Kim są anioły? Co o nich wiemy? Dziś wspomnienie świętych Aniołów Stróżów
„Życie ludzkie od dzieciństwa aż do zgonu jest otoczone opieką i wstawiennictwem aniołów: każdy wierny ma u swego boku anioła jako opiekuna i stróża, by prowadził go do życia” (KKK, 336). Anioł Stróż i jego młodziutki podopieczny na obrazie włoskiego artysty Marcantonia Franceschiniego. Fot. Meister Drucke Można powiedzieć, że znów wraca „moda” na anioły, w księgarniach jest mnóstwo książek na ich temat, mimo iż ci, którzy o nich piszą czy mówią, narażają się na śmieszność lub pomówienie o dewocję. Wielu nie wie, jak na to zareagować: opowiedzieć się otwarcie przeciw, zachować rezerwę czy jeszcze mocniej uwierzyć w anioły? Odpowiedź na to nie rozwiązuje jednak podstawowego problemu: dlaczego ludzie w ogóle przestali wierzyć w istnienie istot duchowych, niewidzialnych, stworzonych przez Boga, których zadaniem jest pomaganie im? Najprościej można by powiedzieć, że nie wierzą w aniołów ci, którzy nie wierzą w Boga. Potwierdzają to jakże różne wypowiedzi kosmonautów, radzieckiego i amerykańskiego, którzy, poznawszy kosmos, nie zmienili swoich wcześniejszych poglądów. 22 października 1967 r. Walentina Tierieszkowa powiedziała podczas pobytu w Turynie: „Wszyscy astronauci Związku Radzieckiego są komunistami i ateistami. Nikt z nas nie zauważył we wszechświecie ani anioła, ani archanioła, i sądzę, że również nasi koledzy ze Stanów Zjednoczonych ich tam nie widzieli” (jej słowa opublikowało pismo „Nostro Tempo”). Sowiecka kosmonautka myliła się jednakże w ocenie Amerykanów. James Alton McDivitt mówił bowiem: „Wydaje mi się, że nie ma żadnej różnicy między tym, co na dole, a tym, co na górze. Kto tu na ziemi żyje w wewnętrznym związku z aniołami i z Bogiem, będzie poufale z nimi obcował także u góry. Kto zaś nie odczuwa ich obecności na ziemi, nie doświadczy ich istnienia ani na Księżycu, ani na Marsie”.
W wielu naszych świątyniach można usłyszeć od kilku lat odmawianą na zakończenie Mszy św. modlitwę do św. Michała Archanioła, którą napisał papież Leon XIII w latach 1880. Stanowi ona rodzaj egzorcyzmu jako modlitwa o obronę przed pokusami i działaniem sił zła w świecie. Wierni proszą w niej Archanio- ła, by wspierał ich w walce duchowej. Jej odmawianie zalecane jest obecnie w łączności z prośbą o pokój. Jakże aktualna okazuje się wymowa tej modlitwy, gdy los ludzkości jest w poważnym niebezpieczeństwie, a siły ciemności i zła na świecie zdają się triumfować. (...)
Widzenie Marii z Ágredy
W książce „Mistyczne miasto Boże” Maria z Ágredy, siedemnastowieczna mistyczka, w wizji o stworzeniu świata opisała powołanie aniołów, istot świętych w stanie łaski, które na początku nie oglądały jeszcze Boga „twarzą w twarz”, ale miały wysłużyć sobie to szczęście z pomocą łaski i darów Ducha Świętego. Została im objawiona wola Stwórcy, który wskazał, jak mają postępować i jakie mają pełnić zadania. Najważniejsze było, aby oddawali hołd i uwielbienie Bogu jako swemu najwyższemu Panu. Wszyscy aniołowie okazali się posłuszni, ale nie wszyscy z tego samego powodu. Posłuszeństwo Lucyfera wypływało z lęku, a nie z miłości. Doprowadziło to do jego buntu. Kiedy Bóg wezwał wszystkich aniołów, aby służyli również Jego Synowi, Bogu-Człowiekowi, Lucyfer powodowany pychą i zazdrością odmówił posłuszeństwa. Poszli za nim także inni aniołowie, którym przyrzekł, że będą panować osobno, niezależnie od Chrystusa.
Co na to Bóg? Ano, wciągnął Lucyfera w swój plan. Czy Kościół miałby tylu męczenników i świętych, gdyby nie działanie zła? Mistrz Jan Tauler, mistyk niemiecki z XIV w., przedstawiając zasadzki demonów, pisał z jakąż aktualnością: „Przychodzą ze wszystkimi fortelami, jakie mają do dyspozycji. Złość, jaką się posługują bez przerwy w tym dziele, jest nie do wiary. I człowiek musi ustawicznie mieć się w najwyższym stopniu na baczności przed tą złością wrogów, którzy z taką chytrością go otaczają. Do tego dzieła stosują najbardziej przemyślną zręczność i posługują się często rzeczami, które mają pozór dobra. Wiele czasu poświęcają na to, żeby doprowadzić człowieka do rozproszenia ducha. Jeżeli nie mogą uczynić więcej, pozostawiają go w stanie pozornie pięknych zamiarów, pozwalają mu wybrać taki rodzaj działania, który mu się wydaje dobry; wzniecają w nim przekonanie, że znajduje się w dobrej sytuacji, że powinien tym się zadowolić i nie szukać niczego więcej. Jest to pokusa bardzo niepokojąca i dzisiaj nie więcej niż zwykle”.
Oczywiście, diabeł nie jest złym psem spuszczonym z łańcucha. Św. Augustyn dowodzi, że „chciałby [on] bardzo często szkodzić, ale nie może, gdyż jego moc została podporządkowana innej, wyższej Mocy. Gdyby diabeł mógł rzeczywiście wyrządzać tyle szkód, ile by chciał, to na ziemi nie byłoby żadnych sprawiedliwych”.
Z życia Ojców Kościoła dowiadujemy się, że pewnego dnia św. Izydor, pustelnik, wstąpił na dach swojej pustelni w towarzystwie opata Mojżesza, kuszonego od pewnego czasu przez demona nieczystości: „– Popatrz na zachód! – rzekł Izydor do swego gościa. I oto zauważył on tam ogromną liczbę demonów w dzikiej wrzawie, gotujących się do walki. Następnie pustelnik znów zwrócił się do swego gościa: – Popatrz na wschód. Opat Mojżesz zauważył tam tłum aniołów, hufce mocy niebieskich, jaśniejące bardziej niż słońce. Ci, których widziałeś na zachodzie – rzekł pustelnik – to ci, którzy uderzają w Świętych; na wschodzie znajdują się ci, których Bóg zesłał Świętym na pomoc. Przyznaj, że liczba i moc większe są po naszej stronie”. Wtedy całkowicie pocieszony święty opat Mojżesz wrócił do swojej pustelni.
Jest w opowieści Marii z Ágredy ważny wątek maryjny. Otóż, przestrzegając nakazu posłuszeństwa Wcielonemu Słowu, aniołowie mieli służyć również Jego Rodzicielce, Królowej i Pani wszystkich stworzeń. Na to jeszcze bardziej oburzył się Lucyfer i, zwracając się przeciw Stwórcy, zawołał: „Niesprawiedliwe są te rozkazy. Przynoszą ujmę mej wielkości. Dlatego tę Istotę, na którą Ty, Panie, spoglądasz z taką miłością i którą chcesz obdarować takimi wspaniałościami, ja będę prześladował i zniszczę Ją. Użyję w tym celu całej mojej siły i chytrości. Niewiastę tę, Matkę Słowa, strącę z wysokości, na którą zamierzasz Ją wynieść, a zamiar Twój w rękach moich w proch się obróci”.
Z przekazu Marii z Ágredy dowiadujemy się dalej, że wielka pycha Lucyfera pobudziła gniew Pański. Bóg tak rzekł do niego: „Niewiasta, której uczcić nie chciałeś, zetrze twoją głowę. Ona cię zwycięży i zniszczy twą władzę. I chociaż przez pychę twoją świat pozna śmierć, to jednak przez pokorę Niewiasty śmiertelnicy otrzymają życie i zbawienie. Oni odbiorą zapłatę i otrzymają koronę, którą ty utraciłeś”. W konsekwencji źli aniołowie zostali strąceni z nieba, a dobrzy w nagrodę otrzymali możliwość oglądania Boga i zyskali wieczną chwałę. Tyle na temat anielskich istot przekazuje nam Maria z Ágredy.
Dywagacje teologów i przykłady z Biblii
Dla osób wierzących liczne przykłady w Biblii potwierdzają, że Bóg posługuje się aniołami. Są oni jakby przedłużeniem Jego rąk. Ich istnienie możemy przyjąć za prawdziwe na podstawie Objawienia oraz nauczania Kościoła. Refleksja filozoficzna nic tu nie pomoże, skłania jedynie do przypuszczenia, że nie da się wykluczyć tego, że istnieją. Św. Tomasz z Akwinu w „Traktacie o aniołach” pisze, że w przeciwieństwie do bytów cielesnych, złożonych z formy i istnienia, są one tylko czystą formą. Nie ma w nich materii. Według Akwinaty każdy anioł jest jedynym w swoim rodzaju uosobionym przedstawicielem swego gatunku (za: S. Świeżawski, „Św. Tomasz odczytany na nowo”). Natomiast w „Summie teologicznej” w rozdziale o Boskich rządach św. Tomasz, pisząc o zadaniach aniołów, wymienia m.in. ich czuwanie nad człowiekiem. Mogą one wpływać na zachowania ludzi, pouczać ich, ostrzegać, kierować ku dobru, a tym samym mają udział w boskich rządach nad światem.
(...)
Czesław Ryszka
*
Jest to tylko fragment artykułu Czesława Ryszki o aniołach. Całość przeczytać można w aktualnym numerze miesięcznika WPIS:

WPIS 09/2025 (e-wydanie)
Wrześniowy numer Waszego ulubionego miesięcznika „Wiara Patriotyzm i Sztuka” lepiej znanego pod skróconą nazwą „Wpis” już w sprzedaży! Jak każdego miesiąca przygotowaliśmy dla Was wyselekcjonowany zbiór felietonów na aktualne tematy, podobnie jak całą serię artykułów powiązaną z rocznicami historycznymi.
Zapraszamy do naszej Księgarni Internetowej po miesięcznik WPIS - egzemplarze pojedyncze lub w prenumeracie - tradycyjnie albo elektronicznie:

Prenumerata elektroniczna WPiSu na drugie półrocze 2025 roku (5 numerów, w tym jeden podwójny)
Miesięcznik „Wpis” już od piętnastu lat pozostaje wierny swym założeniom i przedstawia Czytelnikom podstawowe wartości, a więc wiarę, patriotyzm i sztukę.
Publikują u nas tak znakomici autorzy, jak m.in.: Adam Bujak, ks. prof. Waldemar Chrostowski, Leszek Długosz, prof. Ryszard Kantor, dr Marek Klecel, ks. prof. Janusz Królikowski, prof. Grzegorz Kucharczyk, dr Monika Makowska, prof. Aleksander Nalaskowski, prof.

Prenumerata miesięcznika WPIS na rok 2025. Wydanie drukowane
Miesięcznik „Wpis” już od piętnastu lat pozostaje wierny swym założeniom i przedstawia Czytelnikom podstawowe wartości, a więc wiarę, patriotyzm i sztukę.
Publikują u nas tak znakomici autorzy, jak m.in.: Adam Bujak, ks. prof. Waldemar Chrostowski, Leszek Długosz, prof. Ryszard Kantor, dr Marek Klecel, ks. prof. Janusz Królikowski, prof. Grzegorz Kucharczyk, dr Monika Makowska, prof. Aleksander Nalaskowski, prof.

Prenumerata miesięcznika WPiS na cały 2025 rok - wydanie drukowane + wydanie elektroniczne
Miesięcznik „Wpis” już od piętnastu lat pozostaje wierny swym założeniom i przedstawia Czytelnikom podstawowe wartości, a więc wiarę, patriotyzm i sztukę.
Publikują u nas tak znakomici autorzy, jak m.in.: Adam Bujak, ks. prof. Waldemar Chrostowski, Leszek Długosz, prof. Ryszard Kantor, dr Marek Klecel, ks. prof. Janusz Królikowski, prof. Grzegorz Kucharczyk, dr Monika Makowska, prof. Aleksander Nalaskowski, prof.




Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.