Szef koncernu chemicznego BASF: polityka klimatyczna UE to miliardowe koszty
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pexels.com. 29 października prezes największej na świecie firmy chemicznej BASF, Markus Kamieth, zwrócił się do prasy, aby przedstawić wyniki kwartalne. Wynika z nich, że niemiecki gigant odnotował spadek sprzedaży o trzy procent w trzecim kwartale 2025 roku w porównaniu z rokiem poprzednim, a zysk operacyjny przedsiębiorstwa przed odjęciem odsetek, podatków oraz amortyzacji (EBITDA) spadł o pięć procent. BASF znajduje się pod ogromną presją i zredukował już 1400 miejsc pracy, aby przeciwdziałać rosnącej presji kosztowej. Szczególnie dotknięty jest główny zakład w Ludwigshafen, zatrudniający 33 000 pracowników, który stoi w obliczu niepewnej przyszłości
Dane te należy interpretować w kontekście powoli odradzającego się globalnego cyklu gospodarczego. W szczególności gospodarka amerykańska napędza ogromny popyt, notując wzrost na poziomie prawie czterech procent. Gospodarki Chin i Indii również dynamicznie się rozwijają – zwłaszcza w sektorach kluczowych dla przemysłu chemicznego. Podczas gdy światowa gospodarka zaczyna się poprawiać, BASF – podobnie jak duża część niemieckiego przemysłu chemicznego i całego przemysłu – nadal traci grunt pod nogami.
Kamieth oprócz krytyki polityki handlowej UE i rosnących kosztów energii w Niemczech poruszył drażliwą kwestię, o której rzadko się mówi otwarcie: politykę klimatyczną Unii Europejskiej, opisując europejski system certyfikatów CO2 (EU ETS 2) jako atak na przemysłowe podstawy Europy. Sam BASF, jak podaje, ponosiłby dodatkowe roczne koszty w wysokości około miliarda euro od 2027 roku do końca dekady – zakładając, że polityka klimatyczna w ramach handlu emisjami CO2 pozostanie niezmieniona. Koszty te, według Kamietha, ponoszą wyłącznie europejskie firmy przemysłowe. Reszta świata po prostu nie bierze w tym udziału.
Oświadczenie prezesa BASF pojawiło się zaledwie dwa tygodnie po ostrej krytyce ze strony Christiana Kullmanna, prezesa Evonik, drugiego co do wielkości przedsiębiorstwa chemicznego w Niemczech . Obaj wzięli na cel europejski izolacjonizm w polityce klimatycznej. Również Kullmann wezwał do kompleksowej reformy systemu handlu emisjami CO2 – a nawet jego całkowitego zniesienia. Otwarcie nazwał to „ekonomicznym szaleństwem”.
Źródło: Apollo News, AM
Współczesne ideologie prowadzą do zniszczenia świata jaki znamy, o czym piszą nasi autorzy:

Roztrzaskane lustro. Upadek cywilizacji zachodniej
Czy to już koniec naszej cywilizacji?
Trzymamy w ręku książkę, która jest jednym z najważniejszych dzieł współczesnej humanistyki, nie tylko polskiej. Wybitny uczony i pisarz, wielki erudyta, prof. Wojciech Roszkowski, dokonuje w niej bilansu naszej cywilizacji. Bilans to dramatyczny.

Bezbożność, terror i propaganda. Fałszywe proroctwa marksizmu
Książka nagrodzona nagrodąStowarzyszenia Wydawców Katolickich FENIKS 2025w kategorii „Publicystyka/Eseistyka religijna”!
Nikt nie zrozumie, co złego dzieje się we współczesnym świecie zachodnim, a więc i w Polsce, nie znając przyczyn. Tkwią one jeszcze w ideach rewolucji francuskiej, a później w coraz bardziej lewicowej filozofii, zwłaszcza Karola Marksa.

Komunizm światowy. Od teorii do zbrodni
Książka ta dowodzi, jak szybko może rozprzestrzeniać się zło, jeśli nie napotka od razu zdecydowanego sprzeciwu. Komunizm nie zaczął się od łagrów, mordów i zniewolenia narodów. Zaczął się od teorii – zupełnie utopijnej, ale pozornie niezwykle zatroskanej o dobro całej ludzkości. Wielu dało się nabrać; jak się to skończyło, to Polacy wiedzą najlepiej.





Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.