Holenderscy autorzy przeciwko Meta. Spór o trenowanie AI
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Freepik Holenderscy pisarze i publicyści, reprezentowani przez związek dziennikarzy NVJ, związek pisarzy Auteursbond oraz organizację Lira zajmującą się ochroną prawa autorskiego, zagrozili krokami prawnymi przeciwko Meta; chodzi o użycie bez pozwolenia tekstów ich dzieł do trenowania modeli sztucznej inteligencji. Meta ma czas do 27 lutego, aby odpowiedzieć na wezwanie do zaprzestania tej praktyki i dojść do porozumienia w kwestii opłaty za wykorzystanie tekstów.
Potencjalny proces nie byłby jedynym tego rodzaju, z jakim mierzy się Meta; dla przykładu, sąd w Stanach Zjednoczonych uznał w zeszłym roku, że amerykański konglomerat technologiczny wykorzystał do trenowania swojego modelu językowego LLama zasoby tzw. shadow libraries, takich jak LibGen czy Anna’s Archive. Shadow libraries to internetowe bazy danych udostępniające swoim użytkownikom dostęp do treści nieudostępnianych publicznie, często bez poszanowania prawa własności intelektualnej. Sprawa ta wiąże się z decyzją Holendrów, ponieważ zasoby te zawierają także materiały pochodzące z ich kraju.
„Bez naszej pracy nie byłoby AI”, powiedział rzecznik NVJ Thomas Bruning w rozmowie z dziennikiem Financieele Dagblad. „Sprawiedliwy poziom zapłaty jest potrzebny dla dziennikarzy, pisarzy i tłumaczy, aby kontynuowali swoją pracę”. Hanneke Verschuur, dyrektor Lira, podkreśla, że ani jej organizacja, ani dwie pozostałe nie próbują zahamować użycia sztucznej inteligencji. „Nie jesteśmy przeciwko AI”, wyjaśniła. „Jednak nie może tak być, że firmy spodziewające się zarobić miliardy robią tak, jednocześnie niszcząc ekonomiczną i kreatywną pozycję twórców”. NVJ, Auteursbond i Lira nie wykluczają też pozwania Open AI, Anthropic i Google, które również bez pozwolenia ani uiszczenia opłaty posługują się tekstami holenderskich autorów. „Ale do osiągnięcia tego potrzebujemy przejrzystości”, stwierdziła Verschuur. „Chcemy dokładnie wiedzieć, jakich materiałów użyto i jakie są modele rozliczeń, abyśmy mogli wypracować sprawiedliwy system płatności”.
W postępowaniu sądowym nie biorą udziału holenderskie gazety i inne firmy mediowe, zrzeszone w NPD Nieuwsmedia, które reprezentują pracodawców wielu dziennikarzy i są właścicielami praw autorskich do ich dzieł. Jak powiedział dyrektor tej organizacji Herman Wolswinkel, NPD Nieuwsmedia na razie traktuje priorytetowo umowy licencyjne z firmami technologicznymi, jednak „jeśli to nie będzie dobrze działało, nie wykluczamy kroków prawnych”.
Źródło: dutchnews.nl, AM

Złoty cielec i fałszywi prorocy. Państwo jako narzędzie walki z Bogiem
Doświadczamy obecnie prawdziwej inwazji państwa na nasze umysły, szczególnie na naszą wiarę. Takie działania znamy z historii, najnowszej i tej dawniejszej. Okres bolszewicki w Polsce (PRL), niemiecka okupacja, czas zaborów i konfederacji targowickiej – wszystko to wiązało się z pozbawieniem kraju niepodległości, narodu – wolności, a poszczególnego obywatela – swobodnego dostępu do oświaty i dóbr narodowej kultury.

Pandemia grzechu, czyli śmierć nauczycielką życia
Czy zdajemy sobie sprawę z tego, dokąd prowadzą nas najnowsze trendy światopoglądowe? Postnowocześni ideologowie, pseudonaukowcy oraz zgenderyzowani politycy chwycili w swoje ręce stery w wielu krajach i wiodą ludzkość w tragiczną otchłań. Zgodnie z jeszcze oświeceniowymi, a potem z marksistowskimi, leninowskimi i nazistowskimi zaleceniami także dzisiejsi utopiści godzą się z tym, że na drodze do świata bez skazy muszą być ofiary.




Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.