Nowy indonezyjski kodeks karny – światełko nadziei dla chrześcijan?

Nasi autorzy

Nowy indonezyjski kodeks karny – światełko nadziei dla chrześcijan?

 

 

Z początkiem nowego roku w Republice Indonezji zaczął obowiązywać nowy kodeks karny, ratyfikowany niedawno przez prezydenta Prabowo Subianto i stopniowo wprowadzany od 2 stycznia 2026 r. Według funkcjonariuszy rządowych ma on na celu zapewnienie bezpieczeństwa i harmonii społecznej dla wszystkich grup religijnych w tym kraju z najliczniejszą większością muzułmańską. Nowy akt prawny, w art. 305, określa działanie przeciwko miejscom kultu i obiektom czci religijnej jako przestępstwo. W myśl tego artykułu kto bezcześci budynek przeznaczony do kultu lub ceremonii religijnych bądź przedmioty związane z praktykami lub wierzeniami religijnymi, podlega karze do roku więzienia lub grzywnie II kategorii, do 10 mln rupii indonezyjskich (590 USD). Nielegalne uszkodzenie lub podpalenie miejsca kultu grozi natomiast karą do 5 lat pozbawienia wolności lub grzywną V kategorii, która może wynosić nawet 500 mln rupii indonezyjskich.

Nadzieje związane z nowymi przepisami są jednak dość umiarkowane. Według Petera Selestinusa, prawnika powiązanego z opozycyjną Indonezyjską Demokratyczną Partią Walki (PDI-P), nowy kodeks karny zachowuje „charakter feudalny” i „stwarza niepewność”. „Wciąż nie znamy mocnego stanowiska prezydenta Prabowo odnośnie do ochrony mniejszości religijnych”, stwierdził Selestinus, dodając przy tym, że kilka artykułów poprzedniego kodeksu, anulowanych przez indonezyjski Trybunał Konstytucyjny, zostało ponownie wprowadzonych przez legislatorów i rząd, co sprawia, że nowe prawo ma „naturę represyjną”.

Jego głos nie jest bynajmniej odosobniony.  Adwokat Siprianus Edi Hardum, przywołując swoją interwencję krótko przed Bożym Narodzeniem 2025, kiedy niewielka grupa protestujących zażądała zawieszenia renowacji w katolickim Kościele pw. św. Wincentego a Paulo w parafii Gunung Putri w Jonggol w prowincji Jawa Zachodnia, podziela tę opinię. „Sądzę, że cechy feudalizmu wciąż wpływają na nasze prawa, sprawiając, że ustępują pod presją nietolerancji”, powiedział. „Częsta nieobecność władz rządowych, gdy mniejszości stają wobec konfrontacji z nietolerancyjnymi grupami, pogarsza jeszcze ten problem”. Dodał przy tym, że protesty takie jak ten grudniowy często mają na celu przeszkodzić temu, by przedstawiciele różnych wiar żyli obok siebie czy zakładali domy modlitwy.

Ks. Aloysius Widyawan Louis, dziekan Wydziału Filozofii na katolickiej uczelni Widya Mandala Catholic University, stwierdza, że państwo często zawodziło w kwestii ochrony mniejszości, nawet po tym, jak kościoły, w tym także ten, w którym posługuje on sam, stawały się celem terrorystycznych ataków bombowych. Według jego słów władze czasami nawet biorą udział w prześladowaniu mniejszości pod pretekstem uśmierzenia gniewu większości i zamiast rozproszyć protestujących, „zabezpieczają zgromadzenia kościelne i duchownych”, opieczętowując kościoły. „Władze zachowują milczenie, gdy masy angażują się w akty destrukcji”, skomentował. „Bardziej słuchają głosu większości niż konstytucyjnych praw ofiar. Grupy wrażliwe, takie jak starsi, kobiety i dzieci, często pozostają bez ochrony”. Co więcej, ocenił, że przepisy w Indonezji są często wprowadzane bez  odpowiedniej edukacji, wsparcia i konsekwentnego egzekwowania. Doceniając wysiłki rządu na rzecz promowania umiarkowania religijnego, podkreślił, że znaczną część tych działań wykonało społeczeństwo obywatelskie. „Wiele sieci społeczeństwa obywatelskiego prowadzi obecnie edukację na temat umiarkowania religijnego i działa na rzecz ofiar prześladowań”, powiedział. „Zajmują się nie tylko różnorodnością religijną, ale także kwestiami społecznymi, politycznymi, ekonomicznymi, kulturowymi i środowiskowymi”. Zauważył jednak, że tego typu sieci często stają w obliczu wewnętrznych wyzwań, których źródłem są interesy polityczne i ekonomiczne.   

Bonar Tigor Naipospos, wiceprzewodniczący Setara Institute for Democracy and Peace, ocenił, że nękanie mniejszości religijnych prawdopodobnie nie ustanie i będzie często uzasadniane twierdzeniami, że kult może odbywać się wyłącznie w oficjalnie licencjonowanych budynkach. „Wszystko zależy od egzekwowania prawa”, stwierdził. „Zależy również od tego, czy samorządy będą przestrzegać konstytucji, czy też priorytetowo potraktują kompromis polityczny”.

Źródło: UCA News, AM

 

Złoty cielec i fałszywi prorocy. Państwo jako narzędzie walki z Bogiem

Złoty cielec i fałszywi prorocy. Państwo jako narzędzie walki z Bogiem

ks. Piotr Mazurkiewicz

Doświadczamy obecnie prawdziwej inwazji państwa na nasze umysły, szczególnie na naszą wiarę. Takie działania znamy z historii, najnowszej i tej dawniejszej. Okres bolszewicki w Polsce (PRL), niemiecka okupacja, czas zaborów i konfederacji targowickiej – wszystko to wiązało się z pozbawieniem kraju niepodległości, narodu – wolności, a poszczególnego obywatela – swobodnego dostępu do oświaty i dóbr narodowej kultury.

 

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.