Po 35 latach zamyka się kolejna znana księgarnia. Polski rynek książki pogrąża się w dramatycznym kryzysie
Po 35 latach działalności z Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie znika Księgarnia Uniwersytecka Liber, przez dekady ważne miejsce dla studentów, naukowców i czytelników poszukujących m.in. literatury akademickiej, pięknej i poezji. Placówka, działająca od 1991 roku w należącym do Uniwersytetu Warszawskiego budynku dawnego Szpitala św. Rocha, zakończy działalność z końcem sierpnia 2026 roku. Bezpośrednim powodem nie jest jednak nierentowność samego punktu, lecz postępowanie upadłościowe prowadzone wobec spółki Księgarnie Liber sp. z o.o. Według dostępnych informacji spółka w ciągu pięciu lat zamknęła 23 z 24 swoich placówek. Uniwersytet Warszawski zapowiada natomiast, że lokal zachowa funkcję księgarską i ma zostać wykorzystany do własnej działalności wydawniczej i publikacyjnej.
Przypadek Libra wpisuje się w znacznie szerszy problem polskiego rynku książki. Raport „Jeszcze książka nie zginęła?”, przygotowany przez Polską Sieć Ekonomii na zlecenie Instytutu Książki, określa sytuację wprost jako „kryzys strukturalny”. Według przytoczonych w nim danych w latach 2010–2020 zniknęła w Polsce niemal co trzecia księgarnia, a w momencie przygotowywania raportu działało około 1668 księgarń, z czego 675 należało do dużych sieci. Małym punktom szczególnie trudno konkurować cenowo z wielkimi platformami internetowymi: cztery największe firmy dystrybucyjne kontrolują około 80 proc. rynku hurtowego, a mediana rabatu w dystrybucji sięga powyżej 50 proc. Do tego dochodzą rosnące czynsze, koszty działalności oraz znacznie słabsza pozycja negocjacyjna niezależnych księgarń.
Najnowsze dane nie pokazują wyraźnego przełamania tej tendencji. Biblioteka Narodowa podała, że w 2025 roku opublikowano w Polsce 31 595 tytułów książek – wprawdzie o niemal tysiąc więcej niż rok wcześniej, ale wciąż mniej niż w latach 2021–2023 i poniżej średniej z ostatniej dekady wynoszącej 33 346 tytułów rocznie. Jeszcze bardziej niepokojąco wyglądają dane ekonomiczne: według danych Nielsen przytoczonych przez Bibliotekę Narodową przychody objętej badaniem części polskiego rynku książki spadły w 2025 roku o 3,8 proc. względem roku wcześniejszego. BN zaznacza przy tym, że dane Nielsena nie obejmują całego rynku. Już w latach 2022–2024 niewielkie nominalne wzrosty przychodów były wiązane przede wszystkim z inflacją i wzrostem średniej ceny książki, a nie z rosnącą liczbą sprzedawanych egzemplarzy.
Problemem pozostaje także bardzo ograniczona baza czytelników. Według najnowszego badania Biblioteki Narodowej w 2025 roku przeczytanie co najmniej jednej książki w ciągu całego roku zadeklarowało zaledwie 41 proc. Polaków, dokładnie tyle samo co rok wcześniej. Jednocześnie książka drukowana pozostaje popularniejsza od wydań cyfrowych, co oznacza, że kryzys księgarń stacjonarnych trudno tłumaczyć wyłącznie ekspansją e-booków. Znacznie większe znaczenie mają koncentracja dystrybucji, przenoszenie zakupów do internetu i wojny rabatowe. Zamknięcie Libra jest więc nie tyle odosobnionym przypadkiem, ile kolejnym mocnym symbolem wieloletnich problemów polskiego rynku książki.





Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.