Łagodniejszy wyrok za gwałt przez „rdzenne pochodzenie”. Choroba wymiaru sprawiedliwości

Nasi autorzy

Łagodniejszy wyrok za gwałt przez „rdzenne pochodzenie”. Choroba wymiaru sprawiedliwości

Kanadyjskie sądy po raz kolejny wywołały oburzenie opinii publicznej decyzją, która stawia pytanie o sens i sprawiedliwość obowiązujących zasad. W Edmonton ława przysięgłych uznała, że mężczyzna skazany za brutalny gwałt zasługuje na łagodniejszy wyrok, ponieważ jego matka jest "rdzenną" Kanadyjką, mimo że sam skazany nie miał żadnego związku z kulturą rdzenną. Sprawa wpisuje się w długą serię kontrowersyjnych orzeczeń, które w ostatnich latach podważają zaufanie do kanadyjskiego wymiaru sprawiedliwości.

Aaron Moore Minshull został uznany winnym „poważnego przestępstwa na tle seksualnym”. Sędzia Christopher Simard w uzasadnieniu wyroku wskazał na „okoliczności łagodzące”: wysiłki resocjalizacyjne skazanego, jego „rdzenną tożsamość”, problemy ze zdrowiem psychicznym oraz tzw. skutki uboczne długiej kary więzienia dla niego i jego nowej rodziny. Podstawą do uwzględnienia pochodzenia był tzw. raport Gladue – dokument stosowany w Kanadzie od 1999 r., mający zmniejszać nadreprezentację rdzennych mieszkańców w więzieniach poprzez analizę ich sytuacji życiowej i doświadczeń z dzieciństwa.

ZOBACZ TAKŻE BOLĄCZKI POLSKIEGO WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI:

Raport wskazywał na trudne doświadczenia Minshulla: rozpad rodziny, przemoc w domu, umieszczenie rodzeństwa w pieczy zastępczej, problemy z używkami. Sędzia uznał te elementy za istotne dla wymiaru kary. Tymczasem sam opis czynu nie pozostawiał wątpliwości co do jego brutalności: ofiara wielokrotnie odmawiała zgody na kontakt seksualny, próbowała uciec, była obezwładniona siłą fizyczną napastnika. Sąd stwierdził wprost, że był to gwałt brutalny, wymuszony, bez żadnych „niejasnych sygnałów co do zgody”.

Skutki dla poszkodowanej okazały się druzgocące. Kobieta opisywała, że po napaści straciła poczucie własnej wartości, radość życia i zdolność do ufania innym; zmaga się z lękami, koszmarami sennymi, depresją i zespołem stresu pourazowego. Mimo tego sędzia obniżył karę, uznając, że „bez okoliczności łagodzących” powinna być znacznie surowsza, lecz jednocześnie podkreślając, że odpowiedzialność moralna sprawcy jest „bardzo wysoka”. Ten dysonans – ostre potępienie czynu i jednoczesne złagodzenie wyroku – stał się symbolem kryzysu kanadyjskiego wymiaru sprawiedliwości.

Sprawa Minshulla nie jest odosobniona. W ostatnich latach zapadały decyzje o nadzwyczaj łagodnych wyrokach w sprawach dotyczących przestępstw seksualnych, przestępczości wobec dzieci czy nawet współpracy z organizacjami terrorystycznymi. Krytycy mówią wprost: system coraz częściej traktuje sprawców jak ofiary okoliczności, a prawdziwe ofiary pozostawia z poczuciem krzywdy i bez realnego zadośćuczynienia. Jeśli przemoc ustępuje w sądzie miejsca „okolicznościom łagodzącym”, zaufanie do prawa i elementarne poczucie sprawiedliwości ulegają erozji.

Źródło: Western Standard, AS

Zamach na polskość (e-book)

Zamach na polskość (e-book)

Adam Bujak, Andrzej Nowak, Grzegorz Kucharczyk, Wojciech Reszczyński, Leszek Sosnowski

Zamach na polskość – zbyt mocne słowa? Tak powiedzą niektórzy.


Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.