Krzysztof Szujecki: Lekkoatleta, który ocalił rękopis „Pana Tadeusza”. Historia Alfreda Freyera

Nasi autorzy

Krzysztof Szujecki: Lekkoatleta, który ocalił rękopis „Pana Tadeusza”. Historia Alfreda Freyera

Alfred Freyer na fotografii z drugiej połowy lat 1920. wykonanej dla „Ilustrowanego Kuriera Codziennego”, na której pozuje z jednym z licznych pucharów Mistrza Polski w biegach lekkoatletycznych. Fot. NAC Alfred Freyer na fotografii z drugiej połowy lat 1920. wykonanej dla „Ilustrowanego Kuriera Codziennego”, na której pozuje z jednym z licznych pucharów Mistrza Polski w biegach lekkoatletycznych. Fot. NAC Był największym talentem polskich biegów przed nadejściem ery Stanisława Petkiewicza, Janusza Kusocińskiego i Józefa Nojiego. Zapewne z powodzeniem rywalizowałby z nimi na krajowych i światowych bieżniach lekkoatletycznych, gdyby nie tragiczny finał biegu jego życia...

Pracowity i wysportowany

Alfred Freyer urodził się 11 września 1901 r. w Dzikowie, pałacowo-parkowej części Tarnobrzega (wówczas jednak była to osobna miejscowość), jako jedno z pięciorga dzieci Alfreda i Karoliny z Bisanzów. W połowie XIX w. ich dziadek został sprowadzony do Polski i otrzymał zatrudnienie w posiadłości Tarnowskich. Rodzina miała korzenie angielskie, ale potomstwo dorastało w duchu polskości i wartości patriotycznych

Ojciec przyszłego biegacza, który od 1899 r. pracował jako koniuszy u Zdzisława hrabiego Tarnowskiego, był znanym jeźdźcem ‒ zwycięzcą wielu konkursów hippicznych. Tę miłość do sportu starał się zaszczepić u swoich dzieci, których urodziło mu się aż dziewięcioro. Alfred senior oraz jego żona Karolina byli bardzo cenieni przez rodzinę Tarnowskich. W domu panowała atmosfera szacunku do innych ludzi, pociechom wpajano zasady savoir-vivre’u, dotrzymywania danego słowa i punktualności. 

Naukę w tarnobrzeskiej szkole powszechnej Alfred rozpoczął w 1908 r. Po jej ukończeniu, po czterech latach, kontynuował edukację w Szkole Realnej. Dzięki swojemu towarzyskiemu i wesołemu usposobieniu zjednywał sobie rówieśników. Jako młodzieniec uprawiał wiele dyscyplin sportowych, wyróżniał się szczególną sprawnością fizyczną, przez co zyskał wśród kolegów duży szacunek. Maturę zdał w 1918 r.

Tymczasem Polska odzyskała niepodległość, a Freyer otrzymał pracę w biurze podatkowym Powiatowej Rady Narodowej w Tarnobrzegu. Znużony biurową pracą ‒ którą jednak wykonywał bez zastrzeżeń ‒ w czasie wolnym chętnie umawiał się z kolegami na grę w piłkę nożną.

Gdy wybuchła wojna 1920 r., Zdzisław hrabia Tarnowski został zobligowany do przekazania swoich koni dla kilkunastu mężczyzn zmobilizowanych z okolicy. Freyer, dowiedziawszy się o tym, że ukochane zwierzęta jego ojca mogą być zostawione na pastwę losu, natychmiast postanowił dołączyć do armii jako ochotnik. Do Tarnobrzega powrócił w marcu 1921 r. i ponownie zatrudnił się w biurze podatkowym. W tym czasie zaczął występować w nowo utworzonej drużynie „Dzikovia”. Wkrótce jednak w jego życiu znów zaszły zmiany i musiał po raz drugi tymczasowo odejść z pracy. Jesienią bowiem osiągnął wiek poborowy, co oznaczało obowiązek odbycia służby wojskowej, który wypełnił w jednostce kawalerii w Tarnowskich Górach. Z powodzeniem grał w tamtejszej drużynie piłki nożnej.

Do domu, pracy i lokalnej „Dzikovii” powrócił w 1923 r. Drużyna miała dobrą passę, a Freyer ogromną frajdę z gry na boisku. Miał umięśnione nogi i rozbudowaną klatkę piersiową, co znamionowało dużą pojemność płuc. Jak powiedział w jednym z późniejszych wywiadów: „Byłem badany parokrotnie, no i stwierdzono, że płuca i serce mam bardzo silne. A że nie palę, nie piję i jestem bardzo ostrożny przy treningu, więc spodziewam się, że zdołam z czasem jeszcze się bardziej wzmocnić. Co do mego serca, to zresztą cyfry mówią same za siebie. Przeciętny puls: 44–42.  Rano nawet 38. Po biegu ‒ 110”. Mówiąc krótko ‒ idealne warunki do uprawiania biegów długodystansowych...

Najlepszy w kraju

Tym niemniej przygoda z prawdziwym bieganiem Alfreda Freyera rozpoczęła się od przypadkowego zdarzenia. Otóż pewnego dnia założył się ze znajomym o to, że na kilkunastokilometrowym odcinku (Tarnobrzeg–Sandomierz) przegoni bryczkę zaprzężoną w jednego konia. Wydawało się, że zakład z kretesem przegra. Ale ku powszechnemu zdumieniu Freyer nie dość, że był pierwszy, to jeszcze dokonał tego z bardzo dużą przewagą! Wieść o tym niezwykłym wyczynie obiegła Tarnobrzeg i okolice. Rok później, gdy w Tarnobrzegu organizowano bieg przełajowy z okazji uchwalenia Konstytucji 3 maja na 1500 m, zwyciężył w znakomitym czasie, niespełna 5 min.

(...)

Krzysztof Szujecki

 

*

Jest to tylko fragment artykułu, który w całości ukazał się w miesięczniku WPIS nr 12/2025. 

WPIS 12/2025 (e-wydanie)

WPIS 12/2025 (e-wydanie)

 

Świąteczny, bożonarodzeniowy numer Waszego ulubionego miesięcznika już w sprzedaży! Jak każdego miesiąca, na łamach „Wpisu” prezentujemy dla Was całą serię felietonów na aktualne tematy, a także – cykl artykułów powiązanych z aktualnymi historycznymi rocznicami. Rzecz jasna, w grudniowym numerze dominuje tematyka świąteczna – prezentujemy m.in. artykuł prof.

Prenumerata miesięcznika WPiS na cały 2026 rok - wydanie drukowane + wydanie elektroniczne

Prenumerata miesięcznika WPiS na cały 2026 rok - wydanie drukowane + wydanie elektroniczne

 

Miesięcznik „Wpis” już od szesnastu lat pozostaje wierny swym założeniom i przedstawia Czytelnikom podstawowe wartości, a więc wiarę, patriotyzm i sztukę.
Publikują u nas tak znakomici autorzy, jak m.in.: Adam Bujak, ks. prof. Waldemar Chrostowski, Leszek Długosz , prof. Ryszard Kantor, dr Marek Klecel, ks. prof. Janusz Królikowski, prof. Grzegorz Kucharczyk, dr Monika Makowska, prof. Aleksander Nalaskowski, prof. Andrzej Nowak, prof.

 

Wiadomości o premierach nowych książek Białego Kruka i spotkaniach autorskich prosto na Twoją skrzynkę mailową, a do tego jeszcze prezent - bon 50 zł na zakupy w naszej księgarni internetowej! Dołącz już dziś do grona Czytelników Biuletynu Białego Kruka! Aby to zrobić, kliknij TUTAJ.

Zapraszamy do naszej Księgarni Internetowej po książki o fascynujących postaciach w naszej historii:

Historia Sportu w Polsce Tom 1

Historia Sportu w Polsce Tom 1

Krzysztof Szujecki

Dzieje polskiego sportu to ważna część historii naszej Ojczyzny. Ta książka jest jedyną tak bogatą publikacją o tej tematyce na polskim rynku. Tysiące informacji zostało zebranych w jednym miejscu i ukazane w bardzo przejrzysty sposób. Treść pierwszego tomu sięga w głąb w XIX w., kiedy zaczęło funkcjonować nowoczesne pojęcie sportu.
"Historia sportu w Polsce” zawiera wiele zaskakujących wiadomości.

Wynalazca i darczyńca. Biografia Ignacego Łukasiewicza

Wynalazca i darczyńca. Biografia Ignacego Łukasiewicza

Ks. Janusz Królikowski

Postać wynalazcy lampy naftowej i pioniera przemysłu naftowego od najmłodszych lat frapowała Autora tej książki, ks. prof. Janusza Królikowskiego, którego mała ojczyzna wiąże się z małą ojczyzną genialnego odkrywcy, ale także wspaniałego, szlachetnego człowieka Ignacego Łukasiewicza.

Księga Norwidowa. Życie, poezja, rysunki. wyd. 2024

Księga Norwidowa. Życie, poezja, rysunki. wyd. 2024

Bohdan Urbankowski

Ten rodem z mazowieckiego dworku szlacheckiego artysta mówił sam o sobie – jakże słusznie! – że jest sztuk-mistrzem, a więc twórcą korzystającym z wielu narzędzi: słowa, pędzla, piórka, rylca, a nawet dłuta. W istocie Cyprian Kamil Norwid był artystą tyleż wybitnym, co wszechstronnym.

Moniuszko. Powieść biograficzna

Moniuszko. Powieść biograficzna

 

Stanisław Moniuszko (1819–1872), herbu Krzywda, nie bez powodu nazywany jest ojcem polskiej opery narodowej, choć duchem patriotycznym przesiąknięta była cała jego twórczość, także liczne pieśni, kantaty, operetki, utwory symfoniczne.

Życie malowane światłem

Życie malowane światłem

Adam Bujak

Wierny swym przekonaniom tak artystycznym, jak i światopoglądowym, jest Adam Bujak twórcą wybitnym i zasłużonym. Wierny Bogu i Ojczyźnie. Nie wdaje się w formalne eksperymenty, dziś niemal obowiązkowe w sztuce, nie szuka efekciarskich ujęć, ale dogłębnie penetruje ważne tematy, głównie w książkach, które dzięki jego talentowi zmuszają czytelnika do głębokich refleksji.

Narodziny potęgi. Dziedzictwo Kazimierza Wielkiego

Narodziny potęgi. Dziedzictwo Kazimierza Wielkiego

Adam Bujak, Krzysztof Ożóg

Naprawdę jest czym się szczycić, jeśli chodzi o polską historię. Już Bolesław Chrobry (967–1025) stworzył bardzo silne i rozległe państwo. Ponad sto lat po nim przyszedł okres osłabienia, zwany rozbiciem dzielnicowym, ale pamiętajmy, że było to wówczas zjawisko powszechne w całej Europie.

 

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.