Belgia: apostazja traktowana jak wypisanie się z klubu. Dramatyczna sytuacja w niegdyś katolickim kraju
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pexels.com. Konferencja Episkopatu Belgii podała, że w 2024 r. ok. 4780 osób domagało się wykreślenia z listy ochrzczonych; to mniej niż w 2023 r., w którym taką decyzję podjęło 14.000 osób, jednak nie zmienia to smutnej rzeczywistości kryzysu wiary, z którym zmaga się Belgia.
Co więcej, opisywana tendencja robi się coraz bardziej alarmująca: sakrament chrztu świętego, niezmywalny znak przynależności do Chrystusa, jest traktowany podobnie jak zapisanie się do partii politycznej, którą można w każdej chwili zmienić. Należy jednak pamiętać, że wykreślenie swojego imienia i nazwiska z rejestru ochrzczonych nie jest w stanie usunąć wieczystej pieczęci, którą Bóg odcisnął na duszy w dniu, kiedy dostąpiła łaski chrztu świętego. W żadnym wypadku nie można zatem powiedzieć, że apostazja jest po prostu aktem administracyjno-formalnym, jak pojmują ją niektórzy obywatele Belgii; to nie to samo, co wypisanie się z klubu, bowiem chrzest to nowe narodziny, wyciśnięcie na duszy wspomnianej niezatartej pieczęci Boga. Dzięki temu sakramentowi człowiek zostaje uwolniony od grzechu pierworodnego, staje się też dzieckiem Bożym i zostaje przyjęty do Kościoła.
Niestety Belgia zmaga się z potężnym kryzysem wiary, co było widoczne m.in. podczas wizyty papieża Franciszka w 2024 r. podczas uroczystości jubileuszu 600-lecia Uniwersytetu w Louvain, kiedy to profesorowie i studenci tej katolickiej uczelni wyrażali wobec papieża swoje niezadowolenie „z powodu nieobecności kobiet na odpowiedzialnych stanowiskach w Kościele [chodziło o kwestię kapłaństwa], wykluczenia społeczności LGBTQ+ i niesprawiedliwości społecznej”. Głosy krytyki ze strony belgijskich katolików (!) dotyczyły także kwestii niedopuszczalności eutanazji [którą oni popierają].
To wszystko niestety świadczy o tragicznej kondycji belgijskiego Kościoła, rozdartego przez relatywizm i liczne błędy w pojmowaniu doktryny. „Belgia w tej chwili jest krajem dryfującym w nieznanym kierunku”, trafnie skomentował sytuację wiary katolickiej w swoim kraju jeden z belgijskich internautów. Trudno nie przyznać mu racji.
Źródło: Tribune Chrétienne, MM
Zapraszamy do naszej Księgarni Internetowej po książki diagnozujące stan naszej cywilizacji:

Złoty cielec i fałszywi prorocy. Państwo jako narzędzie walki z Bogiem
Doświadczamy obecnie prawdziwej inwazji państwa na nasze umysły, szczególnie na naszą wiarę. Takie działania znamy z historii, najnowszej i tej dawniejszej. Okres bolszewicki w Polsce (PRL), niemiecka okupacja, czas zaborów i konfederacji targowickiej – wszystko to wiązało się z pozbawieniem kraju niepodległości, narodu – wolności, a poszczególnego obywatela – swobodnego dostępu do oświaty i dóbr narodowej kultury.

Francuskie samobójstwo
W targanej kryzysem społecznym i ogromnymi napięciami wewnętrznymi Francji następuje właśnie historyczna zmiana politycznych nastrojów. Zmiana, która nie pozostanie bez wpływu na całą politykę europejską, w tym na Polskę. Po tym jak w wyborach do Parlamentu UE prawicowe Zjednoczenie Narodowe zdobyło nad Sekwaną, Loarą, Garonną i Rodanem ponad dwa razy więcej głosów niż blok prezydenta Emmanuela Macrona, ten ostatni rozpisał przedterminowe wybory.

Czas walki z Bogiem
Od XIX wieku, od czasu legalizacji partii lewicowych, toczy się oficjalna walka z Bogiem. Można nawet mówić o permanentnej wojnie z wiarą chrześcijańską. Walki rozpoczęte w sposób niezwykle krwawy jeszcze podczas rewolucji francuskiej znalazły potem swoje rozwinięcie w quasi-naukowych pracach quasi-filozofów, ideologów i zbuntowanych wobec Boga artystów.

Bezbożność, terror i propaganda. Fałszywe proroctwa marksizmu
Nikt nie zrozumie, co złego dzieje się we współczesnym świecie zachodnim, a więc i w Polsce, nie znając przyczyn. Tkwią one jeszcze w ideach rewolucji francuskiej, a później w coraz bardziej lewicowej filozofii, zwłaszcza Karola Marksa. Poglądy tego ostatniego miały, jak wiadomo, tyleż wielki, co tragiczny wpływ na życie wielu narodów, choć myśliciel z Trewiru (zmarły w 1883 r.) sam tego nie doczekał.

Roztrzaskane lustro. Upadek cywilizacji zachodniej
Czy to już koniec naszej cywilizacji?
Trzymamy w ręku książkę, która jest jednym z najważniejszych dzieł współczesnej humanistyki, nie tylko polskiej. Wybitny uczony i pisarz, wielki erudyta, prof. Wojciech Roszkowski, dokonuje w niej bilansu naszej cywilizacji. Bilans to dramatyczny.

Bunt barbarzyńców. 105 pytań o przyszłość naszej cywilizacji
Czy cywilizacja zachodnia, do której wszak należymy, już upadła? A jeśli tak, to czy będzie w stanie się podnieść i pod jakimi warunkami? Pytania te nurtują wielu ludzi, także wybitnego intelektualistę i świetnego pisarza prof. Wojciecha Roszkowskiego. Autor rozważał je już w skrzącym się imponującą erudycją dziele „Roztrzaskane lustro”, które stało się bestsellerem ubiegłego roku.




Komentarze (0)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.