Konflikt między Leonem XIV a prefektem Kongregacji ds. Wiary.

Nasi autorzy

Konflikt między Leonem XIV a prefektem Kongregacji ds. Wiary.

Papież Leon XIV podczas audiencji generalnej na placu św. Piotra. Fot. Michał Klag/Biały Kruk Papież Leon XIV podczas audiencji generalnej na placu św. Piotra. Fot. Michał Klag/Biały Kruk

W Watykanie nasila się konflikt, który musiał w końcu wybuchnąć. Papież Leon XIV ściera się z prefektem Kongregacji ds. Wiary, kard. Fernandezem, wyjątkowo liberalnym teologiem i byłą prawą ręką śp. Papieża Franciszka. Fernandez próbuje przepchnąć kolejny kontrowersyjny dokument doktrynalny, ale Leon na to się nie zgadza.

Od pewnego czasu w Watykanie narasta napięcie. Kardynał Fernández ogłosił podczas konferencji prasowej 3 lipca, że przygotowuje dokument dotyczący „różnych tematów związanych z Maryją”, która jest bardzo bliska serca Leona XIV. Tekst Fernandeza najpewniej znalazł się już na biurku papieża Leona XIV. Jednak nowy biskup Rzymu odmawia udzielenia mu papieskiego błogosławieństwa w obecnym kształcie.

Fernández, jako prefekt Dykasterii Nauki Wiary i wieloletni zaufany współpracownik papieża Franciszka, podobno wywiera znaczny nacisk na publikację dokumentu. Co istotne, pismo powstało jeszcze za pontyfikatu Franciszka, lecz papież Leon XIV wydaje się niechętny do szybkiego zatwierdzenia. Może to świadczyć o różnicy w podejściu do kultu maryjnego i sposobu interpretacji objawień — nowy papież nie chce rezygnować z tradycji ani gwałtownych gestów na rzecz modyfikacji doktrynalnych.

Dokument ma być kontynuacją reformatorskiego sześciostopniowego schematu oceny rzekomych objawień nadprzyrodzonych, wprowadzonych w maju 2024 roku, w którym zamiast jednoznacznej oceny nadprzyrodzoności — największe znaczenie ma ich efekt duszpasterski, czyli coś, na co Franciszek kładł ogromny nacisk. W jego pontyfikacie tzw. podejście duszpasterskie stało nad wszystkim, czasami niestety nawet nad doktryną i nauką. Dlatego podczas ostatniego pontyfikatu wprowadzono zasadę, że zamiast potwierdzenia nadzwyczajności objawień maryjnych dopuszczało się jedynie neutralny zwrot „nihil obstat”, czyli że „nie ma przeszkód”, aby „duszpastersko” podchodzić do takich objawień.

Tymczasem papież Leon XIV miał powiedzieć prefektowi Fernándezowi, że owszem, dokument o objawieniach maryjnych powinien powstać, ale równocześnie zastrzegł konieczność przeprowadzenia znaczących poprawek. Nie podano do publicznej wiadomości, o co dokładnie toczy się spór między papieżem a Fernandezem, ale widocznym na zewnątrz znakiem napięcia są częste audiencje Fernándeza u papieża — znacznie częstsze niż wynikałoby to z rutyny watykańskiej. Marianistyczny dokument ma stać się swoistym testem relacji pomiędzy autorem reform a nowym papieżem, a po lecie będzie jasne, czy Fernández pozostanie na swoim stanowisku — jego odwołanie byłoby silnym sygnałem i mocnym plusem tego pontyfikatu. Aczkolwiek istnieje też możliwość, że Fernández zostanie, ale pod ścisłym i osobistym nadzorem papieża Leona XIV.

Ale ktoś może zapytać, dlaczego się tak uwziąłem na prefekta Kongregacji ds. Wiary kard. Fernándeza, nazywanego przez bliskich Tucho. Przejdźmy zatem do tła tej postaci, która nigdy nie powinna była objąć stanowisko strażnika czystości wiary katolickiej. I do kontrowersji, które narastają wokół jego osoby.

Fernández jako młody duchowny napisał w 1995 roku książkę pt. „Uzdrów mnie ustami. Sztuka całowania”, której temat — pocałunek jako duchowa i sensualna praktyka — wzbudził zdziwienie i nieufność. Sam autor tłumaczył, że nie traktuje tego jako pracę naukową, a napisał ją z myślą o młodych parach. Fernández opisuje w niej z gorszącą dokładnością, czy podczas pocałunków językiem powinno się kręcić w lewą czy prawą stronę albo jak głęboko penetrować usta podczas pocałunku. Książka obecnie nie jest już wznawiana, a zapytany Fernández powiedział, że dzisiaj już by jej tak nie napisał…

W 1998 roku ukazała się jego jeszcze bardziej kontrowersyjna praca pt. „Mistyczna pasja. Duchowość i zmysłowość”, zawierająca erotyczne opisy orgazmu i tzw. „mistyczny orgazm”, czyli scenę erotycznego spotkania z Jezusem rzekomo opisanego przez 16-letnią dziewczynę. Książka została krytykowana jako „porno-teologia”, a Akademia Papieska uznała, że „graniczy z pornografią” i jest niezgodna z nauczaniem Kościoła. Nikt wtedy nie przypuszczał, że 25 lat później autor tej książki zostanie prefektem Kongregacji ds. Wiary…

Co więcej, Fernández jest uznawany za głównego autora wielu kluczowych dokumentów papieża Franciszka, takich jak „Evangelii gaudium”, „Laudato si’” czy wreszcie kontrowersyjne „Amoris laetitia”. W przypadku „Amoris laetitia” analizy wykazały, że fragmenty dotyczące rozwiedzionych i ponownie żyjących w nowych związkach są niemal słowo w słowo skopiowane z tekstów Fernándeza z lat 2005–2006 – ale bez cytowania źródła. Niektórzy stoją na stanowisku, że to on jest ghostwriterem dokumentu, który przez zachodnich biskupów jest wykorzystywany do tego, aby udzielać Komunii św. rozwodnikom żyjących w ponownych związkach.

Natomiast będąc już prefektem Kongregacji ds. Wiary Stolica Apostolska opublikowała kolejny felerny dokument „Fiducia supplicans”, który pozwala na udzielanie błogosławieństw parom nieregularnym, w tym homoseksualnym, o ile nie przypominają ceremonii małżeństwa. Dokument wywołał alarm i sprzeciw wielu episkopatów (szczególnie afrykańskich), a kardynałowie tacy jak Müller, Sarah czy Zen określali go jako niebezpieczny i heretycki. Wielu sugerowało wtedy, że Fernández powinien ustąpić ze stanowiska. Tak się jednak nie stało, a papież Leon XIV zastał bliskiego współpracownika Franciszka na kluczowym dla całego Kościoła stanowisku.

Podsumowując, historia kardynała Víctora Manuela Fernándeza to dramatyczna mieszanka bliskości do papieża Franciszka, ultraliberalnego i de facto protestanckiego zapału reformatorskiego, kontrowersyjnych pism z przeszłości na pograniczy pornografii i politycznych napięć na najwyższym szczeblu Kościoła katolickiego. Dokument o Maryi — gwałtownie kontestowany przez Leona XIV — może okazać się kluczowym sprawdzianem wizerunkowym i doktrynalnym nowego pontyfikatu.

Adam Sosnowski

Leon XIV. Biografia ilustrowana

Leon XIV. Biografia ilustrowana

Adam Sosnowski, Ks. Janusz Królikowski

Pierwsza i najobszerniejsza polska biografia Roberta Prevosta – nowego Ojca Świętego Leona XIV – ukazuje się w momencie, gdy cały świat z uwagą obserwuje początki jego pontyfikatu. To książka absolutnie wyjątkowa – nie tylko dlatego, że powstała z pasji i wielomiesięcznej pracy dziennikarzy znających realia Kościoła, ale również dlatego, że zawiera liczne materiały (m.in.


Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.