Francuska literatura „sprzeczna z wartościami promowanymi przez islam”. Nowy niebezpieczny trend wśród muzułmańskich influencerów
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. IStock Czy coraz liczniejsza obecność muzułmanów nad Sekwaną ma wymiar wojny kulturowej? Odpowiedź na to pytanie jest aż nadto oczywista, a świadczy o tym najnowszy trend promowany przez influencerów wyznających islam. Jak się okazuje, tym razem na celowniku znalazła się... klasyczna literatura francuska; np. w prezentowanym na TikToku materiale video z 16 lipca młoda dziewczyna w hidżabie określa francuskie dzieła literackie jako „banalizujące oszustwo, romantyzujące przemoc i normalizujące wszystko, co jest sprzeczne z wartościami, które ona wyznaje”. Wśród dzieł literatury francuskiej, które nie tylko według tej konkretnej tiktokerki powinny znaleźć się na liście lektur zakazanych, znalazła się m.in. słynna „Baryłeczka” [„Boule de Suif”], nazywana przez Flauberta „arcydziełem kompozycji, komizmu i obserwacji”.
Jednoznacznie odrzucając dorobek literatury francuskiej, tiktokerka proponuje... promocję „romansu halal”, będącego dokładnym przeciwieństwem wszystkich historii o zakazanej miłości i trudnościach stojących na jej drodze.
Jak zatem powinien wyglądać „modelowy romans halal”? Otóż historia miłosna może się rozgrywać wyłącznie pomiędzy mężczyzną i kobietą wyznającymi islam, a akcja „musi respektować zasady islamu; przed ślubem i bez ślubu nie może się pojawić nie tylko relacja o charakterze seksualnym, ale nawet romantycznym!”. „Nie mogę się doczekać, żeby przeczytać jakąś historię o zaaranżowanym małżeństwie. Dzieło, w którym pojawia się zaaranżowane małżeństwo i islam, to jest coś, co wszyscy powinni czytać”, dodaje wspomniana muzułmańska tiktokerka. Jak się okazuje, większość mieszkających we Francji muzułmanów popiera jej zdanie. Wielu z nich określa Francję jako kraj „islamofobiczny, kapitalistyczny i rasistowski” – szczególnie pod względem kultury i literatury; nie brakuje też wypowiedzi, iż „historie białych mieszczan paryskich, czy też chrześcijańskiego wojownika walczącego z Saracenami, są islamofobiczne i sprzeczne z wartościami kulturalnymi promowanymi przez islam”. Jak na razie „romans halal” jest gatunkiem niszowym, ale znaczącym; jak widać, islam stanowi całkowite przeciwieństwo nie tylko chrześcijaństwa, ale także francuskiego dziedzictwa kulturalnego. Jeszcze jeden przykład na to, że nie ma szans na integrację napływowej ludności muzułmańskiej, a wojna kulturowa nie jest jedynie pustym sformułowaniem.
Źródło: Valeurs Actuelles, Europe 1, MM

Złoty cielec i fałszywi prorocy. Państwo jako narzędzie walki z Bogiem
Doświadczamy obecnie prawdziwej inwazji państwa na nasze umysły, szczególnie na naszą wiarę. Takie działania znamy z historii, najnowszej i tej dawniejszej. Okres bolszewicki w Polsce (PRL), niemiecka okupacja, czas zaborów i konfederacji targowickiej – wszystko to wiązało się z pozbawieniem kraju niepodległości, narodu – wolności, a poszczególnego obywatela – swobodnego dostępu do oświaty i dóbr narodowej kultury.







Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.