Dynamiczny rozwój wietnamskiego Kościoła katolickiego w kraju zdominowanym przez buddyzm
Katedra w Hue. Fot. Wikimedia Dla wietnamskich katolików data 2 lutego to nie tylko święto Ofiarowania Pańskiego, ale także wspomnienie francuskiego misjonarza św. Jean-Théophane’a Vénarda, kapłana, który w 1861 r. poniósł męczeńską śmierć na terenie Wietnamu; w 1988 r. został kanonizowany przez św. Jana Pawła II. Po ponad 160 latach od śmierci ojca Vénarda Kościół katolicki w Wietnamie, mimo licznych prześladowań, należy do najdynamiczniej rozwijających się wspólnot. To prawdziwy ewenement w kraju, którego większość obywateli wyznaje buddyzm.
Według najnowszych danych 7,2 mln Wietnamczyków to katolicy, co stanowi ok 7% społeczeństwa. Kościół katolicki w Wietnamie jest zorganizowany w 27 diecezjach, z których największe to Hanoi, Hué i Ho Chi Minh; oprócz tego po całym kraju jest rozsianych ponad 2000 parafii. Te dane świadczą o tym, iż jest to jedna z najważniejszych narodowych wspólnot katolickich w Azji.
Co ciekawe, w Wietnamie sukcesywnie wzrasta też liczba powołań kapłańskich, np. w archidiecezji Ho Chi Minh, liczącej ponad 720 tys. wiernych, wyświęcono w ostatnich latach ok. 400 młodych kapłanów. Z kolei w archidiecezji Hanoi (330 tys. wiernych) działa obecnie ok. 200 księży. Każdego roku, dzięki działalności także setek tysięcy świeckich katechetów – w większości młodych ludzi, wzrasta też liczba dorosłych, którzy przystępują do Chrztu św. Mimo sporych ograniczeń politycznych i administracyjnych Kościół katolicki w Wietnamie charakteryzuje się również wielkim zaangażowaniem w pomoc społeczną – zwłaszcza w opiekę nad osobami starszymi, a także we wsparcie edukacyjne dzieci i młodzieży z najuboższych rodzin.
Historia katolicyzmu w Wietnamie jest naznaczona krwią męczenników; wraz ze wspominanym Jean-Théophane’em Vénardem św. Jan Paweł II kanonizował grupę aż 116 wietnamskich katolików, którzy ponieśli śmierć za wiarę w Chrystusa. Opisywany dynamiczny rozwój Kościoła katolickiego w Wietnamie (kraju, jak już było wspomniane, w zdecydowanej większości zdominowanego przez buddyzm) świadczy jednak o tym, że ich ofiara nie poszła na marne.
Źródło: Aleteia.fr, MM

Bez Boga nie ma zbawienia
Wielu będzie zaskoczonych, czytając tę książkę. Nie zawsze spotyka się bowiem opinie tak odważne – formułowane zwłaszcza przez osobę duchowną – a zarazem tak głęboko przemyślane. O. prof. Dariusz Kowalczyk SJ wykazuje się wielką wiedzą na temat Kościoła, chrześcijaństwa, ale także aktualnych spraw społecznych i narodowych. W rozmowie z dr.

Wspaniałość chrześcijaństwa
Jak żyć bez wiary w Boga? Niektórzy próbują, ale zwłaszcza w naszych czasach niespotykanego zamętu pojęć oznacza to tylko pogłębienie wewnętrznego chaosu człowieka. Autor pisze wprost: „żyjemy w cywilizacji skupionych na sobie konsumentów, którzy za pomocą zgiełku i rozrywki usiłują zagłuszyć w sobie dojmujący brak sensu życia”. Ks. prof.




Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.