Dania: premier przeprasza za przymusową antykoncepcję wobec Inuitów z Grenlandii
Mette Frederiksen (2025). Fot. Autorstwa Number 10 - https://www.flickr.com/photos/number10gov/54306334887/, OGL 3, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=159182968 Premier Danii, Mette Frederiksen, przeprosiła rdzenne kobiety z Grenlandii za eugeniczną, przymusową antykoncepcję, którą stosowano wobec nich przez kilka dekad, aż do lat 90. XX wieku.
Od końca lat 60. do 1992 roku duńskie władze służby zdrowia dążyły do ograniczenia populacji Inuitów, zmuszając około 4500 kobiet i nastolatek – czyli około połowę kobiet w wieku rozrodczym mieszkających na wyspie – do założenia antykoncepcyjnej wkładki wewnątrzmacicznej (IUD) wbrew ich woli, donosi Le Monde; BBC z kolei zwróciło uwagę, że kilka przypadków zmuszania do antykoncepcji miało miejsce aż do 2018 roku.
W wyniku tego wiele z tych kobiet trwale utraciło możliwość urodzenia dziecka, a „prawie wszystkie cierpiały z powodu problemów fizycznych lub psychicznych”.
Były premier Grenlandii, Mute Egede, nazwał ten program „ludobójstwem”, ponieważ wzrost populacji Grenlandii znacznie spowolnił w latach 70. XX wieku w porównaniu z danymi za wcześniejsze lata.
„Dziś można powiedzieć tylko jedno: przepraszam” – powiedziała Frederiksen podczas przemówienia wygłoszonego w obecności ofiar w stolicy Grenlandii, Nuuk.
„Przepraszam za krzywdę, która wam została wyrządzona, bo byliście Grenlandczykami. Przepraszam za to, co wam odebrano i za ból, jaki to sprawiło” – powiedziała Frederiksen, gdy co najmniej jedna z ofiar ocierała łzy.
Kirstine Berthelsen, ofiara procederu, która ma za sobą dwie ciąże pozamaciczne i usunięcie jajowodu spowodowane przymusem noszenia wkładki domacicznej, powiedziała agencji Agence France-Presse (AFP), że przeprosiny są dla niej uzdrawiające.
„Mogę iść dalej ze swoim życiem bez nienawiści, gniewu i negatywnych emocji, które mnie od środka zżerają” – powiedziała Berthelsen.
Z kolei Katrina Petersen poddała się przymusowej aborcji przeprowadzonej przez duńskich lekarzy, zanim siłą założono jej wkładkę domaciczną. „Z powodu mojego wieku nie wiedziałam, co robić” – powiedziała ze łzami w oczach w wywiadzie dla ABC News. „Tłumiłam to w sobie i nigdy o tym nie mówiłam”. „Mogłabym być dziś babcią, gdyby nie odebrali mi dziecka” – powiedziała w innym wywiadzie dla Associated Press. „Prawdopodobnie miałabym o wiele lepsze życie niż to, które miałam”.
Kiedy kobieta kilka lat później wyszła za mąż, nie mogła mieć dzieci. Teraz, mając 52 lata, mówi, że traumatyczne wydarzenia doprowadziły ją do „gniewu, depresji i nadmiernego spożycia alkoholu”.
W zeszłym roku prawie 150 kobiet z plemienia Inuitów pozwało Danię, domagając się odszkodowania od ministerstwa zdrowia za naruszenia praw człowieka, których doświadczyły. Większość tych kobiet miała mniej niż 18 lat w momencie założenia im wkładki wewnątrzmacicznej.
Grenlandia była kolonią Danii do 1953 roku i w ciągu ostatnich dekad uzyskała coraz większą niepodległość, pozostając jednak terytorium autonomicznym w ramach Królestwa Danii, która nie była jedynym krajem stosującym przymusową antykoncepcję i sterylizację w okresie powojennym; podobne procedery stosowały u siebie Stany Zjednoczone, Kanada czy Szwecja, a także Czechosłowacja, Brazylia, Portoryko, Bangladesz, Indie i Japonia. Najgorszy program eugeniczny wprowadziły komunistyczne Chiny, gdzie polityka jednego dziecka obejmowała miliony przymusowych sterylizacji i aborcji, nie mówiąc o masowym mordowaniu nowo narodzonych dziewczynek.
W dekadach po II wojnie światowej szerzona była narracja o tym, że świat wkrótce stanie się „przeludniony”, co przyczyniło się do wdrożenia polityki eugenicznej i kampanii propagandowych na rzecz antykoncepcji i aborcji.
Dziś jednak doświadczamy sytuacji odwrotnej – coraz więcej krajów doświadcza spadków wskaźników urodzeń, a narody, także Polska, stopniowo wymierają.
Źródło: lifesitenews.com; AD
Zapraszamy do naszej Księgarni Internetowej po książki o współczesnych, bezbożnych ideologiach:

Złoty cielec i fałszywi prorocy. Państwo jako narzędzie walki z Bogiem
Doświadczamy obecnie prawdziwej inwazji państwa na nasze umysły, szczególnie na naszą wiarę. Takie działania znamy z historii, najnowszej i tej dawniejszej. Okres bolszewicki w Polsce (PRL), niemiecka okupacja, czas zaborów i konfederacji targowickiej – wszystko to wiązało się z pozbawieniem kraju niepodległości, narodu – wolności, a poszczególnego obywatela – swobodnego dostępu do oświaty i dóbr narodowej kultury.

Bezbożność, terror i propaganda. Fałszywe proroctwa marksizmu
Nikt nie zrozumie, co złego dzieje się we współczesnym świecie zachodnim, a więc i w Polsce, nie znając przyczyn. Tkwią one jeszcze w ideach rewolucji francuskiej, a później w coraz bardziej lewicowej filozofii, zwłaszcza Karola Marksa. Poglądy tego ostatniego miały, jak wiadomo, tyleż wielki, co tragiczny wpływ na życie wielu narodów, choć myśliciel z Trewiru (zmarły w 1883 r.) sam tego nie doczekał.

Komunizm światowy. Od teorii do zbrodni
Książka ta dowodzi, jak szybko może rozprzestrzeniać się zło, jeśli nie napotka od razu zdecydowanego sprzeciwu. Komunizm nie zaczął się od łagrów, mordów i zniewolenia narodów. Zaczął się od teorii – zupełnie utopijnej, ale pozornie niezwykle zatroskanej o dobro całej ludzkości. Wielu dało się nabrać; jak się to skończyło, to Polacy wiedzą najlepiej.

Roztrzaskane lustro. Upadek cywilizacji zachodniej
Czy to już koniec naszej cywilizacji?
Trzymamy w ręku książkę, która jest jednym z najważniejszych dzieł współczesnej humanistyki, nie tylko polskiej. Wybitny uczony i pisarz, wielki erudyta, prof. Wojciech Roszkowski, dokonuje w niej bilansu naszej cywilizacji. Bilans to dramatyczny.





Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.