Przejrzysty konfesjonał i fałszywy ksiądz we włoskim muzeum, czyli dokąd zmierzasz, „sztuko” współczesna?

Nasi autorzy

Przejrzysty konfesjonał i fałszywy ksiądz we włoskim muzeum, czyli dokąd zmierzasz, „sztuko” współczesna?

 

 

W Narodowym Muzeum Sztuki i Architektury Współczesnej MAXXI w Rzymie, w ramach projektu „refleksja nad transparentnością i przestrzenią publiczną”, zrealizowano bulwersującą dla katolików „instalację artystyczną”. Autorką dzieła zatytułowanego „Confessionarium” jest Alicja Framis; głównym elementem instalacji jest wykonany z plexiglasu całkowicie przezroczysty „konfesjonał”, w którym umieszczony został aktor ubrany w sutannę i fioletową stułę. „To całkowicie świecka instalacja”, wyjaśnia dyrekcja muzeum. „Nie ma tam możliwości udzielenia ani też przyjęcia jakiegokolwiek sakramentu, żaden kapłan nie bierze też udziału w tej inscenizacji”. Promotorzy dzieła wyjaśniają, że „instalacja ma na celu postawienie pytania o transparentność we współczesnym społeczeństwie, a także – o znaczenie sakramentu pokuty”. W rzeczywistości realizacja tego rodzaju „instalacji” świadczy o tym, iż artystka umieściła w przestrzeni publicznej coś, co w swojej istocie jest bardzo osobistym aktem wymagającym bezwzględnej ochrony. Nic zatem dziwnego, że „instalacja” wzbudziła słuszne oburzenie katolików. Jak wiemy, dla Kościoła katolickiego spowiedź nie jest jakimś bliżej nieokreślonym symbolem, a już na pewno nie jest „wytworem kultury katolickiej”, którym można dowolnie manipulować. Jest to sakrament, czyli – według niezmiennej definicji Kościoła – widzialny i skuteczny znak łaski, ustanowiony przez Chrystusa i powierzony Kościołowi, przez który Bóg rzeczywiście działa w życiu wierzącego. Nic zatem dziwnego, że dla katolików „Confessionarium” to po prostu kolejna niebezpieczna próba banalizacji sacrum wpisująca się w szerszy nurt niszczenia katolickich świętości pod pretekstem „działań artystycznych”. Eksponowanie tego rodzaju „dzieł” w jednym z najczęściej odwiedzanych rzymskich muzeów wzbudziło zatem słuszne oburzenie; po raz kolejny padły pytania o istotę i zadania sztuki. Dla katolików sprawa jest jasna - wolność twórczości artystycznej, podobnie jak wolność słowa, w żadnym wypadku nie może oznaczać przyzwolenia na zniekształcanie sacrum i na obrazę uczuć religijnych. Jak widać, rzymskie muzeum nie jest jedyną placówką tego rodzaju, która pod pozorem działalności artystycznej nie tylko eksponuje brzydotę, ale i uderza w katolickie świętości.

Źródło: Tribune Chrétienne, MM 

Wspaniałość chrześcijaństwa

Wspaniałość chrześcijaństwa

ks. Robert Skrzypczak

Jak żyć bez wiary w Boga? Niektórzy próbują, ale zwłaszcza w naszych czasach niespotykanego zamętu pojęć oznacza to tylko pogłębienie wewnętrznego chaosu człowieka. Autor pisze wprost: „żyjemy w cywilizacji skupionych na sobie konsumentów, którzy za pomocą zgiełku i rozrywki usiłują zagłuszyć w sobie dojmujący brak sensu życia”. Ks. prof.

Nie mamy prawa milczeć! Apologia Kościoła

Nie mamy prawa milczeć! Apologia Kościoła

Ks. Janusz Królikowski

Zbyt wielu z nas milczy. Zbyt wielu najbardziej ceni sobie święty spokój, czyli spokój uzyskany kosztem przeróżnych ustępstw na polu moralności i zasad wiary. Poprawność polityczna nachalnie propagowana przez mass media i wymuszana coraz to nowymi rozporządzeniami prawnymi dotknęła także niektórych reprezentantów i członków Kościoła.

 

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.