W Lourdes cierpienie przeobraża i oczyszcza
Grota Massabielle w Lourdes. Miejsce objawień Najświętszej Marii Panny. Fot. Wikimedia Tak jak od 13 maja do 13 października każdego miesiąca myślimy o objawieniach Matki Bożej w Fatimie, tak w różne dni od 11 lutego do 16 lipca kierujemy myśli ku Lourdes, dziś miastu świętemu chorych z całego świata. Kogo nie wzrusza widok tysięcy osób na wózkach i łóżkach z kółkami oraz uwijających się wśród nich pielęgniarzy i opiekunów? Ocean cierpienia. Wielu chorych to kalecy od urodzenia, ludzie ukrywani gdzieś przed oczyma ciekawskich sąsiadów, kalecy, których normalnie nie spotka się nigdzie. Świat ich się wypiera, tu stają się bohaterami. Setki pielęgniarek, skautów, wolontariuszy poświęcają się im bez jakiegoś zawstydzenia czy zażenowania. To wyzwolenie się miłości bliźniego w Lourdes jest fascynujące.
Temu jednemu nikt nie może też zaprzeczyć: cudom uzdrowień. Najwięksi sceptycy i racjonaliści, którzy chcieliby zwalczać cuda w Lourdes, prędzej czy później ulegają im. Tam po prostu fałszywe informacje o cudach są praktycznie niemożliwe, ponieważ jak najbardziej konkretnych dowodów na to, że się zdarzyły, nie sposób obalić. Trudno sobie wyobrazić katolika, który nie słyszałby o objawieniach Matki Bożej Bernadetcie Soubirous w 1858 r.
Tego zimowego dnia
Zimowego dnia 11 lutego 1858 r. Bernadetta Soubirous, córka zubożałego młynarza z położonego u stóp Pirenejów Lourdes, musiała wybrać się po chrust do lasu, ponieważ w domu było strasznie zimno i nieprzyjemnie. Szła z koleżankami; kiedy te odeszły nieco dalej, ona usłyszała jakiś dziwny szum wiatru, którego jednak nie poczuła. Nagle w owalnym otworze skały, około trzech metrów ponad ziemią, pojawiła się najpierw światłość, a następnie wyłoniła się z niej postać młodej, uśmiechniętej dziewczyny w śnieżnobiałej sukni przepasanej błękitnym pasem. Gestem dłoni przywoływała Bernadettę do siebie. Głowę Pięknej Pani okrywał biały welon. Ręce miała złożone do modlitwy. Z prawego przedramienia zwisał różaniec. Bosymi stopami stała na skale pomiędzy gałązkami dzikich róż. „Była tak piękna, że kiedy raz Ją zobaczyłeś, chcesz umrzeć, by zobaczyć Ją znowu” – mówiła potem Bernadetta.
Dziewczynka osunęła się na kolana, nie spuszczając oczu z niezwykłej postaci. Widząc, że Nieznajoma przesuwa paciorki złocistego różańca, wyjęła swoją koronkę i zaczęła odmawiać modlitwę, co sprawiło Pani radość. Na zakończenie dziesiątki Różańca Pani wypowiedziała wraz z Bernadettą słowa: „Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu”. Po zakończonej modlitwie tajemnicza postać znikła.
14 lutego Bernadetta znowu spotyka Nieznajomą w tym samym miejscu. 18 lutego – trzecie widzenie. Pani przemówiła: „Czy byłabyś tak dobra i przychodziła tu przez piętnaście dni?”. Bernadetta spełniła Jej życzenie – przychodziła do groty mimo różnych przeszkód. Każde z widzeń rozpoczynało się podczas modlitwy różańcowej. Od 18 lutego do 4 marca Pani ukazuje się trzynaście razy i powierza dziewczynce swoje orędzie. Jest to przede wszystkim wezwanie do pokuty i nawrócenia: „Módl się o nawrócenie grzeszników” – prosi Bernadettę podczas szóstego widzenia. „Pokuty, pokuty, pokuty”. „Ucałuj ziemię w intencji nawrócenia grzeszników” – słyszy dziewczynka w kolejnych widzeniach. 2 marca Pani prosi Bernadettę: „Powiedz kapłanom, by przychodzono tu z procesją i aby zbudowano tu kaplicę”. 25 marca, w odpowiedzi na natarczywe pytania Bernadetty, Pani wyjawia swoje imię: „Jestem Niepokalane Poczęcie”. Po tym dniu Bernadetta zobaczy Niepokalaną jeszcze dwa razy: 7 kwietnia i 16 lipca.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Wyciągnięte w kierunku Polski ręce Matki Bożej
Ktoś zapyta: dlaczego Matka Boża dopiero w cztery lata po ogłoszeniu przez Piusa IX dogmatu o Niepokalanym Poczęciu objawia się, aby przywołać swój przywilej? Czyżby wierzący nie dowierzali Ojcu Świętemu i Ona chciała dać świadectwo prawdziwości dogmatu? A może przeciwnie: chciała wyrazić wdzięczność za śmiałą decyzję Kościoła! Zanim jednak Bernadetta przekona ludzi Kościoła o prawdziwości swoich widzeń, musi stoczyć prawdziwy bój o prawdę. Kiedy opowiadała z wielką naturalnością i prostotą o tym, co widziała i przeżyła, jedni jej wierzyli, inni naśmiewali się i mnożyli różnego rodzaju zakazy, aby przerwać te rzekome halucynacje. Jednak samych zjawisk nie dało się powstrzymać. (...)
Wieść o objawieniach rozniosła się lotem błyskawicy po całej Francji. Do groty zaczęły podążać za Bernadettą gromady mieszkańców. Choć nikt poza nią nie widział niebiańskiej postaci, wszyscy z zainteresowaniem i napięciem obserwowali niezwykłe zachowanie wizjonerki. Twarz dziewczynki mówiła o tym, co oglądały jej oczy: cała zdawała się być poza realnym światem. (...)
Jest to tylko fragment artykułu Czesława Ryszki zamieszczonego w miesięczniku „Wpis”. Z całością możecie się zapoznać w numerze 2 (112) 25 lutego – 24 marca 2020 r. Nie zapomnijcie już dziś zamówić rocznej prenumeraty naszego miesięcznika! Polecamy także niezwykłe świadectwo lekarza pełniącego w XIX w. posługę w Lourdes.

Odpowiedź nieba dla ziemi. Lourdes. Objawienia, uzdrowienia, nawrócenia
Wszystkie postaci w tej książce są autentyczne, wszystkie opisane wydarzenia naprawdę miały miejsce. Czyta się ją jednak nie jak chłodny dokument, ale jak pełną dramatycznych zwrotów akcji powieść. Jest to zarazem wielkie świadectwo działalności Pana Boga. Upodobał On sobie niektóre z miejsc na naszej Ziemi, gdzie Jego wyznawcy gromadzą się szczególnie licznie, gdzie leczy On nas i nawraca – mówimy, że czyni tam cuda.

Roczna prenumerata miesięcznika WPIS. Wydanie papierowe
"WPIS" to najciekawszy i najbogatszy miesięcznik na rynku.
Najbogatszy – z uwagi na bogactwo treści i tematów, wspaniałą fotografię i grafikę, wyjątkowe edytorstwo. „Wpis” czytają i rekomendują największe autorytety w naszym kraju! Do grona naszych autorów należą m.in. Adam Bujak, ks. Waldemar Chrostowski, Marek Deszczyński, Marek Klecel, Antoni Macierewicz, Krzysztof Masłoń, Andrzej Nowak, ks.

WPIS 02/2020
Do sprzedaży trafił lutowy numer miesięcznika społeczno-kulturalnego „Wpis”. Przygotowaliśmy jak zawsze zestaw ciekawych i aktualnych materiałów. Piszemy m.in. o Kościele katolickim na Podolu, Puszczy Białowieskiej i jej ochronie, nagrodach dla książek Białego Kruka i sanktuarium w Lourdes. Przypominamy Kongres Wiedeński i konferencję w Jałcie, opisujemy zabytkowy kompleks klasztorny w Żaganiu. Lutowy „Wpis” to ponad 100 stron interesującej lektury.




Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.