„Nowe tropy starych dziejów, czyli VII tom ‘Dziejów Polski’” – entuzjastyczna recenzja dzieła prof. Andrzeja Nowaka
Prof. Andrzej Nowak. Fot. Mateusz Bednarz Na portalu solidaryzm.eu ukazała się entuzjastyczna recenzja VII tomu „Dziejów Polski” prof. Andrzeja Nowaka pióra Artura Adamskiego. „‛Upadanie i wstawanie (!)’, opowiadające o historii lat 1673-1763 potwierdza nadzwyczajną klasę pisarską największego ze znawców naszej narodowej i państwowej przeszłości”, pisze recenzent. „I chyba już wiem, dzięki czemu autor tego cyklu potrafi godzić ze sobą dwie zdawałoby się wzajemnie sprzeczne, a zarazem szczególnie cenne cechy swojego pióra”, dodaje Artur Adamski, podkreślając mistrzowskie umiejętności Autora w zaprezentowaniu dwóch pojęć, które – mogłoby się wydawać – powinny się wzajemnie wykluczać. To jednak nie są, rzecz jasna, jedyne walory tej niezwykłej książki; recenzent stwierdza, iż prof. Nowak posiada cenną zdolność do wprowadzania nowych, źródłowych informacji w taki sposób, iż mimo wielkiej ich ilości czytelnik nie ma wrażenia „natłoku i przesytu”. „A natłok informacji wcześniej nieznanych dać przecież powinien efekt zagubienia, zmęczenia, zdezorientowania. Tak zwykle przecież jest, kiedy wchodzimy na jakąś ‘terra incognita’. Pomimo tego kolejne tomy dzieł profesora Andrzeja Nowaka są w czytaniu nadzwyczaj przyjazne. Pochłania się je z łatwością, przyjemnością, fascynacją i odpowiadającym prawdzie wrażeniem, że – rozumie się wszystko!”, podkreśla Adamski, dodając, iż czcigodny Autor posiada także cenną umiejętność powiązania dawnych wydarzeń – w tym przypadku XVIII-wiecznych – z obecną rzeczywistością polityczną. Z całością recenzji możecie się Państwo zapoznać na portalu solidaryzm.eu.
Oprac. MM

Dzieje Polski. Tom 7. Upadanie i powstawanie
Co za czasy w Rzeczypospolitej! Od sławionego w całej Europie zwycięstwa pod Wiedniem w 1683 r. po widmo upadku państwa – zaledwie pół wieku później… Siódmy tom „Dziejów Polski” prof. Andrzeja Nowaka czyta się nie jak jeden, ale jak kilkanaście scenariuszy hollywoodzkich superprodukcji historycznych. W tym okresie Rzeczpospolita niestety doznaje porażek jak nigdy dotąd.




Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.