Wielka Brytania: więcej osób transgenderowych popełnia zabójstwa niż pada ich ofiarą
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Wikimedia Studium „Transgender Homicides in Britain, 2000-2025: Victims and Perpetrators” (Zabójstwa a osoby transgenderowe w Wielkiej Brytanii, 2000-2025: Ofiary i sprawcy) autorstwa dwóch naukowców z Uniwersytetu w Oxfordzie, Michaela Biggsa i Ace’a Northa, podważa panującą w mediach narrację o szczególnej podatności „osób transgenderowych” na stanie się ofiarą zabójstwa. Badacze, analizując dane pochodzące z brytyjskiego MSW oraz od rządu Szkocji, odnotowali znaczną, niemal 50-procentową przewagę transgenderowych sprawców (20 przypadków) nad ofiarami tej samej orientacji (11 przypadków); osoby wskazane jako sprawcy były sądzone lub wniesiono przeciw nim formalny akt oskarżenia. Proporcja ta, według Biggsa i Northa, przybliża się bardzo do zaobserwowanej wśród mężczyzn ogółem i różni się znacząco od tej stwierdzonej u kobiet; warto tu dodać, że większość rozpatrywanych transgenderowych sprawców była mężczyznami identyfikującymi się jako kobiety, a ofiary – kobiety trans, czyli mężczyźni po rozpoczęciu procesu „zmiany płci” – bez wyjątku zginęły z rąk mężczyzn. Co więcej, mimo wzrostu liczby osób identyfikujących się jako transgenderowe, nie zwiększyła się liczba zabójstw, niewielki jest też odsetek biologicznych kobiet wśród ofiar.
Tymczasem reprezentacja tych przestępstw w środkach masowego przekazu prowadzi – według autorów studium – do „asymetrii medialnej”. Stwierdzili oni, że np. BBC News opublikowało ponad cztery razy więcej artykułów na temat transgenderowych ofiar niż mówiących o takichż sprawcach – średnio każdej ofierze zostało poświęconych 12 wiadomości w porównaniu z czterema przypadającymi na transgenderowego zabójcę. Co więcej, transgenderowa tożsamość ofiar była na ogół wyszczególniana w nagłówku i pierwszych paragrafach informacji, natomiast w przypadku transgenderowych sprawców podawano ten fakt do publicznej wiadomości w mniej niż połowie przypadków, co tworzy, jak to określają Biggs i North – „fałszywy obraz tego zjawiska”. „Jeśli mówi się o epidemii w przypadku ofiar, to samo określenie powinno być użyte w odniesieniu do sprawców”, twierdzą.
Źródło: gaceta.es, AM

Historia cenzury. Od starożytności do XXI wieku
Polacy w ciągu minionych dwóch stuleci zmagali się z bezwzględnie egzekwowaną antynarodową, ale też antyreligijną cenzurą stosowaną wobec nas przez obcych (zaborców, komunistów). Niewiele jednak powstało na ten temat książek, a to jest pierwsze całościowe opracowanie. Czyżby sam temat cenzury był zawsze niewygodny i cenzurowany? – pyta autor niniejszej książki, Jakub Maciejewski.

Bezbożność, terror i propaganda. Fałszywe proroctwa marksizmu
Książka nagrodzona nagrodąStowarzyszenia Wydawców Katolickich FENIKS 2025w kategorii „Publicystyka/Eseistyka religijna”!
Nikt nie zrozumie, co złego dzieje się we współczesnym świecie zachodnim, a więc i w Polsce, nie znając przyczyn. Tkwią one jeszcze w ideach rewolucji francuskiej, a później w coraz bardziej lewicowej filozofii, zwłaszcza Karola Marksa.

Złoty cielec i fałszywi prorocy. Państwo jako narzędzie walki z Bogiem
Doświadczamy obecnie prawdziwej inwazji państwa na nasze umysły, szczególnie na naszą wiarę. Takie działania znamy z historii, najnowszej i tej dawniejszej. Okres bolszewicki w Polsce (PRL), niemiecka okupacja, czas zaborów i konfederacji targowickiej – wszystko to wiązało się z pozbawieniem kraju niepodległości, narodu – wolności, a poszczególnego obywatela – swobodnego dostępu do oświaty i dóbr narodowej kultury.





Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.