To, co zobaczył w Rosji, doprowadziło go do depresji

Nasi autorzy

To, co zobaczył w Rosji, doprowadziło go do depresji

Węzeł katyński – ręce związane na plecach ofiary. Fot. Wikimedia Węzeł katyński – ręce związane na plecach ofiary. Fot. Wikimedia 5 marca 1940 r. Biuro Polityczne KC WKP(b) podjęło tajną uchwałę o rozstrzelaniu polskich jeńców wojennych przetrzymywanych w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, a także więźniów osadzonych przez NKWD na terenach przedwojennych wschodnich województw Rzeczypospolitej. 
Decyzja zapadła na podstawie wniosku skierowanego do Józefa Stalina przez Ławrientija Berię i była elementem zaplanowanej likwidacji polskich elit uznanych za „wrogów” władzy sowieckiej.
Sowieccy oprawcy zamordowali około 22 tysięcy oficerów Wojska Polskiego, a także funkcjonariuszy policji, urzędników państwowych i przedstawicieli inteligencji. Symbolami potwornej sowieckiej zbrodni na zawsze stały się Katyń, Miednoje, Charków i inne miejsca kaźni...  Zbrodnia Katyńska to jedna z najbardziej przerażających zbrodni dokonanej w czasie II wojny światowej... Do dziś nie znamy nazwisk wszystkich ofiar... 
Prezentujemy fragment artykułu prof. Piotra Bilińskiego o zapomnianym badaczu zbrodni katyńskiej Marianie Heitzmanie. To co zobaczył w Rosji doprowadziło go do depresji...
Ze wspomnień żony Mariana Heitzmana, Haliny z domu Konopczyńskiej, wynika, że „objechał on ogromną część azjatyckiej Rosji, spotykając te grupki Polaków, które zdołały się dowiedzieć o jego przyjeździe. Marianowi głos się załamywał, gdy lata później opowiadał mi o tym, jak dał jakiejś Polce kawałek czekolady, którą mu przez okazję posłałam, a ona jak opłatkiem podzieliła się z innymi. To, co zobaczył w Rosji, było jednym z czynników, który załamał jego zdrowie”. (...)

*

Po zawarciu układu Sikorski-Majski w lipcu 1941 r. Heitzman udał się ze Stanisławem Kotem do Kujbyszewa, aby stworzyć tam ambasadę polską; w drodze uczył się języka rosyjskiego. Wkrótce po przybyciu do Rosji, w październiku 1941 r., ambasador Kot postanowił wysłać go w objazd Rosji w celu skontaktowania się z więzionymi Polakami. W towarzystwie przedstawicieli NKWD Heitzman przebył trasę 8000 kilometrów, odwiedzając Nowosybirsk, Omsk, Ałtajskij Kraj, Siemiapałatisk, Ałma-Atę i Taszkient.

W 1942 r., po zdaniu Sikorskiemu sprawozdania z objazdu Rosji, podjęto decyzję, aby powierzyć opiekę nad Polakami delegatom ambasady, odpowiadającym za różne republiki. Po zawarciu stosownej umowy z władzami sowieckimi rozesłano delegatów w teren. W marcu 1942 r. wysłano Heitzmana do Samarkandy. „Tam – jak pisała jego żona – z pomocą gromady innych rodaków zorganizował szpitale, szkoły, ochronki, rozdawnictwo odzieży i jedzenia. Aż się dziwili lokalni ludzie, że ci Polacy, których zniosło z całej Rosji głodnych, obdartych, raptem dostają ze zbiórki z całej Anglii porządne buty, płaszcze. Tymczasem losy wojny w Rosji odmieniły się. Niemiecki postęp został wstrzymany. W związku z tym i odniesienie się sowietów do akcji opiekuńczej Polaków zasadniczo zmieniło się. Zaczęli rzucać kłody pod nogi. Marian przepracowany dostał tropikalnej dyzenterii, nie mógł otrzymać jedzenia. Schudł o 40 kilo. Którejś nocy został wezwany przez władze sowieckie na ‘konferencję’ i wtrącony do więzienia. Oskarżono go, że jest szpiegiem brytyjskim. To samo spotkało innych delegatów ambasady w różnych republikach. W ten sposób cała opieka nad deportowanymi została przerwana. W więzieniu oprócz dyzenterii dostał jeszcze malarii. Był tak osłabiony, że nie mógł utrzymać się na nogach. Przesłuchiwano go w dzień i w nocy, często powtarzając te same pytania i świecąc w twarz intensywne światło. Po dwóch tygodniach wypuszczono go z więzienia z nakazem, żeby natychmiast opuścił granice kraju. Ktoś z polskiej ambasady odwiózł go najpierw do Iranu, gdzie powoli powracał do sił, a potem do Izraela, a wreszcie, gdy nabrał sił, wracał naokoło Afryki do Anglii. Tam go spotkałam na dworcu – zmienionego nie do poznania. Był chudy, pociemniały, miał jakieś dzikie spojrzenie. Ten okres spędzony w sowieckim więzieniu zmienił mojego Mariana na resztę życia”.

Aresztowania nastąpiły w maju – lipcu 1942 r. Ogółem pojmano 118 osób – spośród delegatów, pracowników delegatur i mężów zaufania – oskarżając ich o prowadzenie wrogiej działalności przeciw Związkowi Sowieckiemu. Na skutek intensywnych działań ambasady i dziekana korpusu dyplomatycznego Achmed Khana zwolniono 9 dyplomatów z nakazem natychmiastowego opuszczenia Rosji. Do końca października wypuszczono 93 osoby nie mające statusu dyplomatycznego. Wyrokiem NKWD zostały one skazane na wysiedlenie z granic Rosji za wrogą działalność przeciwko ZSRR. Według Wandy Mrozowskiej Heitzman został zwolniony z więzienia na wyraźne żądanie Churchilla.

Po powrocie do Anglii, 15 marca 1943 r., został szefem wydziału politycznego w Ministerstwie Obrony Narodowej. Do jego obowiązków należało łagodzenie sporów pomiędzy Polakami a Żydami w brygadzie pancernej gen. Stanisława Maczka. Był też adiutantem gen. Mariana Kukiela do specjalnych poruczeń w Sztabie Polskich Sił Zbrojnych w Wielkiej Brytanii.

W kwietniu 1943 r., po odkryciu przez Niemców masowych grobów oficerów polskich w Katyniu, gen. Kukiel zlecił mu zbadanie tej sprawy. Celem jego trwającej trzy lata pracy było odkrycie prawdy o zbrodni katyńskiej i przygotowanie sprawozdania, które przetłumaczono na angielski i przekazano rządowi brytyjskiemu.

Pracę pt. Facts and Documents Concerning Polish Prisoners of War Captured by the U.S.S.R. during the 1939 Campaign (London 1946) przesłoniła wydana dwa lata później Zbrodnia katyńska w świetle dokumentów (ze wstępem gen. Władysława Andersa), która na wiele lat stała się głównym źródłem informacji o morderstwie NKWD.

Liczący 454 strony maszynopis, dostępny dziś m.in. w Instytucie i Muzeum Polskim im. Władysława Sikorskiego w Londynie, Instytucie Polskim im. Józefa Piłsudskiego w Nowym Jorku i Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego w Krakowie, powstał jako ostateczny efekt decyzji podjętej 21 grudnia 1944 r. przez Radę Ministrów Rządu RP w Londynie. Ustanawiała ona specjalny komitet trzech ministrów: spraw zagranicznych, obrony narodowej oraz informacji i dokumentacji, który miał zająć się zgromadzeniem wszystkich dostępnych danych dotyczących losu zamordowanych w ZSRR polskich oficerów. Komitet z kolei powierzył to zadanie wąskiej grupie ekspertów, w której pierwszoplanową rolę, obok wybitnego prawnika z Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, Wiktora Sukiennickiego, odegrał właśnie Marian Heitzman.

Efekt ich pracy, prowadzonej m.in. w oparciu o materiały zgromadzone uprzednio w sztabie II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych, dokumentację polskich władz cywilnych i wojskowych, liczne wywiady, świadectwa z ziem polskich pod niemiecką i sowiecką okupacją, został przyjęty przez komisję trzech ministrów, a wobec uzyskanych w międzyczasie nowych materiałów dopełniony jeszcze uzupełniającym raportem (Supplementary Report) w październiku 1947 r.

Żona wspominała po latach: „nie zapomnę przejęcia, z jakim obaj [Sukiennicki i Heitzman] usiłowali zgłębić dowody winy (np. znalezione w odkopanych grobach listki młodych drzewek, dowodzących, w jakiej porze roku zbrodnia została popełniona), szukali po całej Europie prawdopodobnych świadków, nieraz ukrywających się, i starali się wykryć wszystkie okoliczności wskazujące kto morderstwo popełnił” (H. Heitzman-Wójcicka, List do redakcji Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza, Londyn, 27 listopada 1989 r.).

Powstałe w wyniku ich badań dzieło budziło podziw rzetelnością i drobiazgowością. Część pierwsza, po rozpatrzeniu problemów prawnych statusu jeńców polskich w ZSRR, prezentowała kolejno świadectwa dotyczące ilości wziętych do niewoli, metody ich traktowania przez Sowietów, a także szczegółowe opisy organizacji i sposobów funkcjonowania obozów w Kozielsku (obozy Kozielsk I – do października 1939 r., Kozielsk II – od listopada 1939 r. do maja 1940 r., tabelę konwojów, które opuściły Kozielsk w kwietniu i maju 1940 r., wreszcie Kozielsk III – funkcjonujący od lipca 1940 r. do czerwca 1941 r. jako obóz dla polskich internowanych z Łotwy i Litwy, zagarniętych przez NKWD po zajęciu tych krajów przez Armię Czerwoną), Starobielsku (równie drobiazgowo omówione obozy Starobielsk I, II, III, IV), Ostaszkowie (I , II), Pawliszczew Borze (I, II, III) i Griazowcu. Katalog ten domyka opis „willi rozkoszy” przeznaczonej dla wybrańców. Autorzy omówili nie tylko kwestie polityczne związane z uwięzieniem polskich oficerów, ale także ich życie codzienne i kulturalne w obozie, nastroje, a także działania komunistycznej propagandy.

Nie mniej dokładna druga część faktów i dokumentów przedstawiała całą historię poszukiwań „zaginionych” oficerów po podpisaniu układu Sikorski-Majski. Zawiera zbiór wszystkich dostępnych zapisów rozmów toczonych w tej sprawie między przedstawicielami polskich i sowieckich władz, od rozmowy ambasadora Kota z ministrem Andriejem Wyszyńskim, 6 października 1941 r., poczynając, aż do odkrycia grobów w Katyniu. Część trzecia stanowiła omówienie reakcji tak światowej opinii publicznej, mocarstw zachodnich, jak i Związku Sowieckiego na ujawnienie zbrodni katyńskiej przez Niemców, działania propagandy niemieckiej i towarzyszące jej faktyczne ustalenia oraz przedstawioną w odpowiedzi wersję sowiecką. Blisko 50-stronicowe podsumowanie analizowało raz jeszcze całą dającą się uzyskać w 1947 r. faktografię zbrodni katyńskiej, nie pozostawiając w ostatecznym rezultacie wątpliwości, po czyjej stronie leży odpowiedzialność za mord polskich oficerów. Całkowite rozwiązanie „zagadki Katynia” autorzy faktów i dokumentów uznali jednak za możliwe dopiero w oparciu o archiwa NKWD.

Praca Sukiennickiego i Heitzmana służyła jako podstawa źródłowa przy kolejnych podejmowanych przez władze RP na uchodźstwie próbach upomnienia się o sprawę Katynia wobec zachodnich mocarstw i na tym przede wszystkim polegała jej trudna do przecenienia rola. Dziś, gdy tyle już o Katyniu napisano, gdy sowieckie archiwa uchyliły w tej sprawie swoich podwojów, fakty i dokumenty ujęte w tej pracy zasługują wciąż na przypomnienie, przynosząc wiele nieuwzględnionych w innych opracowaniach uwag i okoliczności. Warto zapewne upomnieć się o wydanie tej książki w przekładzie na język polski.

W trakcie opracowywania monografii zbrodni katyńskiej dobiegła końca II wojna światowa. Heitzman wolał nie wracać do opanowanej przez komunistów Polski. 30 listopada 1945 r. został zwolniony ze stanowiska szefa wydziału politycznego MON i rozpoczął pracę jako członek komisji likwidacyjnej MON. W 1948 r., po likwidacji Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, wyjechał wraz z żoną do Kanady, gdzie wykładał krótko filozofię na  unwersytecie w Montrealu (...)

Jest to tylko fragment artykułu prof. Piotra Bilińskiego. Całość opublikowaliśmy w miesięczniku "Wpis" nr 113 z 2020 r. 

Prenumerata miesięcznika WPIS na rok 2026. Wydanie drukowane

Prenumerata miesięcznika WPIS na rok 2026. Wydanie drukowane

 

Miesięcznik „Wpis” już od szesnastu lat pozostaje wierny swym założeniom i przedstawia Czytelnikom podstawowe wartości, a więc wiarę, patriotyzm i sztukę.
Publikują u nas tak znakomici autorzy, jak m.in.: Adam Bujak, ks. prof. Waldemar Chrostowski, Leszek Długosz , prof. Ryszard Kantor, dr Marek Klecel, ks. prof. Janusz Królikowski, prof. Grzegorz Kucharczyk, dr Monika Makowska, prof. Aleksander Nalaskowski, prof. Andrzej Nowak, prof.

 

Komunizm światowy. Od teorii do zbrodni

Komunizm światowy. Od teorii do zbrodni

Wojciech Roszkowski

Książka ta dowodzi, jak szybko może rozprzestrzeniać się zło, jeśli nie napotka od razu zdecydowanego sprzeciwu. Komunizm nie zaczął się od łagrów, mordów i zniewolenia narodów. Zaczął się od teorii – zupełnie utopijnej, ale pozornie niezwykle zatroskanej o dobro całej ludzkości. Wielu dało się nabrać; jak się to skończyło, to Polacy wiedzą najlepiej.

 

Zbrodnia i grabież. Jak Niemcy tuszują prawdę o sobie.

Zbrodnia i grabież. Jak Niemcy tuszują prawdę o sobie.

Wojciech Polak, Sylwia Galij-Skarbińska

Książka Wojciecha Polaka i Sylwii Galij-Skarbińskiej „Zbrodnia i grabież. Jak Niemcy tuszują prawdę o sobie” jest dramatyczną panoramą trudnych relacji polsko-niemieckich po 1939 r.

 

Hołd Katyński

Hołd Katyński

Adam Bujak, Andrzej Nowak, kard. Stanisław Nagy, Marcin Bujak, Jarosław Kaczyński

Piękne pamiątkowe wydanie: najwyższy poziom artystyczny, aż 160 stron! Ponad 170 poruszających fotografii m.in: Lech i Maria Kaczyńscy podczas pełnienia obowiązków, a także ich mniej formalne fotografie rodzinne, dramat katastrofy, modlitewne skupienie podczas uroczystości żałobnych: Katyń, Wawel, archikatedra św. Jana Chrzciciela, plac Piłsudskiego. Ostatnia droga pary prezydenckiej: Okęcie, Pałac Prezydencki, archikatedra św. Jana, Bazylika Mariacka.

Hołd Katyński 2

Hołd Katyński 2

Adam Bujak, Andrzej Nowak, Marcin Bujak, Jarosław Kaczyński, Leszek Sosnowski

Piękny i poruszający album skłaniający do zadumy i głębokiej refleksji. Ukazuje dowody pamięci polskiego społeczeństwa składane zarówno podczas trwania rocznej żałoby, jak i obchodów pierwszej rocznicy smoleńskiej katastrofy.

 


 

 

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.