„Lud europejski zaczął się domagać, żeby każde pokolenie mogło skorzystać z takiej łaski”. Ks. prof. Janusz Królikowski i „Roki święte” na kanale Poranek Siódma9
Ks. prof. Janusz Królikowski podczas swojego wystąpienia. Fot. Michał Klag/Biały Kruk Ks. prof. Janusz Królikowski, autor książki „Roki święte”, był gościem Edyty Hołdyńskiej w programie na kanale Poranek Siódma9.
„Lata jubileuszowe mają to do siebie, że w sposób skondensowany przypominają nam o pewnych bardzo podstawowych sprawach”, zauważa ks. prof. Królikowski. Jak tłumaczy duszpasterz, chodzi o „odkrycie przez człowieka jego kondycji, tego, do czego zmierza, co w tej jego wędrówce jest jego dziełem, a co może uzyskać od Pana Boga” oraz o przeżycie tego w sposób donioślejszy niż zwykle.
Jak zwraca uwagę ks. Królikowski, do tej pory w historii Kościoła tylko raz – w roku 1700 – zdarzyło się, że jeden papież otwierał Rok Jubileuszowy, a już kolejny następca św. Piotra taki Rok zamykał. Teraz, z powodu śmierci papieża Franciszka i wyboru papieża Leona XIV, taka sytuacja będzie miała miejsce po raz drugi. Zdaniem kapłana jest to także dowód na ciągłość nauczania i trwania Kościoła.
„To jest ważne, zwłaszcza w przypadku papieży, bo dzisiaj jest moda odwoływania się do tradycji, przy czym wielu ludzi ją źle rozumie, bo pojmuje trochę tradycję jako taką archeologię Kościoła – sięgnijmy do tego, co było dawniej, a będzie dobrze dzisiaj. To jest oczywiście kompletnym błędem”, uważa ks. prof. Królikowski. „Natomiast ciągłość tradycji wyraża się w tym, że żyjemy tym, co było dawniej, nadając także temu pewne nowe formy, aktualizując, patrząc, jak te fakty z przeszłości mogą dzisiaj być bardzo istotne”.
Autor „Roków świętych” przyznaje, że jubileusze chrześcijaństwa stały mu się bliskie, odkąd podczas Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 spędził pół roku w Rzymie, mogąc przyglądać się z bliska temu, jak taki jubileusz się odbywa. „Bardzo pięknie widać, jak Kościół z jednej strony kontynuuje, teraz już regularnie co 25 lat ten jubileusz taki zwyczajny, ale widzimy też, jak w ciągu wieków ta idea jubileuszu przyjmuje pewne nowe elementy, czasami może nawet nas zaskakujące, bo my już jesteśmy do pewnych rzeczy przyzwyczajeni. Choćby taki fakt, z jakim mamy do czynienia dzisiaj: przyjmujemy, że warunkiem zwyczajnym uzyskania odpustu jest przystąpienie do Komunii świętej. Natomiast ten zwyczaj narodził się tak naprawdę dopiero w roku 1750, a pierwszy jubileusz to rok 1300”, zaznacza ks. Królikowski.
Kapłan wspomina także o społecznych skutkach jubileuszy chrześcijaństwa, które szczególnie widać w architekturze Rzymu. „Trzeba było pomyśleć o mostach, trzeba było pomyśleć o hotelach, trzeba było zapewnić pielgrzymom godziwe warunki życia, żeby ich nie wykorzystywano, a więc wprowadzić służby porządkowe”, opowiada ks. Królikowski.
Autor „Roków świętych” przywołuje relacje świadków, według których na pierwszy jubileusz przybyło do Rzymu aż 2 miliony pielgrzymów, co jest jeszcze bardziej imponujące w zestawieniu z informacją, że populacja Europy mogła liczyć wtedy 12 milionów ludzi. „Zrobiło to wrażenie i bardzo szybko potem papież Bonifacy VIII przewidział, że następny rok jubileuszowy będzie za 100 lat. Ale to już znowu lud europejski zaczął się domagać, żeby każde pokolenie mogło skorzystać z takiej łaski”, relacjonuje ks. Królikowski, dodając, że w końcu jubileusze obchodzi się, jak jest to obecnie, co 25 lat.
Całej rozmowy z ks. prof. Januszem Królikowskim, autorem „Roków świętych”, wysłuchać można na kanale programu Poranek Siódma9 na portalu YouTube:
Oprac. AD

Roki Święte
Rok Święty to nie tylko wydarzenie liturgiczne. To czas odnowy duchowej i nadziei, która przez wieki poruszyła w sumie serca miliardów ludzi wierzących; najpierw w basenie Morza Śródziemnego, potem w całej Europie, a następnie na innych kontynentach; ta książka jest właśnie opowieścią o tym.




Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.