarda lakierowana, złocenia
data wydania: 29-11-2010
ISBN: 978-83-7553-105-3
Zarejestruj się aby otrzymać rabat 25% na pierwsze zamówienie oraz 20% na kolejne zamówienia! Darmowa dostawa zamówień powyżej 120zł.
Dostępność: duża ilość

Najnowsze wydanie bestsellerowego albumu będącego wzruszającą kroniką wspólnej drogi Wielkiego Duszpasterza i Jego rodaków przez cały Pontyfikat. Pokazane zostały wszystkie miejsca, które Jan Paweł II odwiedzał, przypomniano każde nauczanie, które do nas kierował. Wielki artystyczny dokument czasu, w tysiącletnich dziejach Polski!

Za każdym razem, gdy Ojciec Święty opuszczał Polskę, żegnaliśmy Go ze smutkiem i ze łzą w oku, ale także żarliwą nadzieją na następne, rychłe spotkanie. Wiedzieliśmy bowiem, że sercem jest z nami i z troską przygląda się ze stolicy Piotrowej swej Ojczyźnie, zmianom zachodzącym w naszym kraju i w nas. Nie zostawił nas samych sobie. Przyjeżdżał zawsze z potrzeby serca, spieszył do nas także wtedy, gdy w kraju panoszył się nieprzyjazny człowiekowi system komunistyczny. Jan Paweł II przynosił słowa, na które czekaliśmy. Odczytywał z naszych twarzy troski, problemy i niepokoje, podzielał je i nosił w swojej duszy. W wielkiej mierze dzięki Niemu, głowie nigdy nie poddającego się Kościoła, Polska stała się wolna, my staliśmy się wolni. Tchnie to z każdej karty tego albumu, z setek znamiennych cytatów i fragmentów homilii oraz z ponad 400 zdjęć.
Album jest wspaniałą pamiątką dla wszystkich pokoleń!

1979 - Warszawa, Gniezno, Częstochowa, Kraków, Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Oświęcim-Brzezinka, Nowy Targ, Kraków.

1983 - Warszawa, Niepokalanów, Częstochowa, Poznań, Katowice, Częstochowa, Wrocław, Góra Świętej Anny, Wrocław, Kraków.

1987 - Warszawa, Lublin, Tarnów, Kraków, Szczecin, Gdynia, Gdańsk, Częstochowa, Łódź, Warszawa.

1991 - Koszalin, Rzeszów, Przemyśl, Lubaczów, Kielce, Radom, Łomża, Białystok, Olsztyn, Włocławek, Płock, Warszawa.

1991 - Kraków, Wadowice, Częstochowa, Kraków.

1995 - Skoczów, Bielsko-Biała, Żywiec.

1997 - Wrocław, Legnica, Gorzów Wielkopolski, Ostrów Lednicki, Gniezno, Poznań, Kalisz, Częstochowa, Zakopane, Ludźmierz, Kraków, Dukla, Krosno, Kraków.

1999 - Gdańsk, Sopot, Pelplin, Elbląg, Licheń, Bydgoszcz, Toruń, Ełk, Siedlce, Drohiczyn, Warszawa, Sandomierz, Warszawa, Radzymin, Warszawa-Praga, Łowicz, Sosnowiec, Kraków, Gliwice, Stary Sącz, Wadowice, Kraków, Gliwice, Częstochowa, Kraków.

2002 - Kraków, Kalwaria Zebrzydowska, Kraków.

Gaude, mater Polonia!

Długo czekałaś, Jadwigo, na ten uroczysty dzień. Prawie sześćset lat minęło od twej śmierci w młodym wieku. Umiłowana przez naród cały, ty, która stoisz u początku czasów jagiellońskich, założycielko dynastii, fundatorko Uniwersytetu Jagiellońskiego w prastarym Krakowie, długo czekałaś na dzień twojej kanonizacji – ten dzień, w którym Kościół ogłosi uroczyście, że jesteś świętą patronką Polski w jej dziedzicznym wymiarze – Polski za twoją sprawą zjednoczonej z Litwą i Rusią: Rzeczypospolitej trzech narodów. Dziś nadszedł ten dzień. [...] Dziękujemy więc Bogu Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu za twoją mądrość, Jadwigo; za to, żeś rozeznała zamysł Boży nie tylko w stosunku do swego własnego powołania, ale także w stosunku do powołania narodów: naszego dziejowego powołania i do powołania Europy, która za twoją sprawą dopełniła obrazu ewangelizacji na własnym kontynencie, żeby potem móc podjąć ewangelizację innych krajów i kontynentów na całym świecie. [...] Radujemy się dzisiaj twoim wyniesieniem na ołtarze. Radujemy się w imieniu tych wszystkich narodów, którym stałaś się matką w wierze. Radujemy się wielkim dziełem mądrości. I dziękujemy Bogu za twoją świętość, za posłannictwo, jakie spełniłaś w naszych dziejach; za twoją miłość narodu i Kościoła, za twoją miłość Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Gaude, mater Polonia! „Raduj się dziś, Krakowie!” Raduj się, bo nadszedł wreszcie czas, że wszystkie pokolenia twoich mieszkańców mogą oddać hołd wdzięczności świętej Pani Wawelskiej. To właśnie głębi jej umysłu i serca zawdzięczasz, królewska stolico, że stałaś się znaczącym w Europie ośrodkiem myśli, kolebką kultury polskiej i pomostem pomiędzy chrześcijańskim Zachodem i Wschodem, wnosząc niezbywalny wkład w kształt europejskiego ducha. Na Uniwersytecie Jagiellońskim kształcili się i wykładali ci, którzy na cały świat rozsławili imię Polski i tego miasta, ze znawstwem włączając się w najważniejsze debaty swojej epoki. Dość wspomnieć wielkiego rektora krakowskiej Wszechnicy – Pawła Włodkowica, który już na początku XV wieku kładł podwaliny pod nowożytną teorię praw człowieka, czy Mikołaja Kopernika, którego odkrycia dały początek nowemu spojrzeniu na kształt stworzonego kosmosu. A czy nie powinien Kraków, a wraz z nim Polska cała, dziękować za to dzieło Jadwigi, które przyniosło najwspanialszy owoc – owoc życia świętych studentów i profesorów? Stają więc między nami dziś te wielkie postaci Bożych mężów, wszystkie pokolenia – od Jana z Kęt i Stanisława Kazimierczyka po błogosławionego Józefa Sebastiana Pelczara i sługę Bożego Józefa Bilczewskiego – aby włączyć się w nasz hymn uwielbienia Boga [...]

(Homilia wygłoszona w czasie Mszy św. kanonizacyjnej bł. Królowej Jadwigi)   

 

 Nasze spotkanie na krakowskich Błoniach nie byłoby pełne, gdybyśmy w modlitwie „Anioł Pański” nie zwrócili się do Matki Chrystusa, Maryi, by powierzyć Jej to wszystko, na co rzuca światło kanonizacja królowej Jadwigi: losy wiary i kultury, miłości i sprawiedliwości w na- szej Ojczyźnie i na świecie. Początki dziejów wiary na tej ziemi zostały uświęcone krwią męczenników i świętością wyznawców. Dziś, u końca drugiego milenium chrześcijaństwa, wędrujemy ich śladami, aby z ich wiary zaczerpnąć nowe siły. Od naszego wytrwania w wierze ojców, żarliwości naszych serc i otwartości naszych umysłów zależy bowiem, czy przyszłe pokolenia będą prowadzone do Chrystusa przez takie samo świadectwo świętości, jakie dali nam św. Wojciech, św. Stanisław czy św. Jadwiga Królowa. Od naszej wiary i naszej miłości zależy, czy Ewangelia wyda owoce we wszystkich dziedzinach życia – owoce podobne do tych, jakie dotychczas wydawało chrześcijaństwo na naszych ziemiach. Święta Jadwiga prowadzi nas pod krzyż wawelski, gdzie czuwa również Bolejąca Matka Chrystusa. [...]

(Rozważanie przed modlitwą „Anioł Pański”)  

 

[...] Święta fundatorka Uniwersytetu – Jadwiga w mą- drości właściwej świętym wiedziała, iż uniwersytet, jako wspólnota ludzi poszukujących prawdy, jest niezbędny dla życia narodu i dla życia Kościoła. Dlatego wytrwale dążyła do tego, aby odrodzić Akademię Krakowską fundacji Kazimierzowskiej i ubogacić ją o Wydział Teologiczny. Akt niezmiernie doniosły, gdyż wedle ówczesnych kryteriów dopiero fundacja wydziału teologicznego dawała uczelni pełne prawo obywatelstwa i rodzaj nobilitacji w ówczesnym świecie akademickim. Jadwiga zabiegała więc o to wytrwale u pa- pieża Bonifacego IX, który w roku 1397, awięc dokładnie sześć wieków temu, przychylił się do jej próśb, erygując Wydział Teologiczny na uniwersytecie krakowskim uroczystą bullą Eximiae devotionis affectus. Wtedy dopiero uniwersytet krakowski w pełni zaistniał na mapie uniwersytetów europejskich, a państwo jagiellońskie znalazło się na poziomie analogicznym do krajów zachodnich. Uniwersytet krakowski rozwijał się bardzo szybko. W ciągu wieku XV osiągnął poziom największych i najznakomitszych uniwersytetów ówczesnej Europy. Stawiano go obok paryskiej Sorbony czy też obok starszych od niego uniwersytetów włoskich w Bolonii i Padwie, nie zapominając o sąsiadujących z Krakowem uniwersytetach w Pradze, Wiedniu i w Pécsu na Węgrzech. Ten złoty okres w dziejach Uniwersytetu zaowocował licznymi postaciami wybitnych profesorów i studentów. Ograniczę się do wymienienia tylko dwóch nazwisk: Pawła Włodkowica i Mikołaja Kopernika. Dzieło Jadwigi owocowało także w innym wymiarze. Wiek XV bowiem to w historii Krakowa wiek świętych, i to świętych związanych ściśle z Uniwersytetem. Wtedy na Uniwersytecie kształcił się, a potem nauczał św. Jan z Kęt, którego szczątki doczesne znajdują się w tej właśnie akademickiej kolegiacie św. Anny. A obok niego szereg innych, jak błogosławiony Stanisław Kazimierczyk, Szymon z Lipnicy, Ładysław z Gielniowa czy też cieszący się opinią świętości Michał Giedroyć, Izaak Boner, Michał z Krakowa i Mateusz z Krakowa. To tylko niektórzy spośród całej rzeszy tych, którzy na drodze szukania prawdy doszli zarazem do szczytów świętości i tworzą duchowe piękno naszego Uniwersytetu. Myślę, iż w czasie tej jubileuszowej uroczystości również i tego wymiaru nie można pomijać. Przy okazji dzisiejszych uroczystości nasuwa się również szereg refleksji o charakterze ogólnym i bardzo zasadniczym: Czym jest uniwersytet? Jaka jest jego rola w kulturze, w społeczeństwie? Alma Mater. Alma Mater Jagellonica... Określenie to stosuje się także do uczelni – i ma to głęboki sens. Mater – matka, czyli ta, która rodzi i która wychowuje, kształci. Uniwersytet ma w sobie podobieństwo do matki, do macierzyństwa.  

  

(R-KS), rynek-ksiazki.pl

(...)wydany z okazji 25-lecia pontyfikatu album stanowi nie tylko interesującą pamiątkę z przeszłości, ilustracje do przypomnienia sobie wydarzeń w których uczestniczyliśmy, ale również kwintesencję tego, co Ojciec Święty chciał nam przekazać. Nauki te docierają do nas szczególnie głęboko, dzięki skojarzeniom odświeżonym przez ponad 400 zdjęć, których wyboru dokonał autor większości fotografii Adam Bujak.

Słowa papieża nie podlegają dyskusji, ale szczególnym uznaniem można obdarzyć kompozycję wydawniczą i redakcyjną oraz dobór dokumentujących zdjęć. Za szczególnie interesujące należy uznać te, które niosą ze sobą przesłanie alegoryczne. Przykładem może być tu np. fotografia tłumów zgromadzonych na błoniach przy ludźmierskim sanktuarium. Widzimy tłumy wiernych, niezliczone głowy osłonięte parasolami, a na niebie wspaniały łuk tęczy, zapowiadający dobrą pogodę.

Opinie o produkcie (0)

Imię i nazwisko:
do góry

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl