Triumfy na lądzie i w przestworzach w II Rzeczypospolitej
Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura. Fot. NAC Żwirko i Wigura
Od początku lat trzydziestych XX w. polscy piloci zaliczani byli do światowej czołówki. W 1931 r. Stanisław Skarżyński (1899-1942; utonął w czasie II wojny światowej po zestrzeleniu pilotowanego przez niego bombowca Vickers Wellington Mk II) odbył na maszynie PZL Ł-2 lot dookoła Afryki, a dwa lata później jako pierwszy Polak przeleciał przez Atlantyk – z zachodniego Senegalu do Brazylii. Wśród wielu pozostałych osiągnięć wymienić trzeba m.in. rekordy świata w wysokości lotu (Franciszek Żwirko wraz z Antonim Kocjanem; 4004 m; 1929 r.) oraz odległości lotu (Stanisław Skarżyński; trasa Senegal – Brazylia o długości 3582 km; 1933 r.). Oba zostały ustanowione przy użyciu maszyn RWD, należących wówczas do najlepszych samolotów sportowych na świecie. Nazwa ich wywodzi się od nazwisk konstruktorów: Rogalskiego, Wigury i Drzewieckiego. Jednakże, jak wspomniał związany z AZS Warszawa Tadeusz Makowski, powstanie RWD polskie lotnictwo zawdzięczało nie tylko im: „Jednym z współtwórców słynnych polskich samolotów RWD był Jerzy Drzewiecki, długoletni wioślarz i żeglarz warszawskiego AZS-u. To on ściągnął do naszego klubu Jerzego Wędrychowskiego, którego zasługi przy tworzeniu samolotów RWD nie są wcale mniejsze od jego konstruktorów. Był on bowiem tym, który potrafił stworzyć ramy organizacyjne, warunki pracy, jak też zdobyć środki materialne na zrealizowanie twórczej myśli technicznej młodych konstruktorów. Wszyscy oni razem, na świeżym powietrzu i przy plusku wiślanych fal, dyskutowali nad ulepszeniem samolotu sportowego ich pomysłu i konstrukcji”.
W sierpniu 1932 r. konstruktor lotniczy i pilot cywilny Stanisław Wigura (1903-1932) oraz pilot wojskowy Franciszek Żwirko (1895-1932) wygrali największe ówczesne zmagania lotnicze na świecie – Międzynarodowe Zawody Samolotów Turystycznych Challenge. Pokonali wtedy najlepszych zagranicznych pilotów otrzymując dzięki temu liczne zaproszenia na międzynarodowe zawody lotnicze. Również tam odgrywali pierwszoplanowe role. Ich wielki sukces powtórzyli dwa lata później Jerzy Bajan (1901-1967) i Gustaw Pokrzywka (1899-1987).
Niebawem po triumfie w Challenge’u słynna wówczas w Europie para lotników 37-letni Franciszek Żwirko i 31-letni Stanisław Wigura poniosła 11 września 1932 r. tragiczną śmierć w katastrofie nad Cierlickiem Górnym koło Cieszyna. Lecieli do Pragi na zawody lotnicze, zaproszeni przez czeskie władze. Samolot rozbił się o drzewa. Przyczyną tragicznego wypadku była wada konstrukcyjna wynikająca z nieznanych wówczas konstruktorom obciążeń dynamicznych. Maszyna została doszczętnie zniszczona, a zniekształcone ciała lotników znaleziono kilka metrów od miejsca katastrofy. „Przegląd Sportowy” zamieścił wówczas następującą relację: „Wypadek, który okrył żałobą nie tylko sport polski, ale i całe społeczeństwo, które czciło w por. Żwirce symbol tężyzny i dzielności naszej rasy, rozniósł się piorunującem echem w kołach sportu polskiego. Na wszystkich boiskach zapanowała żałoba. Pamięć porucznika Żwirki czczono czy to opaskami żałobnemi, czy też przemowami i uroczystą ciszą, jak Polska długa i szeroka. Na piękny gest zdobył się Janusz Kusociński, który jako pierwszy w Polsce pospieszył do redakcji wydawnictw Prasy Polskiej z ofiarą 20 zł. na pomnik dla bohatera lotnictwa polskiego”.
Obchodzone w okresie II Rzeczypospolitej doroczne święto lotnictwa nawiązywało początkowo do pierwszego lotu polskiego samolotu wojskowego, który odbył się 5 listopada 1918 r. (pilotowała go załoga Stefan Bastyra i Janusz de Beaurain). Od 11 listopada 1932 r. – kiedy odsłonięto wykonany według projektu Edwarda Wittiga Pomnik Lotnika w Warszawie – dzień święta niepodległości stał się na rozkaz Marszałka Józefa Piłsudskiego również Świętem Lotnictwa Polskiego. Po II wojnie światowej wspólne święto lotnictwa wojskowego, cywilnego i przemysłu lotniczego zostało ustanowione dopiero w 1993 r. Obchodzone jest 28 sierpnia – w rocznicę zwycięstwa Żwirki i Wigury na Międzynarodowych Zawodach Samolotów Turystycznych Challenge.
Jest to tylko fragment artykułu Krzysztofa Szujeckiego. Do zapoznania się z całością zapraszamy na łamach miesięcznika "Wpis" nr 115 z kwietnia 2020 r.

Polski my naród
Polskość i patriotyzm stanowią kanwę tej niezwykłej książki, utkanej z rodzimej historii, obyczajowości, tradycji. To właśnie pośród nich uwił sobie gniazdo przed wieloma wiekami dumny polski Orzeł. Umiłowanie Ojczyzny wypisywali Polacy na sztandarach przez stulecia. Jako naród przetrwaliśmy różne dziejowe kataklizmy i istniejemy do dzisiaj tylko dlatego, że zachowaliśmy miłość do Polski.

Historia i Teraźniejszość. Podręcznik dla liceów i techników. Klasa 1. 1945–1979.
Nowy przedmiot Historia i Teraźniejszość wymaga także nowego podejścia do podręcznika. Autor – wybitny badacz, historyk i ekonomista, człowiek bardzo aktywny społecznie – postawił na narracyjność. W połączeniu z atrakcyjnym stylem pisania powinno przynieść to istotny efekt dydaktyczny, pobudza bowiem ciekawość czytelnika-ucznia.

Historia i Teraźniejszość. Podręcznik dla liceów i techników. Klasa 2. 1980-2015
Nowy przedmiot szkolny Historia i teraźniejszość wzbudził w 2022 roku olbrzymie zainteresowanie – okazał się niezwykle potrzebny. W naszym podręczniku rozczytywała się i wciąż rozczytuje cała Polska, głównie młodzież, ale nie tylko. Wynika to z faktu, że książka napisana została w sposób szczególnie atrakcyjny.





Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.