Mocne wyniki globalnego badania! Leon XIV nr 1 na świecie. Donald Tusk na samym dnie.

Nasi autorzy

Mocne wyniki globalnego badania! Leon XIV nr 1 na świecie. Donald Tusk na samym dnie.

Ludzie kochają Leona XIV i nie znoszą Donalda Tuska. Taki obraz wyłania się z najnowszych, zakrojonych na skalę globalną badań opinii publicznej przeprowadzanych przez Gallup International. Podczas gdy Ojca Świętego powszechnie szanuje cały świat o jest on najbardziej poważanym liderem globu, to Tusk i jego rząd otrzymali skrajnie złe oceny szorując po dnie w każdej przebadanej kategorii.

Żyjemy w czasach głębokiego zmęczenia polityką. Wojny, kryzysy, ideologiczne konflikty, chaos informacyjny i rosnąca agresja w debacie publicznej sprawiły, że zaufanie do przywódców świata znajduje się dziś na historycznie niskim poziomie. I właśnie dlatego wyniki najnowszego, globalnego badania opinii publicznej Gallup International robią tak ogromne wrażenie.

Z ponad 60 tysięcy respondentów z 61 krajów świata wyłania się obraz, który burzy schematy, do jakich przyzwyczaiły nas zachodnie media i polityczne narracje. Zanim powiem więcej o Tusku, a potem Trumpie, to trzeba zaznaczyć jedno: na tle powszechnej niechęci wobec polityków pojawia się jedna postać absolutnie wyjątkowa. Papież Leon XIV.

To on, jako jedyny współczesny lider świata, uzyskał dodatni globalny bilans sympatii. Prawie połowa badanych na świecie ocenia go pozytywnie, a tylko jedna czwarta negatywnie. To oznacza realną, mierzalną przewagę zaufania nad niechęcią. Nikt inny z globalnych przywódców – żaden prezydent, premier czy przywódca mocarstwa – nawet się do tego nie zbliża.

Co więcej, papież nie wygrywa tylko „średnią globalną”. On wygrywa zasięgiem sympatii. Ma pozytywny bilans w aż 51 z 61 badanych krajów. To pokazuje coś fundamentalnego: moralny autorytet Kościoła, nawet w epoce sekularyzacji, przekracza granice kultur, kontynentów i systemów politycznych. Tam, gdzie politycy dzielą, papież jednoczy. Tam, gdzie ideologie budzą wrogość, on budzi zaufanie. Generalnie Leon XIV jest nielubiany jedynie w krajach arabskich i muzułmańskich, natomiast nawet państwa o zupełnie innej kulturze niż nasza – np. Japonia, Malezja, Korea czy Tajlandia – oceniają papieża gremialnie pozytywnie. Nawet w Iranie – tak, w Iranie – wobec papieża ludzie mają nastawienie neutralne, a nie negatywne.

I to jest prawdziwy fenomen naszych czasów: w świecie przegrzanym ideologią i konfliktami jedynym powszechnie akceptowanym autorytetem okazuje się Ojciec Święty, Namiestnik Chrystusa stojący na czele Kościoła katolickiego. Tyle pracy medialnej, tyle zohydzania, tyle oszczerstw – a jednak ludzie instynktownie pragną dobra, prawdy i Boga.

Ale uwaga – w tym samym badaniu pojawia się jeszcze jedna informacja, która kompletnie burzy narrację zachodnich mediów głównego nurtu. Drugim najbardziej rozpoznawalnym i… najpopularniejszym politycznym liderem świata jest prezydent USA, Donald Trump.

ZOBACZ TAKŻE: Prezydent USA Donald Trump zapowiedział ponowne poświęcenie Ameryki Bogu

Tak, Donald Trump – postać przez lata demonizowana w zachodnich mediach, przedstawiana jako zagrożenie, ekscentryk, populista i destruktor porządku. Tymczasem globalne badania opinii pokazują coś innego: Trump wyprzedza w sympatii wszystkich innych politycznych liderów świata (oprócz papieża) – w tym Xi Jinpinga, Władimira Putina czy Narendrę Modiego z Indii.

Oczywiście, Trump ma też wysoki poziom niechęci – to postać skrajnie polaryzująca. Ale właśnie to jest kluczowe: w świecie, w którym niemal wszyscy politycy są masowo odrzucani, Trump pozostaje jednym z nielicznych, którzy wciąż budzą realne emocje pozytywne u ogromnej części globu. To brutalny policzek dla zachodnich elit medialnych, które przez lata próbowały wytworzyć wrażenie, że „świat Trumpa nie znosi”. Dane pokazują coś zupełnie innego. Pokazują, że świat to coś więcej niż Europa Zachodnia i USA. Jest to bardzo ciekawe, że na przykład w Afryce czy w Azji (z pominięciem Chin, oczywiście) Trump jest postrzegany pozytywnie.

Gwoli ścisłości dodajmy też, że najmniej lubianym politykiem świata według tego badania jest premier Izraela, Benjamin Netanjahu. Wiadomo, że wynik w dół ciągnie tu świat muzułmański, ale to nie tylko to. Świat widzi, co się dzieje w Palestynie i do jakich zbrodni tam dochodzi.

A teraz spójrzmy na Polskę. I tu obraz robi się naprawdę dramatyczny.

Wbrew propagandzie sukcesu obecnej władzy, nastroje Polaków należą do najgorszych na świecie. Tylko 10 procent badanych w Polsce uważa, że rozwój gospodarczy w tym roku będzie dobry. Aż 42 procent jest nastawionych pesymistycznie. To jeden z najgorszych wyników spośród wszystkich badanych krajów na świecie.

Jeszcze gorzej wygląda poczucie bezpieczeństwa. Zaledwie 9 procent Polaków wierzy, że w tym roku będzie pod tym względem dobrze. Aż 57 procent spodziewa się pogorszenia. To drugi najgorszy wynik na świecie. Gorzej niż w Syrii, Kazachstanie czy Gruzji.

To nie są dane z opozycyjnej publicystyki. To są twarde liczby z międzynarodowego badania opinii publicznej. I one pokazują jednoznacznie: rząd Donalda Tuska ponosi kompromitującą porażkę w sferze nastrojów społecznych. Polacy nie czują ani nadziei, ani bezpieczeństwa. Czują niepokój, brak stabilności i brak perspektyw. Gdyby nie niesamowita praca mediów działających w Polsce to ten rząd miałby poparcie na poziomie kilku procent.

I teraz ostatni, niezwykle symboliczny fragment tego badania: ranking krajów pełnych nadziei oraz krajów pełnych lęku. Nie uwierzycie bowiem, jak to wygląda.

Najbardziej „optymistyczne” kraje świata to… Kenia, Syria, Arabia Saudyjska, RPA i Kolumbia. Kraje, o których w Europie mówi się często w kontekście biedy, konfliktów, niestabilności. A jednak to tam ludzie widzą przyszłość w jaśniejszych barwach niż w Europie.

Z kolei wśród najbardziej pesymistycznych społeczeństw aż cztery kraje to Europa. Belgia, Austria, Francja i Bośnia i Hercegowina (dodam, że Polska także w tej kategorii ma tragicznie słaby i negatywny wynik). Mnie jednak szczególnie uderzyła Austria – państwo, które uchodzi za jedno z najlepszych miejsc do życia na świecie pod względem dochodów, infrastruktury i standardu życia. A jednak nastroje społeczne są tam skrajnie negatywne.

To pokazuje dwie rzeczy. Po pierwsze: pieniądze nie dają szczęścia. Wiem, to truizm i każdy sam chce się o tym przekonać, ale te dane to potwierdzają. Po drugie: Europa przeżywa głęboki kryzys cywilizacyjny i tożsamościowy. I nie da się go zrozumieć bez uczciwego spojrzenia na skutki masowej migracji z krajów muzułmańskich, która w Belgii, Austrii i Francji wyraźnie koreluje z poczuciem zagrożenia, niepokoju i rozpadu wspólnoty społecznej.

PRZECZYTAJ: Coraz więcej dorosłych Holendrów przyjmuje chrzest. 

Podsumowując, w świecie pełnym politycznej agresji i chaosu jedynym globalnym autorytetem pozostaje papież Leon XIV. Wbrew zachodniej propagandzie drugim najbardziej rozpoznawalnym i popularnym politycznym liderem świata jest Donald Trump. Polska znalazła się w światowej czołówce pesymizmu i lęku – co jest kompromitacją obecnej władzy. A Europa, mimo bogactwa, pogrąża się w kryzysie nadziei, tożsamości i bezpieczeństwa.

To nie są opinie. To są dane.

Źródło: Gallup International, AS

Polski my naród

Polski my naród

Wojciech Polak

Polskość i patriotyzm stanowią kanwę tej niezwykłej książki, utkanej z rodzimej historii, obyczajowości, tradycji. To właśnie pośród nich uwił sobie gniazdo przed wieloma wiekami dumny polski Orzeł. Umiłowanie Ojczyzny wypisywali Polacy na sztandarach przez stulecia. Jako naród przetrwaliśmy różne dziejowe kataklizmy i istniejemy do dzisiaj tylko dlatego, że zachowaliśmy miłość do Polski.


Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.