Bez Boga nie ma zbawienia
| liczba stron: | 440 |
| obwoluta: | nie |
| format: | 16,5 cm x 23,5 cm |
| papier: | offset |
| oprawa: | twarda |
| data wydania: | 29.01.2026 |
| ISBN: | 978-83-7553-448-1 |
| EAN: | 9788375534481 |
dodaj do przechowalni
Konfederacja targowicka
Francuskie samobójstwo
Orzeł, lew i krzyż. Historia i kultura krajów Trójmorza. Tom 1
Orzeł, lew i krzyż. Historia i kultura krajów Trójmorza. Tom 2
Najgroźniejszy agitator sprawy polskiej.
Historia cenzury. Od starożytności do XXI wieku
Wielu będzie zaskoczonych, czytając tę książkę. Nie zawsze spotyka się bowiem opinie tak odważne – formułowane zwłaszcza przez osobę duchowną – a zarazem tak głęboko przemyślane. O. prof. Dariusz Kowalczyk SJ wykazuje się wielką wiedzą na temat Kościoła, chrześcijaństwa, ale także aktualnych spraw społecznych i narodowych. W rozmowie z dr. Adamem Sosnowskim nie unika odpowiedzi na pytania najtrudniejsze i najbardziej kontrowersyjne: Jak Bóg może być miłosierny, jeśli dopuszcza wieczne męki w piekle? Czy naprawdę istnieje życie po śmierci – jeśli tak, to jakie? Jak zachować się wobec świata, który coraz częściej drwi z wiary, a katolików spycha na margines? Który grzech jest najcięższy? Jak pokonać własną obojętność, lenistwo duchowe, zniechęcenie i strach?
O. Kowalczyk nie ucieka także od tematów współczesnych i palących, jak kryzys wśród duchowieństwa czy zjawisko nazywane „homoherezją”. „Mamy w obecnym Kościele większe niebezpieczeństwa – pisze w jednym z rozdziałów – na przykład próby podmieniania nam Kościoła katolickiego na jakąś jego liberalno-lewicową karykaturę. O wadze tegoż niebezpieczeństwa świadczy fakt, że w tego rodzaju ‘unowocześnianie’ Kościoła zaangażowanych jest niemało duchownych, w tym niektórzy biskupi”. W innym miejscu o. prof. Dariusz Kowalczyk wyraża głębokie zatroskanie i niepokój: „Dziś mamy autorytaryzm zakamuflowany, opakowany w piękne hasła, europejski. To po prostu lewicowo-liberalny zamordyzm w ‘białych rękawiczkach’. Zmierza on do zbudowania domkniętego systemu finansowego, gospodarczego, bankowego, medialnego, sądowego i politycznego, w którym demokracja i wolność słowa byłyby jedynie atrapą. Niestety, tego rodzaju działania, cukrowane potężną propagandą, na którą pozwalają współczesne technologie medialne, są skuteczne”.
Obaj rozmówcy nie są jednak ponurymi fatalistami. Przeciwnie – dostrzegając zagrożenia, wskazują także drogi ich przezwyciężenia. Ratunek widzą w Bogu, w Chrystusie, w pogłębianiu i upowszechnianiu wiary. Nie należy ulegać światu, lecz kształtować go w duchu katolickim – taka myśl przemawia do czytelnika z kart tej książki. To książka o Bogu, którego nie sposób pojąć do końca, ale którego można coraz głębiej poznawać – sercem, rozumem, modlitwą, a czasem właśnie rozmową. O Bogu, bez którego nie ma zbawienia.
Znajdziemy tu zbiór znakomitych przemyśleń – włącznie z rozważaniami nad piekłem, niebem i czyśćcem – na temat tego, jak w tym degenerującym się świecie odnaleźć siebie: zwykłego człowieka XXI wieku, który chce wierzyć, ale jednocześnie myśli, pyta, wątpi, szuka. Nie musi on szukać daleko, wystarczy sięgnąć po Credo i zgłębić jego treści – tak, jak robi to o. prof. Dariusz Kowalczyk. Znajdziemy na kartach tej książki pocieszenie, nadzieję, zrozumienie, a także piękno podkreślone licznymi wspaniałymi ilustracjami. Przed nami publikacja krzepiąca ducha!
Zaproszenie do opowieści o Bogu, Kościele i nas samych 10
1. Jeden Bóg w trzech Osobach 12
2. „Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie” 16
3. W obliczu śmierci głosił, że jest Synem Boga 21
4. Dyskusja rozpalająca umysły od wieków 25
5. Kościół grzeszników powołanych do zbawienia 29
6. Nieomylność Kościoła 34
7. Niezmienność prawd wiary a zmienność języka 39
8. „Poza Kościołem nie ma zbawienia” 46
9. Kościół wobec aborcji i kary śmierci 50
10. „Jeśli Boga nie ma, nic nie ma sensu” 57
11. Wszechmoc Boga wszechmocą miłości 61
12. Ojcostwo i… macierzyństwo Boga 66
13. Pokolenie bamboccionów, którzy nie chcą dorosnąć 75
14. Życie wieczne 80
15. Czym jest piekło? 87
16. Skoro im się to w gruncie rzeczy podoba, to gdzie jest w tym element kary? 92
17. Grzech najcięższy ze wszystkich 95
18. Czy zło pochodzi od Boga? 99
19. Od rozpaczy do nadziei 106
20. Przeciw herezji 113
21. Letni katolicy 118
22. Obudzić w sobie gorliwość 124
23. Promieniujące wyspy wiary siłą chrześcijaństwa 130
24. Homoseksualizm i homoherezja 137
25. Czy Bóg stworzył homoseksualistów? 147
26. „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” 152
27. „Okno” na niewidzialnego Boga 158
28. Katolicy a protestanci 163
29. Sakramenty – znaki działania Bożej łaski 169
30. Czy tacy jak Charlie Kirk trafią do nieba? 174
31. Wszyscy mają szansę zbawienia 179
32. Czym jest grzech śmiertelny 182
33. Grzechy główne 190
34. Bóg-człowiek uniżony, czyli o kenozie 193
35. Czy zawsze nadstawiać drugi policzek? 199
36. Odważ się być katolikiem! 205
37. Być chrześcijaninem w życiu publicznym 210
38. Nie wolno przyzwalać na zło i milczeć 216
39. Marksizm w nowej odsłonie 224
40. Trujące owoce lewicowo-liberalnej „ideologii zła” 230
41. „Wydadzą was na cierpienia i na śmierć” 234
42. „Niech mi się stanie według twego słowa” 240
43. Czuły opiekun Świętej Rodziny 246
44. Wzór ojcostwa na miarę naszych czasów 253
45. Po co Poncjusz Piłat w Credo? 259
46. Odrzuceni przez niebo i piekło 264
47. Meandry dialogu chrześcijańsko-żydowskiego 270
48. Kim jest Jezus? 278
49. Chrystus wiary i Jezus historii 284
50. Wspólne dziedzictwo 290
51. Zmartwychwstanie duszy i ciała 295
52. Przekroczyć granicę śmierci 301
53. „Oto wielka tajemnica wiary” 311
54. Chrześcijańska wizja nieśmiertelności 317
55. Czyściec jest nam potrzebny 323
56. Bez zmartwychwstania nie ma chrześcijaństwa 330
57. Pusty grób. Hipotezy, teorie, prawda 338
58. Wstąpił do nieba i zasiadł po prawicy Ojca 348
59. Między materią a duchem 356
60. Świętych obcowanie 361
61. Egzorcyzmy 365
62. Czy „Harry Potter” i Halloween są niebezpieczne? 373
63. Najbardziej tajemnicza Osoba Trójcy Świętej 382
64. Spór o pochodzenie Ducha Świętego 392
65. Polski Kościół a rosyjska Cerkiew 398
66. Czy dialog między religiami ma sens? 405
67. Kościół – Mistyczne Ciało Chrystusa 416
68. Powołanie do świętości 422
69. Być Kościołem Chrystusowym 428
Zaproszenie do opowieści o Bogu, Kościele i nas samych
Czy nie mieliście kiedyś ochoty usiąść z bardzo mądrym księdzem – takim, który nie mówi z ambony, ale ze spokojem i ciepłem patrzy Wam w oczy, rozumie współczesny świat, nalewa herbaty, słucha i naprawdę odpowiada? Rozsiąść się z nim przy stole, może w rodzinnym domu, może na plebanii, i zadać mu wszystkie te pytania, które wciąż gdzieś w nas krążą i dotykają nas najgłębiej? Jak Bóg może być miłosierny, jeśli dopuszcza wieczne męki w piekle? Czy naprawdę istnieje życie po śmierci – i jeśli tak, to jakie? Jak zachować się wobec świata, który coraz częściej drwi z wiary, a katolików spycha na margines? Który grzech jest najcięższy? Jak pokonać własną obojętność, lenistwo duchowe, zniechęcenie i strach? I wreszcie – czy naprawdę wierzymy w jednego Boga, skoro mówimy o trzech Osobach Boskich?
Ale nurtują nas przecież także inne, bardziej współczesne zagadnienia. Skoro homoseksualizm to grzech, to dlaczego Bóg stworzył gejów? Czy obowiązuje mnie posłuszeństwo wobec papieża, nawet gdy ten czci amazońskie bóstwa? Czy niemieccy biskupi są jeszcze katolikami? Czy Sobór Watykański II rozbił Kościół?
W tej książce znajdziemy odpowiedzi na te pytania, bo jest ona właśnie taką rozmową. Nie wykładem, nie debatą, nie teologicznym traktatem – ale spotkaniem. Świeckiego wiernego Adama Sosnowskiego i mistrza słowa oraz współczesnej teologii o. prof. Dariusza Kowalczyka. Ta książka jest spotkaniem dwóch ludzi, którzy szczerze szukają prawdy. Rozmawiają jak przyjaciele, bez patosu i bez kaznodziejskiego tonu, ale też bez taniego upraszczania. Bo wiara – choć prosta w swej istocie – bywa trudna w codziennym przeżywaniu.
I tylko wtedy nabiera blasku, gdy można ją wypowiedzieć, skonfrontować, przemyśleć i – przede wszystkim – przeżyć razem.
To książka o Bogu, który jest blisko. O Bogu, który jest tajemnicą, a zarazem Ojcem, Synem i Duchem – Trójcą Miłości. O Bogu, którego nie sposób pojąć do końca, ale którego można coraz głębiej poznawać – sercem, rozumem, modlitwą, a czasem właśnie rozmową przy stole. To także opowieść o Kościele, który zmaga się z grzechem i kryzysem, ale wciąż trwa i trwać będzie zawsze, bo jego fundamentem jest sam Chrystus. Wreszcie – to próba zrozumienia, jak w tym wszystkim odnaleźć siebie: zwykłego człowieka XXI wieku, który chce wierzyć, ale jednocześnie myśli, pyta, wątpi, szuka. W tej rozmowie nie ma rywalizacji między rozumem a wiarą, ale za to jest przestrzeń, by jedno i drugie mogły się spotkać i wzajemnie oświecić.
Owszem, znajdziecie tu także pytania, które bolą, i odpowiedzi, które nie zawsze są proste, ale zawsze prowadzą ku większemu światłu. Bo w ten właśnie sposób rodzi się rozmowa i tak rodzi się też żywa wiara.
Jeśli więc kiedyś pragnęliście takiego spotkania, tej jednej spokojnej rozmowy, która porządkuje myśli i przywraca nadzieję – usiądźcie wygodnie z tą książką w rękach. Otwórzcie ją i poczytajcie, co może się wydarzyć, gdy człowiek zada pytanie, a kapłan naprawdę odpowie.
1. Jeden Bóg w trzech Osobach
Dr Adam Sosnowski: Chrześcijaństwo i katolicyzm są określane jako religia monoteistyczna, czyli jej wyznawcy wierzą w jednego Boga – ale jak to się ma do Trójcy Świętej? Przecież mówimy, że jest Bóg Ojciec, ale także, że Jezus był zarówno człowiekiem, jak i Bogiem. Co to znaczy – albo jak to jest w ogóle możliwe – że jeden Bóg posiada trzy Osoby? Co mówi na ten temat Pismo Święte?
O. prof. Dariusz Kowalczyk: Dobre pytanie na początek naszej rozmowy o wierze, którą najprościej i najczęściej wyznajemy w znaku krzyża czynionym w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Rzeczywiście, mówimy, że chrześcijaństwo, obok judaizmu i islamu, to religia monoteistyczna, która głosi istnienie jednego Boga, Stwórcy i Pana całej rzeczywistości. Credo, czyli wyznanie naszej wiary, zaczyna się od słów: „Wierzę w jednego Boga”, ale zaraz potem dodajemy „Ojca Wszechmogącego”, a zatem owym jednym Bogiem jest Bóg Ojciec. Tyle że dalej wyznajemy wiarę w Jezusa Chrystusa, który jest „współistotny Ojcu”, czyli równy Ojcu w Bóstwie. Na koniec mówimy: „Wierzę w Ducha Świętego, (…) który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę”. A skoro Duch jest godzien takiego samego uwielbienia jak Ojciec i Syn, to znaczy, że jest im równy w Boskości. Czyż zatem nie wyznajemy trzech Bogów? O to właśnie, czyli o triteizm, oskarżają nas niekiedy Żydzi i muzułmanie. My jednak odpowiadamy, że wierzymy w Boga jedynego, ale jedynego w Trójcy. Najpopularniejszą formułą, która wyraża tę prawdę, jest stwierdzenie: jeden Bóg w trzech Osobach. „Jeden” odnosiłoby się do jednej, niepodzielnej Boskiej natury, a trzy Osoby to oczywiście Ojciec, Syn i Duch Święty.
Ciekawy problem, jaki tu się pojawia, to fakt, że jak słyszymy „jeden”, to od razu myślimy o numerze, o jedynce. Z tego zaś wychodzi nam zagwozdka, jak przyjąć, że 1 równa się 3, a 3 równa się 1. Tyle że Trójca Święta to nie jest kwestia numerów. Bóg jest ponad numerami, które – jak cała matematyka – zostały przez Niego stworzone. Ponadto trzeba zauważyć, że pojęcie „jeden” nie jest jednoznaczne. Już przecież zauważyliśmy, że w przypadku Boga niekoniecznie chodzi o numer 1. A zatem jedna natura. A może jedno Boskie Ja? Albo jedna odwieczna wspólnota trzech Osób?
Warto zauważyć, że w Piśmie Świętym nie znajdziemy takiego pojęcia jak „osoba”. Czyżby zatem Nowy Testament nie mówił tak naprawdę o Trójcy, a dogmat trynitarny ukształtował się dopiero w IV wieku? Nie! Pierwsi chrześcijanie od początku wyznawali wiarę w Boga w Trójcy Jedynego, choć zasadniczo nie używali pojęć filozoficznych, bo ich po prostu nie znali… Dla nich punktem wyjścia było pytanie: „Jak możemy się zbawić?”. I odpowiadali, zgodnie ze Starym Testamentem, że zbawić może nas jedynie Bóg, który jest jeden i nie ma innego. Żadne stworzenie, nawet najdoskonalsze, nie ma mocy, by zbawić człowieka. Jest w stanie to uczynić tylko jedyny Bóg! Ale zaraz potem chrześcijanie głosili, że nie ma zbawienia bez Jezusa Chrystusa, który nazywał Boga Starego Testamentu – Ojcem, a siebie – Synem Bożym. Ponadto nie ma zbawienia bez Ducha Świętego, którego posyła nam Jezus razem z Ojcem, a który nas oczyszcza, uświęca, a ostatecznie przebóstwia, czyli czyni zdolnymi do życia wiecznego w tym, co nazywamy niebem.
Apostołowie głosili to, czego doświadczyli i co usłyszeli od swojego Mistrza Jezusa, który nakazał im: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28,19). Zauważmy, że w tej formule mowa jest o imieniu, a nie o imionach, choć potem zostają wymienione trzy: Ojca, Syna i Ducha Świętego. „Imię” w liczbie pojedynczej wskazuje na jednego Boga, który jednak jest w trzech Osobach. Moglibyśmy zatem powiedzieć, że podstawowa formuła trynitarna, którą w perspektywie zbawienia głosili pierwsi chrześcijanie, jest następująca: „Zbawia nas Bóg, który jest jeden. Ojciec jest Bogiem. Syn Boży, Jezus Chrystus, jest Bogiem. Duch Święty jest Bogiem. Nie ma zbawienia bez Ojca. Nie ma zbawienia bez Syna. Nie ma zbawienia bez Ducha. Ojciec nie jest Synem ani Duchem. Syn nie jest Ojcem ani Duchem. Duch nie jest Ojcem ani Synem”.
Wszystkie inne formuły, w których używa się bardziej filozoficznych pojęć, są zakorzenione w tych prostych, a zarazem niezgłębionych prawdach, które jednak nie są abstrakcyjne, bo dotyczą naszego zbawienia.
Po tym wszystkim, co powiedzieliśmy, pojawiają się jednak niepokojące pytania: Czy nie jest to zbyt skomplikowane? Czy nie lepiej wierzyć w jednego Boga, tak jak wierzą muzułmanie albo Żydzi? Zdecydowanie uważam, że nie. Co więcej, jak się tak zastanowimy, to zobaczymy, że idea Boga jednoosobowego wikła się w sprzecznościach, które rozwiązuje właśnie prawda o Bogu w Trójcy… Tak! Prawda o Trójcy Przenajświętszej jest i pozostanie Misterium, Tajemnicą, ale tajemnica w teologii nie oznacza jakiejś „czarnej dziury”, która nie rzuca na nic żadnego światła. Wręcz przeciwnie! Misterium Trójcy pozwala nam zrozumieć, przeczuć wiele spraw dotyczących Boga, świata i nas samych.













